Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość

Ugniatanie kulek w palcach

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Odkąd pamiętam, mam taką manię, że robię sobie kulki z różnych rzeczy, jakie mam w danej pod ręką i je ugniatam pomiędzy palcami, jest dla mnie rozkoszą delikatny ból w momencie odpowiedniego ułożenia kulki, tak, żeby trochę zabolało, wtedy mam super ulgę.

Mam to kilkadziesiąt lat, w zasadzie nie wiedziałem, że to może być nerwica natręctw, a jest to chyba ta choroba. Gdy jestem w tłumie, to staram się tego nie pokazywać, pilnuję się. Kulki robię ze wszystkiego, co mam pod ręką-najczęściej są to bilety mpk, jakiś paragon, karteczka, które są akurat w kieszeni. Gdy czegoś takiego nie ma, to biorę w obrót monety, klucze, długopis, różne rzeczy.

O nerwicy n. dowiedziałem się po ram pierwszy z filmu "Lepiej być nie może" z Jackiem Nickolsonem. Wtedy zaczęło do mnie docierać, że ja też mogę mieć tą chorobę.

Od paru lat, doszły bóle w mięśniu żuchwy, takie samoistne skurcze, na które praktycznie pomagają tylko leki uzależniające. Ból jest sakramencki, więc muszę łykać clonazepam lub myolastan. Próbuję innych leków, ostatnio zoloft i seroxat. Wydaje mi się, że już będę musiał żyć z tym do końca.

 

Co do psychologów, to nie wierzę w ich skuteczność, to sam człowiek musie się uporać ze sobą, o ile jego schorzenie jest natury psychicznej,a nie wynika z zaburzeń fizycznych. Miałem znajomego, który chodził na tepapię do psychologa pół roku, potem, po paru miesiącach po terapii, wszystko wróciło, cała depresja, itp. Musiał ponownie zażywać prochy. Po prostu są ludzie, którzy mają słabą psychikę od urodzenia i jeśli dodatkowo trafią w swoim życiu na przeszkody, problemy, nie będą mieć oparcia, zrozumienia, jednym słowem ciągle pod górę, to wtedy poziom psychicznej odporności schodzi na niższe poziomy, odbija się na tym, co robimy, jak się zachowujemy, jak myślimy i postrzegamy świat. W końcu pojawiają się choroby somatyczne. I tak dalej. I tylko jakiś zbieg okoliczności sprawi, że z tego wyjdziemy, najczęściej jakaś odmiana na lepsze w życiu, mniej problemów, to, że odniesiemy jakiś sukces, że będziemy komuś potrzebni, itp. Wg mnie psychologowie, to coś a'la księża, którzy zbijają kasę na takich, jak my, a nic z tego nie wynika. Ja w każdym razie nie jestem prymitywny, żeby nie zrozumieć samodzielnie własnych zachowań. Pozdrawiam wszystkich i zapraszam do dyskusji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam,

Ja znowu co chwile mam potrzebe pstrykniecia palcami u reki, nogi, pstrykaniem oczami przez mrugnięcie w specjalny sposób a ostatnio nawet pstrykam karkiem przechylajac głowe na bok w prawo do oporu ale nieuważam tego pstrykania za cos czego musze sie wstydzic, zauwazylem ze inni tez pstrykaja palcami, jedynie to pstrukanie oczami nienormalnie wyglada wiec staram sie to robic gdy nikt niepatrzy.

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

no cóż, tyle się napisałem, a tu zero konstruktywnych odpowiedzi, szkoda, myślałem, ze to forum jest bardziej twórcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×