Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Peter_HS

Jak rozwiązać ten problem ?

Rekomendowane odpowiedzi

W gimnazjum podrywałem koleżankę z klasy esemesami, bo się zakochałem w trochę głupi sposób, i po kilku miesiącach zauważyła, że to głupie, i powiedziała mi, żebym przestał. Trochę ją nękałem, i w końcu zagroziła mi, że powie komuś, więc przestałem. Po 2 latach ją przeprosiłem za moje zachowanie, i te przeprosiny przyjęła. Jednak od roku mam w związku z tym taki problem, że nie mogę iść na spotkania naszej byłej klasy z gimnazjum, bo ona tam też idzie, i boję się, że albo będzie czuła, że ją dalej nękam (a do niej nic już nie czuję), albo że rozpowie, albo że już rozpowiedziała. A chcę pójść na spotkanie mojej klasy, które jest w wtorek, a nie wiem, czy ona na nie idzie. Zapytać ją, i powiedzieć, że nie mam wobec niej żadnych głupich zamiarów, czy raczej nie ? Ta sytuacja jest trochę niezręczna, i nie wiem co robić. Pomocy !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przeprosiles i sprawa zamknieta. Nie zastanawiaj sie nad tym bo wpadniesz w paranoje, nawet gdyby rozpowiedziala to skomentuj ze to bylo mlodociane zauroczenie i tyle.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tym że to jest spotkanie także z wychowawczynią, która zna moją mamę, a jeśli mama się dowie, to nie będzie końca kpin ze strony taty i hordy idiotów, którzy szukają każdej okazji, aby komuś zrobić obciach, a ja mieszkam w małej miejscowości.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę, że sama Twoja obecność na spotkaniu klasowym nie spowoduje, że ta dziewczyna będzie się czuła nękana. Zwłaszcza, że od roku nie mieliście kontaktu, a sprawę smsów wyjaśniliście jeszcze wcześniej. Być może ona wogóle już o tym nie myśli i nie będzie chciała do tego wracać.

Wychowawcy w gimnazjach już niejedno widzieli i "głupie zakochanie" nie jest dla nich czymś zaskakującym. Nie sądzę, by nauczycielka uznała wysyłanie smsów za coś na tyle ważnego czy niepokojącego, żeby mówić o tym Twojej mamie. Zwłaszcza, że było to kilka lat temu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za wsparcie, rozwalę system i tam wreszcie pójdę, już było kilka spotkań, a nie byłem na żadnym z tego powodu. yeah !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×