Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
lunatic

Problem z odbieraniem bodźców z zewnątrz-co to może być?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Od wielu lat zażywam różne leki przeciwdepresyjne na stany lękowe, depresyjne i zaburzenia osobowości.

Od jakiegoś czasu występuje u mnie następujący objaw: czuje się jakbym miał utrudniony odbiór bodźców z zewnątrz, jakby to było czymś zaburzone i one po prostu nie docierały do mnie z normalną intensywnością, przykładowo jestem w jakimś miejscu, coś się dzieje, a ja tego nie odczuwam tak jak kiedyś, wszystko jest jakieś spłaszczone, jest jakieś otumanienie czy oszołomienie, nie wiem jak to nazwać. Tak jakby była jakaś bariera która utrudniala mi odbiór tego co się dzieje wokół. Kiedyś brałem paroksetynę i myślałem ze to od tego, ze one tak zobojętnia i to skutek uboczny leku. W tej chwili biorę inny lek który jak go kiedyś brałem nigdy czegoś takiego nie powodował a u mnie to jest jeszcze bardziej nasilone. Czy ktoś wie co to w ogóle jest i skąd się to może brać, czy to jest może objawem jakichś stanów lękowych czy czegoś jeszzce innego. Albo ewentualnie skutek uboczne przewlekłego przyjmowania leków?

 

-- 27 lip 2014, 11:15 --

 

albo może to jest ta derealizacja?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Możliwe że deralizacja, ale raczej wygląd to po prostu na winę leków, leki tak przytłumiają emocje i myśli oraz to jak odbieramy świat, jesteś po prostu "znieczulony psychicznie" od leków

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej niekoniecznie jest to wina leków ja miałam tak kiedy woógle nie brałam leków i to między innymi było powodem że ,,odwiedziłam,, psychiatrę. Ja miałam takie objawy jak ty lunatic opisywałam to mojemu lekarzowi. Czułam się jakby byłam w jakiejś kuli odzdzielona od świata i ludzi i te słowa które ludzie do mnie mówili odbijały się ode mnie i do mnie nie docierały. Nie mogłam się na niczym skupić nie mogłam się uczyć. pogorszył mi się słuch i wzrok. ludzie do mnie gadali i byli koło mnie a ja czułam się jakby w izolacji. U mnie do tego doszło na zasadzie połączenia stanów lękowych i depresji. Mi pomogły leki. Praoksetyna na początek była ale brałam ją przez miesiąc. paroksetyna przez pierwsze 2 tygodnie nailiła te objawy derealizacji( tak to nazwę bo to chyba to) a póżniej już wogole je nie miałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laura1234,

i co powiedział lekarz na to ze co to jest i skad to sie bierze?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niestety nic mi nie powiedział bo się go nie pytałam tylko słuchał i powiedział że mam depresję i nerwicę lękową. I dał mi te leki. Wtedy go się tak nie pytałam byłam dość zestresowana i nie umiałam o osobie rozmawiać z psychiatrą bo sie wstydziłam ze jestem tak młoda i już mam te problemy.

 

-- 27 lip 2014, 13:49 --

 

Mi się wydaje że jest to derealizacja bo te objawy na o wskazują ja jeszcze miałam takie coś że już sama nie wiedziałam kim jestem czułam się tak jakbym ,, nie żyła,, tylko jakąs laleczką była.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

po to sie idzie do lekarza zeby to on wystawil diagnoze i wytlumaczyl a nie zeby sie trzeba bylo samemu domyslac moze to a moze tamto, polska słuzba zdrowia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Być może jest to skutek uboczny leków który teraz bierzesz. Na ulotce powinno pisać. Powinieneś się tak czuć przez ok. 2 tyg. ja tak miałam ze mi się to nasiliło jak zaczęłam brać paroksetynę, ale póżniej znikło

 

-- 27 lip 2014, 13:55 --

 

A jaki lek bierzesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"być może" to mnie w ogole nie zbliza do znalezienia przyczyny, bo tak mozna o wszystkim powiedziec, byc moze od tego, byc moze od tamtego, tyle to sam wiem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to czemu się nie spytasz lekarza? tylko pytasz się tu na forum tu na forum nikt ci nie pomoze. My nie jesteśmy lekarzami, zresztą wątpie że ci lekarze też w tym pomogą tak samo powią,, być może,, bo skad oni mogą wiedzieć przecież nie zbadają tego.

 

-- 27 lip 2014, 14:07 --

 

Pzrepraszam za tak chamską być może ,,odzywkę,, ale mam wrażenie że moja osoba cię denerwuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

bo w tej chwili nie mam lekarza bo moj mnie olał i szukam jakiegos innego i jeszcze nie znalazłem, a skad wiesz ze nikt nie pomoze? a moze mial takie same objawy ktos, poszedł do lekarza i mu lekarz wytłumaczył co to jest? albo moze z innego źródła wie co to jest, tutaj są osoby z różnym doświadczeniem wiec nie rozumiem tego ze sie dziwisz ze pytanie zadałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No bo lunatic tak mówiąc szczerze to mnie trochę uraziłeś tym ,,być może,, ,,tyle to sam wiem,,, tutaj nikt na forum nie może ci na 100 procent powiedzieć co Ci jest. Napisałam to być może , ponieważ nie chcę Cię okłamywać. Nie wiem co ty teraz czujesz, czego doświadzczasz ja mogę tylko przypuszczać. Myślę że cała psychiatra się na tym opiera na przypuszczaniu bo tych chorób nie da się jakoś zbadać. Ja odpisałam na Twój post, bo miałam identyczne objawy co Ty a po tym poście co napisałeś przykro mi się zrobiło myślałam że mi podziękujesz że się zainteresowałam. Ale wiem pewnie jesteś ode mnie starszy i wychodzisz z założenia że ja się na tym wszystkim nie znam. Ja uważam, że przez internet nie da się pomóc trzeba porozmawiać o tym z lekarzem.

 

-- 27 lip 2014, 19:46 --

 

W jaki sposób ludzie przez neta Ci pomogą? przecież nie wypiszą Ci recepty a na psychoterapię to ty sam musisz iść. Ja od siebie mogę powiedzieć że mi na derealizację pomogły leki. Na pewno przyczyniło się tez do tego środowisko, poczucice bezpieczeństwa, przyjażni ludzie no i aktywność życiowa (dalej chodziłam do szkoły pomimo depresji wprawdzie w kratkę ale chodziłam i starałam się uczyć) .Myślę że kiedy obracasz się w dobrym środowisku masz przyjaciół to łatwiej jest wyjść z depresji.:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wg mnie to jeden z wielu objawow zaburzen z gruntu nerwicy/depresji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laura1234,

akurat tak sie sklada ze wiele rzeczy na przyklad na temat skutków ubocznych roznych lekow ktore mialem dowiedzialem się stąd a nie od lekarza i dzieki temu moglem cos z tym zrobic, lekarz to tyle powiedzial ze przykladowo ataki paniki po jednym leku zwalił na przesilenie wiosenne, jakby nie to ze tu kiedys wyczytalem ze ten lek u innych tez powodował takie ataki to bym dalej nie wiedzial skąd to mam i takich sytuacji było więcej, za bardzo ufasz lekarzom, ja sie na nich juz wiele razy przejechałem i mam troche inne podejście, i do lekarzy i do leków niz to jakie mialem na początku

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic, mam takie coś od czerwca, tez mało co do mnie dociera z zewnatrz, dodatkowo mam zmienioną świadomosc, inaczej postrzegam otaczajacą mnie rzeczywostość. Sądzę, że dokucza nam derealizacja/depersonalizacja, która musi sama przejść, nie ma na to skutecznych leków. Niby sie mówi ze neuroleptyki pomagaja, ale biorę abilify a DD mi nie mija. Ile to bedzie trwało u nas tego nie wiadomo. Czytałam na forum o DD, że u każdego trwa to latami u innych z kolei tylko tygodnie po czym samoistnie mija. Nie ma niestety reguły:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie jestem pewna czy do pojawienia sie tego nie przyczynil się stres w pracy i problem z rodziną,która mnie obgadywała. Mozliwe, ze bez tego tez by sie to przypałętało.

 

A u Ciebie były jakies sytuacje stresowe, które mogłyby sie do tego przyczynić?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic, ja tez nie ufam lekarzom przecież mój lekarz mie okłamał byłam wtedy bardzo wzburzona na niego. Ale ja uważam że chorzy teeż ci nie pomogą no bo jak? powiedzą ,,tak to derealizacja,, no i na tym się skończy a ty i tak pobiegniesz do lekarza po leki. Bezsensu. Ja wiem ze te leki mnie nie wylecza dlatego za 2 tyg. mam psychoterapie. Ja w ogole się lecze po swojemu. Mój lekarz kazał mi brac więcej leków ale ja ich nie biorę. Wiem że masz więcej ode mnie doświadczenia, ale uwierz ja im nie ufam lekarzom i lekom. Sama napisałam wyżej ,, myślę że psychiatria opiera się na przypuszczaniu bo tych chorób nie da się jakoś zbadać,,. A jak można skutecznie leczyć skoro leczenie opiera się n przypuszczeniach?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind,

no właśnie wszystko sie nasiliło jak mi sie udało załatwić prace ktorą sie bardzo stresuje, i stany lękowe, i osłabienie i to, wszystko sie zbiegło w tym czasie mimo to ze biore przecież lek

 

-- 27 lip 2014, 19:27 --

 

Laura1234,

mowisz tak jakby diagnoza w ogole była bez znaczenia a to jest podstawa, kiedys z napadami paniki latałem po pogotowiu, byłem na kroplowkach, byłem diagnozowany onkologicznie bo nie wiadomo było co mi jest, a to były objawy lęku napadowego o ktorym nie mialem zielonego pojecia ze w ogole coś takiego istnieje i ze tak się objawia, wiec nie mow mi ze to bedzie bez znaczenia ze sie dowiem co to jest

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lunatic nie wiem jaka jest twoja sytuacja życiowa ale jak jesteś samotny i nie masz w nikim wsparcia to nie wiem czy dasz radę. Mi pomogli bardzo rodzice i to ze miałam koleżanki. Myślę że środowisko dużo znaczy. Najlepszym lekarstwem są ludzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic, czyli mamy przyczyne swoich stanów , niewatpliwie stresy wpłyneły na pojawienie sie DD. Ja tez przeciez brałam regularnie leki, sertraline a mimo tego, ten stan sie pojawił. Tereaz tylko modlic sie żeby nas to nie trzymało zbyt długo, latami sobie poprostu nie wyobrazam, nie da sie pracowac, z nikim spotykac, bo człowiek jest nieobecny.

 

Powiedz mi czy jestes w stanie skoncentrowac sie na TV, jakims filmie w tym stanie? Dlugo juz Cie to meczy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ladywind,

od jakichś 2-3 tygodni sie wyraźnie nasiliło, mam właśnie problemy z koncentracją przez to, biore doraźnie na to suplementy pobudzające koncentracje, chwilowo jest niewielka poprawa wtedy, nie moge sie skupić na zadnym filmie czy na kawałku tekstu zeby go przeczytać bo mi myśli uciekają

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

,,mowisz tak jakby diagnoza w ogole była bez znaczenia a to jest podstawa,, a czy ja coś takiego powiedziałam? Diagnozę to ty już masz chyba skoro tu siedzisz na tym forum. Dobra ja już z tobą nie piszę bo widzę jaki masz stosunek do mnie. Ludzie chcą ci jakoś pomóc a ty masz ich gdzieś.Może woóle nie szukaj tego lekarza no bo przecież tu ludzie z tego forum mają większą wiedze niż lekarze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Lunatic nie wiem jaka jest twoja sytuacja życiowa ale jak jesteś samotny i nie masz w nikim wsparcia to nie wiem czy dasz radę. Mi pomogli bardzo rodzice i to ze miałam koleżanki. Myślę że środowisko dużo znaczy. Najlepszym lekarstwem są ludzie.

jest taka ze wszystkie zaburzenia depresyjne, lękowe i osobowości zawdzięczam sytuacji stresowej w domu co mam nawet czarna na bialym napisane w wypisie ze szpitala,jakoś nigdy zadnego wsparcia nie mialem a było na odwrót bo ciągle byłem za wszystko krytykowany w domu, nie mialem zadnych znajomych przez to bo sie bałem ludzi od tego i jakoś dałem rady a ty twierdzisz ze z tym nie dam teraz

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic, problemy z koncentracja sa przy tym najgorsze, z telewizja mam to samo, przez to w obecnym stanie nic nie jest w stanie sprawic mi radosci czy chociaz odstresowania sie od tego. Przez to uciełam kontakty z resztą znajomych, z nikim sie nie spotykam tylko mecze sie i zastnawiam sie kiedy to przejdzie. Ten stan psychiki to jest cos jakby po jakis narkotykach, nigdy nie brałam narkotyków, ale niektórzy maja takie cos po zapaleniu marichuany, a u nas pojawiło sie to przez skłonnosci nerwicowe.

 

Teraz musisz choc wiem ze to cholernie trudne nabrac w sobie siły aby móc utrzymac sie w tej pracy, bo niestety cieżko jest sie skupic w tym stanie na obowiazkach. Ewentualnie jakies doraźne leki uspokajajace. U mnie przy tym stanie dochodza czasem lęki lub wolnopłynący

 

-- 27 lip 2014, 19:47 --

 

ps. u mnie tez sklonnosci pojawiły sie przez dom, wieczne awantury, praktycznie dzien w dzien, brak poczucia bezpieczenstwa i krytykowanie zrobiło swoje. Wiec mielismy podobną sytuacje, która się przyczyniła do tego dziadostwa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

lunatic ja bym napisała to samo co ty napisałeś o sobie tylko że to zawdzięczam sytuacji stresowej w szkole. Ja nie dałam sobie rady bo miałam próbe samobójczą i poszłam do psychiatry. Najbardziej mie smuci to że cierpiący cierpiącemu dokopa. Ja ci chciałam pomóc i się ,,zaprzyjaźnić,, a ty mie ,,odepchnąłeś,,. Też się boję ludzi bo miałam w szkole przemoc psychiczną.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×