Skocz do zawartości
Nerwica.com

Zjednoczone Stany Lękowe


PJT

Rekomendowane odpowiedzi

nerwosol-men, tak przewaznie jest , lecz nie zawsze..moje byle kolezanki sa po rozwodach i zyja szczesliwie i to bardzo.

z innymi partnerami...

 

-- 23 lis 2013, 19:23 --

 

nerwosol-men, Napisz tak szczerze , gdybys zakochał sie w mężatce .nie ubiegał bys o nia?

Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.

 

 

mgxs.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwosol-men, wiesz jak w związku sie nie układa to często jest tak ze szuka się wsparcia, akceptacji u przeciwnej płci. Szuka sie tego czego brakowało w zwiążku

Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.

A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwosol-men, przez takie szalenstwo , mozna sobie zycie zniszczyc..i pozniej zostac samemu..

 

-- 23 lis 2013, 19:39 --

 

Enii, U Ciebie jest inaczej?

 

-- 23 lis 2013, 19:40 --

 

Wiecie co mysle np , partner nie daje nam wszystkiego, lecz kazdy ma jakies wady..wiec..?

Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.

 

 

mgxs.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nerwosol-men, hania33, czasami, ale nie chodzi mi tu o sex z jakims przypadkowym facetem ( bo to nie wchodzi w grę), a raczej o poczucie się znów jak nastolatka (może to idiotyczne). Zazwyczaj jest to wtedy gdy u mnie jest cos nie haloo. Może to przez to że młodo za mąż wyszłam i teraz czuję ile straciłam ?????

 

-- 23 lis 2013, 19:41 --

 

hania33, u mnie to rollercoster. Były juz takie chwile gdy myslałam o rozwodzie, ale za duzo dupa ze mnie ( duzo gada, mało robi)

Ty kreujesz swoją własną prawdę. A „prawda” to jedynie to, w co wierzysz.

A „to, w co wierzysz” to jedynie to, co myślisz”.

Jerry Hicks

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Enii, Wiesz ja nie moglabym zyc w zwiazku , ktory by mi nie pasował , dławił mnie itp .Jeżeli kiedyś by tak bylo od razu bym wziela rozwod , nigdy bym tez nie pozwolila na to by ktos mnie krzywdzil..

Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.

 

 

mgxs.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×