Skocz do zawartości
Nerwica.com

uniwersalne cele zycia?


darek_lbln

Rekomendowane odpowiedzi

coraz mondrzejsze te wątki,że trudno ogarnąć ten poziom abstrakcji

 

ja jak siedze czasem na sedesie to to czuje,hm..jakby to określić,jakiś kosmiczny związek,jakby przenikanie się wszystkich wymiarów i moje jestestwo jakby ogarniało wszystko,tak przez mgnienie mam wszystkiego zrozumienie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pozwólcie, że odpowiem w formie wideo, odnośnie wartości.

[videoyoutube=x3fkk8-cbzw][/videoyoutube]

Dykcję pogorszyły mi leki, no cóż tyle to jeszcze da się poprawić przy pomocy ćwiczeń. Tu się nie wyświetla, więc dla tych którzy się nie zorientuję wyjaśniam że jest to: "Wersja współczesna konfliktu Petroniusz i Winicjusza z Quo Vadis." :)

Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

 

:( F.20

:smile: Solian 600mg

8) Akineton

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

buka, monk.2000,

ja myślę ,ze po lekach, które zaburzają dykcje to można całkiem dobry sens życia załapać

poza tym sens życia to 48, naprawdę.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam wrażenie ze nigdy nie docenię wartości życia i po prostu ono ta sobie zleci.

czyli masz jakies 16-19 lat

Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

 

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A nie można poprostu żyć i cieszyć się z mały rzeczy zarazem obierając cele które przez nas będą traktowane na luzie ? Jeśli się uda to fajnie ,a jak nie to przecież można nowy postawić przed sobą ;) Wtedy życie nie będzie takie napięte no i doi celu będziemy częściej dochodzić ,gdyż pod własną presją wiemy ,że najczęściej nic nie wychodzi.

Według mnie szczęście zależy od nas samych ,od sposobu odbierania rzeczy.Może być człowiek inteligenty i bogaty króry poprostu nie potrafi się cieszyć z tego co ma jak i człowiek biedy,niewykształcony mający kilka kur w swoim gospodarstwie ,który na widok zniesionych jajek każdego ranka będzie skakał pod sam sufit.Lepiej być głupi ,ale szczęśliwy niz inteligentny ,a nieszcześliwy.

Uniwersalne cele każdej jednostki to założenie rodziny i wybudowanie domu.Cel ten jest nam narzucony od małego przez system. Większość wybiera tą drogę ,połowa z nich jest szczęśliwa ,ale nie wszyscy inni poprostu zle wybrali co jest spowodowane systemem który nas programuje do zakładania rodzin i robienia dzieci.Nie każdy jest stworzony do tego celu ,ale wybiera go gdyż nie ma odwagi wyjść spoza szeregu.

"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham

Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam

Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy

Rośnie w siłę"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×