Skocz do zawartości
Nerwica.com

Spamowa wyspa


Etna

Rekomendowane odpowiedzi

kosmostrada, też byłam kochliwa, lubiłam ten stan :roll: Ale to już było, teraz jest miłosny constans i to lubię najbardziej...

 

platek rozy, Argish, dobry wieczór :D

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lusesita Dolores,

 

Być może frapuje Cię jeszcze jedna kwestia: czy należy podejmować temat depresji, czy też lepiej go unikać? Owszem, z pewnością należy się odnieść do aktualnego stanu psychicznego rozmówcy. Nie zaczynaj jednak od pytania: "Jak się masz?". Prawie zawsze otrzymasz rozczarowującą odpowiedź. W 99 procentach przypadków osoba w depresji odpowie: "Dobrze". Sami tak odpowiadamy, gdy ktoś zada nam takie pytanie. Przez lata nauczyliśmy się, że "Jak się masz?" to pytanie grzecznościowe, na które oczekuje się standardowej odpowiedzi.

 

 

Lepiej zadać pytanie, w którym zawrzesz to, co widzisz lub czujesz, np.:

- Jesteś bledszy niż zwykle i mówisz jakoś ciszej. Jak się dziś czujesz?

- Wyglądasz na wyczerpanego, czy mogę spytać, jak się masz?

- Sprawiasz wrażenie, jakbyś nie był sobą, czy dobrze to odbieram?

- Mam wrażenie, że nie najlepiej się czujesz. Czy to prawda?

 

 

Takie pytania mogą otworzyć rozmowę. Osoba w depresji dochodzi do wniosku, że naprawdę interesuje Cię to, co się z nią dzieje. Nie są to już tylko puste słowa, ale osobiste pytania, z których przebija autentyczne zainteresowanie.

 

 

Możliwe, że mimo to Twój rozmówca będzie trzymał Cię na dystans, bo po prostu nie będzie w nastroju, żeby opowiadać o sobie. Zachowa jednak Twoje pytanie w pamięci i doceni je. "Widocznie jestem jednak dla kogoś ważny". Zadanie pytania jest więc ważniejsze niż otrzymanie odpowiedzi.

 

Jeśli jednak rozmówca mówi o sobie i o swojej depresji, pozostaje Ci tylko go wysłuchać, zachęcając pomocniczymi pytaniami: "Czy chcesz powiedzieć o tym coś więcej?". Część ludzi w depresji prawie nie potrzebuje pytań, mówi sama z siebie. Niektórzy opowiadają w kółko tę samą historię.

 

 

Na przykład pewna dziennikarka i pisarka tak opisuje znaczenie obecności jej przyjaciółek w trudnym dla niej czasie:

 

W okresach mojego życia, w których stres przechodził w depresję, czułam się dobrze tylko w towarzystwie przyjaciółek, którym mogłam opowiadać bez końca moją historię, a one słuchały i słuchały, dopóki mi się nie poprawiło, wypijając ze mną wiele filiżanek świeżo zaparzonej herbaty. Dzięki temu czułam się lepiej i potrafiłam lepiej radzić sobie z problemami. Innymi słowy, wsparcie społeczne działało jak lek przeciwdepresyjny (Beishuizen 2009).

 

 

 

Jeśli chcesz okazać współczucie, możesz np. powiedzieć: "To musi być dla Ciebie trudne" lub "To fatalnie". Nie mów, że to rozumiesz, bo wtedy osoba w depresji natychmiast pomyśli: "Nie możesz tego zrozumieć. Nigdy sam tego nie doświadczyłeś". Powiedz więc raczej: "Próbuję zrozumieć, jak się czujesz, ale obawiam się, że moja wyobraźnia nie jest wystarczająca. To musi być okropne przechodzić przez coś takiego".

 

 

Nie pytaj osoby, która cierpi na depresję, dlaczego jest taka przygnębiona. Na to pytanie nie może dać żadnej odpowiedzi - sama je sobie od dawna zadaje. Lepiej sformułować pytanie tak, żeby odwołać się do jej wewnętrznej siły: "Jak Ci się udało przetrwać do tej pory ten trudny okres? Jak Ty to wytrzymujesz?". Ona prawdopodobnie odpowie, że stara się nadal jak najlepiej wykonywać wszystkie niezbędne prace w domu lub podtrzymywać kontakty z najlepszymi przyjaciółmi. Albo powie, że stara się mimo wszystko wstawać codziennie o określonej porze, zjeść śniadanie, umyć się, ubrać i wyprowadzić psa. Dzięki takiej rozmowie przypominasz choremu o jego zaletach. Będzie rzeczą pomocną, jeśli szczerze pogratulujesz mu tych wysiłków, gdyż do cierpiącego na depresję może być trudno dotrzeć: komplement wyjdzie mu na dobre. Chory pragnie pochwał, nawet jeśli tego nie okazuje.

 

 

Uczono nas zawsze, żeby nie mówić o własnych nieszczęściach, gdy ktoś inny opowiada nam o swoich problemach. To dobra reguła, ale w przypadku depresji można od niej odstąpić. Rzecz w tym, że osoby dotknięte depresją nadal bardzo wstydzą się swojej choroby. Przeprowadzone przez jedną z dużych firm farmaceutycznych badania nad wstydem wykazały, że dla mężczyzn bardziej wstydliwe od depresji są jedynie problemy seksualne (źródło: www.volkskrant.nl). Gdy wprowadzałem ostatnie poprawki do tej książki, całe Niemcy były pogrążone w żałobie po śmierci bramkarza niemieckiej reprezentacji piłki nożnej, Roberta Enke, który odebrał sobie życie, bo przestał sobie z nim radzić z powodu depresji. Ze wstydu i strachu przed możliwymi reakcjami środowiska nie mówił o swojej chorobie nikomu poza żoną i własnym terapeutą. Ten próg wstydu możesz obniżyć, opowiadając choremu o okresach w swoim życiu, kiedy sam miałeś problemy emocjonalne. Rozmowa będzie dzięki temu bardziej równorzędna. Pokazując swoją słabość, rezygnujesz z pozycji wyższości w stosunku do rozmówcy.

 

 

Wielu osobom mówienie przychodzi znacznie łatwiej, kiedy równocześnie robią coś innego. Jeśli wybierzesz się ze swym depresyjnym bliskim na spacer, wycieczkę rowerową lub znajdziecie sobie jakieś inne wspólne zajęcie, przy którym nie trzeba bez przerwy na siebie patrzeć, rozmowa przebiega znacznie swobodniej. Łatwiej też w takiej sytuacji znieść chwile milczenia. Ponadto zawsze można wtedy bezpiecznie porozmawiać o tym, co widać i słychać wokoło.

 

 

Jest jeszcze jeden powód, dla którego podczas rozmowy lepiej jest coś robić, niż siedzieć naprzeciw siebie: do rozmawiania o trudnościach jesteśmy przyzwyczajeni. Wydaje nam się, że w ten sposób najlepiej możemy pomóc. Bliska osoba w depresji nie zawsze jednak ma na to dość energii. Czasem potrzebuje tylko, żebyś był przy niej. Robienie czegoś wspólnie sprawia, że przebywanie z sobą nawzajem jest przyjemniejsze zarówno dla niej, jak i dla Ciebie: żadne z Was nie czuje się nieswojo.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, myślisz w Paryżu załapać się na detoks?

Nie, ale różne rzeczy się zdarzają, może mnie samochód potrącić, albo coś, albo nawet ze schodów spadnę i po prostu wolę się zabezpieczyć niż mają mi później wystawić rachunek na 10000 euro za pobyt w szpitalu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lusesita Dolores, ja nie znosze jak mi sie mowi ze wszystko bedzie dobrze . I generalnie nie lubie lekcewazenia mojej choroby jak to robi wiele osob. Ale tez i nie chce o niej w kolko gadac.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, dzieki wielkie, postaram sie być delikatna w pytaniach i nie zadawać niewłaściwych pytan

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 300mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 1mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, tez bym lubila :) poza tym w zakochaniu nie ma nic zlego :mrgreen: tylko ja mialam takie jakies fatalne zakochania ale pewnie jakbym miala inne to inaczej bym podchodzila

No moje zakochania to były ni w oko, ni w nerki :hide:

Bo założenie było złe. Zamiast poznać człowieka, to sama go wymyślałam.

Opcja a) niemożność poznania osoby lub brak sympatii z jego strony - męczenie się z marzeniami i tęsknotą

Opcja b) skoro się mną zainteresował, to będziemy żyć długo i szczęśliwie, nie muszę go poznawać, bo przecież jest ideałem i wydaje mi się, że go rozumiem

 

A teraz?! Zaczyna do mnie docierać co ludzie czują :shock: Rozumiecie, ICH emocje, a nie moje, które im przypiszę.

Kumacie różnicę?

Że lubię ich takich jakimi są, a nie przypisując ich do jakiejś mojej listy życzeń :shock:

Jakbym była psem, to bym teraz biegała, merdała ogonem i strzygła uszami (\_/)

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, No gratuluję!

 

Purpurowy, W ramach tego, że jesteśmy w Unii masz podstawową opiekę lekarską ( tzn. też państwową), nagłą również w krajach unii ( w kazdym co innego może obejmowac w zależności od przepisów danego kraju). Jeśli oczywiście jesteś u nas ubezpieczony, idziesz po taką specjalną kartę do wyrobienia na miejscu.

 

Śmiercionauta, Niedopsze... :(

 

Argish, Heloł, jak u Ciebie, wiosenna pogoda też troszkę Ci humorku dziś dodała?

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Purpurowy, W ramach tego, że jesteśmy w Unii masz podstawową opiekę lekarską ( tzn. też państwową), nagłą również w krajach unii ( w kazdym co innego może obejmowac w zależności od przepisów danego kraju). Jeśli oczywiście jesteś u nas ubezpieczony, idziesz po taką specjalną kartę do wyrobienia na miejscu.

Rozumiem, dziękuję. W Polsce jestem ubezpieczony.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, ja takie coś mam na co dzień ale na szczęście w myślach sie powyżywam :D:lol:

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, ja akurat musze przez wzglad na miejsce pracy :D Czasem mam ochotę połowie osób tam urwać łeb przy samej dupie :mrgreen:

"Zajmij się życiem albo umieraniem"

Nie wystarczy mieć rozum, trzeba jeszcze posiadać go tyle, by go nie mieć za dużo.~~Andre Maurois

Jest cechą głupo­ty dos­trze­gać błędy in­nych, a za­pomi­nać o swoich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, :brawo: , jednak bardzo dużo od nas zależy...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłam sobie herbatę zimową, bo jednak wieczorny chłód przypomniał, jaką mamy porę roku. Gożdziki, cynamon, świeży imbir, pomarańcza, cytryna, miód. Et voila, plus zapaliłam fajny wosk i takie wieczorne dopieszczenie gotowe.

Buszuję na stronce z odlewkami perfum i nie mogę się zdecydowac, jakie zamówic. :105: ( tak policzyłam, że na 3 mnie stac)

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, na której stronce kupujesz? Oczywiście jeśli mogę prosić :mhm: Ja też popijam herbatkę z imbirem i wanilią - zimno mi, chyba poćwiczę trochę z piłką...

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ḍryāgan, ja akurat musze przez wzglad na miejsce pracy :D Czasem mam ochotę połowie osób tam urwać łeb przy samej dupie :mrgreen:

Ja głównie zerówce :evil:

 

Widzę, że moje zupełnie nieoczekiwane pojawienie się zaczątków empatii nie zrobiło wrażenia :(

 

Byłam dzisiaj osiem godzin zegarowych na zajęciach, bo odrabialiśmy.

Na farmakologii dowiedziałam się, że wszystkie -prile na ciśnienie mogą powodować suchy, uporczywy kaszel, więc chyba uratowałam ojca :shock:

Prowadząca od technologii postaci leków mnie pochwaliła, że sama rozwiązałam trudną receptę i żebym ją zrobiła na tablicy, bo inni by nie umieli :oops:

Potem zeszło na temat Polfy Tarchomin i dostałam głupawki, bo mi się przypomniała śmieszna sytuacja :lol: Niektórzy może znają historię.

Później już wszyscy mieli głupawkę ze zmęczenia i z powodu wykładu o czopkach. Czopki takie śmieszne.

 

Dziś mnie boli gardło, nie mam apetytu i trochę mi słabo :hide:

Martwię się, bo już za późno, żeby się zwolnić z pracy, a nie wiem, czy rano będę się czuć lepiej czy gorzej :cry:

Głosy w mojej głowie czyta Maciej Orłoś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, może jesteś głodna i masz spadek cukru?

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, to może zmęczenie po prostu...te zajęcia trwają trochę i świadomość, że jutro do pracy, może osłabić ;)

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

misty-eyed, Plateczkowa mi poleciła odlewkiperfum.pl, właśnie zrobiłam przelew. Ale się cieszę. :yeah: Miałam potrzebę takiego nierozsądnego rozpieszczenia. Oczywiście mam jednocześnie wyrzuty sumienia... :hide: Nie wiem, czy kiedykolwiek się z tego wyleczę.

 

cyklopka, Kochana moja, ale ja tą zmianę w Tobie widzę już od jakiegoś czasu ( i mam nieodparte wrażenie, że o tym pisałam, może nie w formie ewidentnych gratulacji ;) ). Jak się poznałyśmy, to trudno to było nazwac relacją, a dziś nawet tulasy od Ciebie dostaję. :smile:

Zdrówka, niech to wirusowe licho Cię nie dopadnie, tfu tfu! Jak mówi Misty, możesz byc potwornie zmęczona.

 

JERZY62, A tak jakoś mnie wzięło na coś innego i zimno się zrobiło, bo pewnie też bym earl greya żłopała.

Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.

S. Beckett

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kosmostrada, dziękuję Kochana, wiem, że kiedyś Kamilka podawała, ale ja nie zanotowałam. Mam jeszcze kilka zapachów, ale na wiosnę chciałabym coś zmienić, więc przyda się...

 

cyklopka, wiem z rodzinnego podwórka, że ta praca to ciężki kawałek chleba. Moja Synowa przez 3 lata uczyła w liceum, od września, ze względu na bliskość szkoły, uczy klasy 0-3 /chyba tak jak i Ty?/ i wiem w jakiej formie wraca do domu /widzę gdy odbiera Synka od nas/. Już załatwiła sobie od września powrót do poprzedniego liceum - ma dość po 5 miesiącach.

 

cyklopka, celnie, zgodnie z prawdą kosmostrada, określiła Twoje uwrażliwienie w relacjach. I ja dostałam od Ciebie cieple, serdeczne słówka... Nie chcę bawić się w ocenianie Ciebie, bo jesteś jaka jesteś, przede wszystkim grzeczna, co już dla mnie jest dużym plusem :D

Ja też nie jestem zbyt wylewna w piśmie, najlepiej w działaniu okazuję swoją empatię...tak mówią :lol:

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cyklopka, znam ten ból :hide:

"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."

Dalajama XIV

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×