Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Hej

to mój pierwszy post tutaj. Zdecydowałam, że podzielę się moim problemem tutaj, bo tak jak książek o relacji córka- matka jest wiele, tak o relacji z ojcem trudno jest mi cokolwiek znaleźć.

Otóż w mojej (trzyosobowej) rodzinie panuje matriarchat. Tata nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Tak jest, było i już chyba pozostanie, bo ojciec sprawia wrażenie, jakby już był przyzwyczajony do panujących w domu autokratycznych rządów mamy.

Martwi mnie jednak jego pogarszający się stan psychiczny. Tata w tym roku skończył 50 lat. Już wcześniej borykał się z pierwszymi objawami depresji (wcześniej kilkaktorotnie konsultował się z psychiatrą, teraz jest pod czujnym okiem lekarza rodzinnego).

Jednak ja myślę, że poza tabletami, którymi codziennie się faszeruje, musi być jakiś inny, zdrowszy sposób poprawy jego kondycji psychicznej. Sama czuję się trochę winna tego stanu rzeczy, ponieważ zaniedbuje nasze relacje i zupełnie ignoruje ojca. Często zarzucam mu (wiadomo, że nie wprost) że jest pantoflarzem, że bez pomocy mamy nie jest w stanie nic sam zdziałać, sam o sobie stanowić. Traci w moich oczach, kiedy na przykład widzę jak bezradnie stoi z cierpącą miną w sklepie z ubraniami i daje na siebie zakładać wszystko, co tylko wymyśli mama lub jak jego misterny plan niedzielnej wycieczki zostaje zniweczony, jeśli tylko mama nie ma na nią ochoty. Tata chyba za bardzo polega na mamie lub może zaprzestał z wychodzeniem z jakimi kolwiek inicjatywami, bo zniechęciło go to uporczywe "gaszenie" ze strony mamy.

Jest mi ojca żal i czuję, że mogłabym wiele zmienić, ocieplić jakoś nasze relacje i podbudować jego samoocenę tylko zupełnie nie wiem jak to zrobić i jak zwalczyć w sobie lekceważący do niego stosunek.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
zaniedbuje nasze relacje i zupełnie ignoruje ojca. Często zarzucam mu (wiadomo, że nie wprost) że jest pantoflarzem, że bez pomocy mamy nie jest w stanie nic sam zdziałać, sam o sobie stanowić.
Opisałaś, co szkodliwego robisz. Naprawienie tego polega na zanegowaniu tego wszystkiego. Czyli dbanie o relacje, poświęcanie uwagi, zaniechanie zarzutów na rzecz wspierania samodzielności.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Twój Tata ma dość słabą psychikę, sądząc po tym, co opisujesz- a Ty nie ułatwiasz mu sprawy, wywierając na niego dodatkową presję. Może raczej pomogłoby mu utworzenie "wspólnego frontu asertywnego" wobec apodyktycznej Mamy, dla zrównoważenia sił... Oczywiście bez wszelkiej wrogości czy tworzenia podziałów w rodzinie- tylko tak subtelnie, by poprzeć ojca czasem, stanąć po jego stronie. To może doda mu otuchy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

albo weź go zabierz na zakupy i niech sam wybierze jakieś ubranie, może nawet nie jest świadom tego, co mu się podoba, bo nigdy nie miał możliwości decydowania (najpierw matka, teraz żona) niech sam spróbuje coś wybrać, i do ubrania i do jedzenia i do spędzenia wolnego czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy temat, dlatego napiszę coś, mimo że boli mnie już głowa od myślenia dzisiaj.

 

U mnie w domu sytuacja była podobna, ojciec miał mało do gadania, ale to nie z powodu charakteru. Dla mnie jest przykładem w wielu przypadkach, główną przyczyną niskiej pozycji była schizofrenia. Trudno jak ktoś gada z głosami przez 24 godziny na dobę, jak zwykł mawiać tata, mógł decydować w jakichkolwiek sprawach.

 

Wracając do ciebie. Powyższe rady mi się podobają. Jako kobieta masz trochę utrudnioną sprawę. Synowi łatwiej wyciągnąć tatę na ryby, zaproponować jakąś inicjatywę, czy utworzyć po prostu męską frakcję w domu.

 

Tu potrzebny jest sposób, niestety średnio wiem jaki. Jakaś taka metoda, jak w tej książce "Sposób na Alcybiadesa". :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×