Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Marciaax3

Jak sobie z tym poradzic?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam! w Październiku minie 2 lata odkąd zostałam zgwałcona. Teraz to sie odbija ze zdwojoną siłą. Chociaż zastanawiam się czy to ze mną jest coś nie tak. Jeżeli temat ten jest tutaj nieodpowiedni to przepraszam ale nie wiedziałam gdzie o tym napisać. Mianowicie chodzi o to, że od tamtego czasu miałam jednego partnera. (Znaliśmy się już 3 lata byłam w nim do szaleństwa zakochana. Wiedział o tym co się stało rozmawiał ze mną. Współżycie zaczęliśmy jeszcze przed tym strasznym wydarzeniem. Był delikatny i jeżeli tylko widział, że coś jest nie tak przestawał.) Jednak wiadomo nic nie trwa wiecznie musiał wyjechać i już razem nie jesteśmy. Mam teraz innego partnera. ( Poznaliśmy się 6 lat temu jednak głębsza znajomość ciągniemy od 3 tyg. Na pierwszym spotkaniu od tamtej pory od razu coś zaiskrzyło.) Jednak tu mam jednak jakąś barierę, że po prostu boję się seksu. Wiem, że on chciałby już zacząć współżyć jednak ja nie umiem się przełamać. Wiem, że może to być związane z gwałtem. On też wie co się stało bo podczas 1 próby mu o tym powiedziałam. Zachował się wzorowo, nie nalegał, wysłuchał mnie, przytulił... W głębi duszy wiem , że coś do niego czuję. Kiedy o tym myślę nie wydaje mi sie to takie straszne. Jednak gdy przychodzi co do czego w głowie mam milion myśli, ogarnia mnie strach i paraliżuje , boję się tego, że w końcu pomyśli sobie, że coś jest nie tak. Jak spotka kogoś lepszego to mnie zostawi. W końcu to dopiero 3 tyg 'lepszej' znajomości' wiec nie jest zakochany do tego stopnia aby tego nie zrobic to zbyt krotki czas na taka milosc. Narazie jest niby ok , chce sie ze mna spotykac. Boje sie tez zaczac taka rozmowe. Nie umiem prowadzic tak powaznych rozmow. Zastanawiam sie nie raz czy to ze mna jest cos nie tak. Z moim bylym moglam spokojnie przezyc milo spedzone chwile, czulam sie bezpieczna. A teraz mam jakas blokade. Nie wiem co mam robic. Powinnam pojsc do psychologa i rozwazam ta opcje ale musze sie do tego jeszcze przygotowac psychicznie. Jezeli moja wypowiedz jest chaotyczna to z gory przepraszam. Mam nadzieje, ze ktos sie odezwie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj Marciaax3!

 

Dwa lata od gwałtu to dość spory czas. Czy od tamtego wydarzenia nie korzystałaś z żadnego wsparcia? Nie chodziłaś na żadną psychoterapię? Być może właśnie Twoje "blokady", jak je określasz, wynikają z nieprzepracowanej traumy zgwałcenia? Z drugiej strony, trzy tygodnie bycia w związku z nowym partnerem to niezbyt długi czas, by czuć się swobodnie i bezpiecznie i zdecydować się na seks. Czasami kobiety, które nie mają za sobą traumy przemocy seksualnej, potrzebują więcej czasu, by zaufać mężczyźnie, by zdecydować się na współżycie z nim. Zatem nie uważam, żeby Twój dystans i chęć odroczenia zbliżenia seksualnego z partnerem musiała od razu świadczyć o jakiejś anomalii. Może potrzebujesz więcej czasu, by mu zaufać, by poczuć się bezpiecznie? Myślę, że nie warto się śpieszyć, kiedy nie czujesz się na to gotowa. Bez względu jednak na to i tak myślę, że powinnaś skorzystać z pomocy terapeuty/psychologa, bo nieprzepracowane problemy związane z gwałtem mogą wracać.

 

Pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Z drugiej strony, trzy tygodnie bycia w związku z nowym partnerem to niezbyt długi czas, by czuć się swobodnie i bezpiecznie i zdecydować się na seks.

Tutaj co niektóre dziewczyny decydują się na pierwszej randce... :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Marciaax3, myślę, że warto skorzystać z terapii. Może to sprawi, że będzie Ci lżej, łatwiej? U mnie przynajmniej tak to zadziałało.

Zaczynasz szukać winy w sobie, stwierdzać, że to z Tobą jest coś nie tak. To jest totalnie błędna droga i prowadzi jedynie do dalszych blokad i gorszego stanu...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

co do seksu na pierwszej randce to fakt. Coraz wiecej dziewczyn sie na to decyduje i staje sie to juz normalne. Ostatnio sama do siebie sie smialam ze jestem starej daty bo u mnie to odpada haha :) do psychologa sie wybiore bo mam jeszcze jeden problem, ktory musze rozwiazac a łatwo nie bedzie chodzi o mizofonie. No ale staram sie dawac rade!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×