Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witajcie

Jestem matką 2 dzieci

Coś mi się wydaje że w końcu trafiłam do odpowiedniego miejsca,

Mając jakieś dziwne stany lękowe, ze np zaraz w klacie zacznie mnie boleć, że jestem sama z dziećmi a jak mi się coś stanie? (mąż pracuje w delegacjach, teście mieszkają daleko, a ja jestem kompletnie sama w mieście w którym nikogo nie znam).

Kilka lat temu moja mama zmarła na raka, po tym co widziałam, co przeszłam, byle ból a ja juz widzę u siebie nowotwór, no i nadal nie oswoiłam się z myślą ze mama już nie żyje. Tyle razy w życiu potrzebuję rady, wsparcia i tak naprawdę nie mam się już do kogo zwrócić.

Oczywiście przez te wszystkie stresy, lęki nie wiem, moze i to depresja(?)( kiedy tylko mogę spędzam całe dnie w łóżku, nawet poskładanie prania to czasami dla mnie wyczyn, miała bym ochotę przespać złe samopoczucie, tylko kiedy bym się obudziła?Ciągłe MAMOOO doprowadza mnie do białej gorączki, wszystko mnie drażni. Nie mam kompletnie na nic sił, ani chęci), wypadają mi włosy, coraz gorzej czuję się sama ze sobą.

Jak mam sobie pomóc? Z dwójką uwiązanych u nogi dzieci, gdzie nie mam prawa nigdzie się bez nich ruszyć. Nie ma kto się nimi zająć nawet na pół godziny. Nawet gdybym chciała iść do psychologa wyglądało by to tak

 

Młoda - zostaw

Młody nie ruszaj

młoda nie bierz do buzi

mołody nie bij siostry

 

...

 

:) To tak w mega skrócie, ale wystarczająco żeby wiedzieć ze nie równo mam pod kopułą :)

 

Pozdrawiam

Anka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rydz, witaj ,też mam dwójkę dzieci i stany lękowe :D biorę leki i jest ok.psychiatra raczej cię nie ominie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

freda, Ja mam wciąż nadzieję że ominie. W moim przypadku, moze wystarczyła by jakaś dobra dusza która wyciągnęła by mnie z domu, pokazała ze w tym zapiziałym mieście można jakoś normalnie żyć :)

Chyba bardziej niż leków brakuje mi osoby która dała by mi kopa do życia, przytuliła a jak trzeba ochrzaniła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rydz, witaj.

Pójście do kina czy zwykły wypad piwo czasem pomagają się wyluzować i w ogóle zrzucić z siebie trochę ciężaru. Niestety nie wiem gdzie mieszkasz xD

 

Pozdrawiam gorąco :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jer, nie daleko Dąbrowy Górniczej Niestety na piwko nie moge sobie pozwolić. Nie mam z kim dzieci zostawić. Jestem zamknięta w tym swoim świecie, bez możliwości wyjścia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rydz, muszę przyznać, że trochę daleko;/ Chociaż w sam raz na wakacyjny wypad ^^

Bez piwa też da się żyć. Wyżej wspomniane kino, restauracja czy zwykły spacer i rozmowa też wystarczą :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jer, Jer dokładnie, zwykły spacer i rozmowa... Niby jestem komunikatywna, szybko nawiązuję znajomości, ale raczej tak na chwilę. Wszyscy zabiegani, zajęci , nie ma z kim się gdzieś wybrać, pogadać, tak na luzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
, Niby jestem komunikatywna, szybko nawiązuję znajomości, ale raczej tak na chwilę. Wszyscy zabiegani, zajęci , nie ma z kim się gdzieś wybrać, pogadać, tak na luzie.

 

Dokładnie! Ja nawet jeśli już nawiążę znajomość to po chwili okazuje się, że ten ktoś nie ma czasu lub ma nawał pracy. Inni żyją tak szybko, a ja czasem potrzebuję żeby ktoś się zatrzymał i spędził ze mną trochę czasu.

Jakby nie patrzyć to już taką osobę znalazłem i wierzę, że Ci też się uda :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jer, mam nadzieję że mi się uda. Tyle ze musze się zmuszać zeby z domu wyjść. Ostatnio nic mi nie idzie Patrzę własnie na stertę ubrań do poskładania, nie mam na to ochoty, sił WIem, zamiast przy kompie lepiej ruszyć tyłek i zrobić co jest do zrobienia, jednak brakuje mi motywacji? przeciez mogę to zrobić jutro, bądź po jutrze...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wiem jak to jest. Czasem sam mam takie chwile:/

Jak chcesz to mogę Ci pomóc :D Posprzątam, wypiorę, ugotuję. Strasznie lubię prace domowe :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

och, gdybym tak mogła wyjść i wrócić do czystego domku :) marzę o tym :)

 

Ta monotonia mnie zabija, dzień w dzień to samo. Wstać syna wyprawić do zerówki, córce śniadanko, sprzątanie, gotowanie, debrać syna obiad, plac zabaw, czy spacer, zakupy, rachunki wieczór, obowiązki w domu, spanie wstanie... :/ jobla można dostać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Doskonale to rozumiem. Nie masz opcji zostawienia dzieci pod opieką babci, cioci, znajomej, żeby gdzieś wyskoczyć odpocząć? Może salon spa? :D Na pewno by Cię to odprężyło :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie mam takiej opcji. Mam tylko męża w delegacji i dzieci 24/h.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, no to kiepsko. Zbliżają się wakacje to może wyjedz gdzieś z całą rodziną. Spędzicie trochę czasu wspólnie i przy okazji odpoczniecie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jer, planujemy że uda nam się całą rodzinką wyjechać. Jak będzie zobaczymy, staram się być dobrej myśli :)

 

jednak czym są np dwa tygodnie w porównaniu do całego roku, gdzie itak robi się ciągle to samo. Do miasta w którym sie urodziłam nie wrócę, tamjuż nie ma nic, co mogło by mnie zatrzymać. Właściwie cały czas jestem w drodze, w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj ;) I wybacz, że się tak świetnie zaprezentowałam :hide:

 

Ja się tak szybko nie zrażam ;) Witaj :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jer, planujemy że uda nam się całą rodzinką wyjechać. Jak będzie zobaczymy, staram się być dobrej myśli :)

 

jednak czym są np dwa tygodnie w porównaniu do całego roku, gdzie itak robi się ciągle to samo. Do miasta w którym sie urodziłam nie wrócę, tamjuż nie ma nic, co mogło by mnie zatrzymać. Właściwie cały czas jestem w drodze, w poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi.

 

Będę trzymał kciuki żeby udało Wam się wyjechać :D

No wiadomo, że np te 2 tygodnie to nie jest dużo, ale lepsze to niż nic. Może uda Ci się tak rozłożyć obowiązki, żeby w tygodniu wygospodarować trochę czasu dla siebie? Córka niedługo pójdzie do przedszkola to odetchniesz ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj ;) I wybacz, że się tak świetnie zaprezentowałam :hide:

 

Ja się tak szybko nie zrażam ;) Witaj :)

To dobrze. Wyobrażam sobie, że przeczytanie czegoś takiego na dzień dobry nie było przyjemne :lol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jer, młoda od września sie dostała, więc pewnie będzie łatwiej ;)

Indifference1, na dzień dobry coś takiego to wręcz szokujące ;) ALe juz jest OK, wiem o co chodzi :)

 

-- 29 kwi 2014, 00:08 --

 

Jest mi dziś tak bardzo do niczego, ze mimo pory ide sobie frytki zrobić. Później będę płakała ze mi waga rośnie, ale wolę to od spaceru po piwo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj :smile: chyba nie bedzie tak zle,skoro jednak chcialo Ci sie dolaczyc do forum :smile: ps.jak kazdy sadze po sobie :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×