Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mirror

Potrzebuje pomocy

Rekomendowane odpowiedzi

Mam problemy, jestem niesamowicie znerwicowana, przygnębiona, często mam myśli samobójcze. Czuje się jakbym umarła za życia, a ja chcę żyć. Chce czuć się jak dawniej, być szczęśliwa i cieszyć się z życia. Boje psychologów i psychiatrów. Już kompletnie nie wiem co mam robić. Nie wychodzę z domu z nikim nie rozmawiam najczęściej spędzam cały czas w łóżku. Chcę sobie pomóc ale nie wiem jak.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Witaj

 

Psychiatrów jeszcze zrozumiem, ale dlaczego boisz się psychologów?

W jakim wieku jesteś? Jak długo to trwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Witaj

 

Psychiatrów jeszcze zrozumiem, ale dlaczego boisz się psychologów?

W jakim wieku jesteś? Jak długo to trwa?

 

 

3lata temu spadł na mnie strasznie duży ciężar odpowiedzialności. od ok.2 lat kiedy przestałam sobie z nim radzić, wiele straciłam wszystko się pozmieniało. Z domu nie wychodze od 3 miesięcy chyba że muszę. Nie lubie mówić obcym o sobie, chyba boje się ich reakcji. Mam 19 lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie lubie mówić obcym o sobie, chyba boje się ich reakcji.

 

Psychologowie dostają szmal między innymi za to, że starają się być mili.

Chociaż spotkałem się i z takim co przestał być miły ze względu na moją głupotę. Niemniej jednak był świetnym behawiorystą, a mnie należało przywołać wtedy do porządku :twisted:

 

Idź do psychoanalityka. Oni często nie wykazują żadnych, większych reakcji.

 

3lata temu spadł na mnie strasznie duży ciężar odpowiedzialności.

 

Niech zgadnę że to dzieciak... Ale tylko zgaduję ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czemu boisz się psychologów i psychiatrów? Oni chcą pomóc, i nie ma co sie bać ich reakcją. Przewaznie są mili. Przeważnie, ja trafiłam na takiego że szkoda gadać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja za to się ich nie boję, ale niestety wstydzę... Małe miasteczko, wieś - można domyślić się jak to jest w takiej społeczności... Obawiam się, że jakbym przyniósł zwolnienie lekarskie do pracy wystawione przez psychiatrę, to na następny dzień większość by na mnie już "inaczej patrzyła"... Dlatego do psychiatry jeżdżę do innego miasteczka ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Niech zgadnę że to dzieciak... Ale tylko zgaduję ;)

 

Nie akurat nie trafiłeś :)

 

a mogę zapytać dlaczego? Ktoś Ci coś zrobił?

 

Sama nie wiem chyba za bardzo się boje przed kimś otworzyć , niesamowicie przeraża mnie uczucie że ktoś mnie wyśmieje, obrazi, zrani. Może wynika to też z tego że moja mama jest psychologiem a niestety w domu nie miałam poczucia, że mogę się wygadać, opowiedzieć jej o problemach. wręcz przeciwnie wszystkie próby kończyły się katastrofą która jeszcze bardziej mnie zamykała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

musisz się przełamać ,psychiatrzy są dla ludzi.mnie wyciągają z choroby po raz czwarty.na mnie psychoterapia nie działa,ale leki owszem.

widzisz problem,pozwól jeszcze sobie pomóc i wszystko wróci do normy.pozdrawiam i więcej wiary w cały ten świat

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jak nie zaczniesz nad soba pracowac, to predzej czy pozniej sie zdaza sytuacje gdzie Cie ktos "wysmieje, obrazi, zrani" i bedzie to dla Ciebie wyjatkowo dotkliwe..

w zyciu trzeba swoje "upokorzenie" przezyc, kwestia tego do czego to doprowadzi..

jednak mysle ze prawdopodobienstwo ze stanie sie cos przykrego na pierwszej wizycie u psychiatry jest wyjatkowo niskie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
jak nie zaczniesz nad soba pracowac, to predzej czy pozniej sie zdaza sytuacje gdzie Cie ktos "wysmieje, obrazi, zrani" i bedzie to dla Ciebie wyjatkowo dotkliwe..

 

może właśnie wynika to z tego że doświadczyłam tego od ludzi na których mi najbardziej zależało.

 

Powiem , że mnie przekonaliście spróbuje poszukać kogoś takiego w moim mieście.

 

Znajoma opowiadała mi kiedyś że wymieniała e-maile z Panią psycholog. Taka wizyta on-line. Słyszeliście coś o tym?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×