Skocz do zawartości
Nerwica.com

jak zbudowac poczucie bezpieczeństwa?


betty_boo

Rekomendowane odpowiedzi

proszę o Wasze podpowiedzi bo cierpię na chroniczny jego brak.

 

i drugie pytanie: czy planowanie i kontrolowanie może zabierać poczucie bezpieczeństwa zamiast je dawać?

 

co Wam daje poczucie bezpieczeństwa i jak zbudować swoje poczucie bezpieczeństwa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betty_boo, Myślę ,że u każdego z nas może to wyglądać inaczej. Niektórym takie poczucie może dać kasa, innym 2 osoba, jeszcze innym zupełnie coś innego.

Co do planowania , to myślę ,że dokładnie - może je zabierać. Jeśli plan zaczyna się sypać, burzy to nasze poczucie bezpieczeństwa. Ja wolę nie planować, wydaje mi się ,że unikam w ten sposób niepotrzebnych frustracji,. Ale znam ludzi którzy planują dosłownie wszystko,. może im to akurat pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betty_boo, poczucie bezpieczeństwa musisz mieć w sobie wypracowane,polega ono na akceptacji pełnej wszystkiego co się w Twoim życiu wokół dzieje.Nieprzeciwstawianie się,nieosądzanie,nie przywiązywanie to trzy aspekty prawdziwej wewnetrznej wolności.To bardzo trudne ,ale w jakimś stopniu mozna to w sobie wypracować .Eckhart Tolle ''Nowa Ziemia" polecam książke.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Paradoksalnie, mi poczucie bezpieczeństwa zapewniły wszystkie moje porażki. Kiedyś panicznie bałam się popełnić jakikolwiek błąd :arrow: perfekcjonizm zaszczepiono mi w dzieciństwie, kiedy nigdy nie byłam dość dobra dla rodziców. Oczywiście błędów nie da się uniknąć. Ale z czasem zauważyłam, że po każdej wtopie jakoś się podnoszę i idę do przodu. Teraz niezależnie od tego co się wydarzy, wiem, że sobie poradzę. To daje mi względne poczucie bezpieczeństwa :P a kontrolowanie i planowanie warto trochę sobie odpuścić, życia i tak nie da się do końca skontrolować :P

kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dzięki dziewczyny, proszę piszcie więcej w tym temacie, ważne są dla mnie takie spojrzenia z innej perspektywy.

 

poczucie bezpieczeństwa musisz mieć w sobie wypracowane,polega ono na akceptacji pełnej wszystkiego co się w Twoim życiu wokół dzieje.Nieprzeciwstawianie się,nieosądzanie,nie przywiązywanie
- dziękuję i poproszę o więcej takich myśli

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgadzam się z cudaczką, chęć dopięcia wszystkiego na ostatni guzik oraz poświęcanie zbyt wiele uwagi na to aby coś było idealne nie ma sensu. Nikt z nas nie jest Bogiem. Chęć bycia najlepszym rodzi frustrację, sam przez to przechodzę. Np. w pracy boje się, ze zrobię coś źle, że nie podołam. To buduje też problemy w relacjach, powstają obawy, że nie będę wystarczająco dobrym partnerem, że dziewczyna, z którą teoretycznie mógłbym się związać też nie będzie idealna; a może gdzieś jest jakaś bardziej bliska perfekcjonistki ? Co stanie się, jeśli popełnię błąd poznając "złą" osobę ? To wszystko prowadzi do tego, że jestem sam, bo wolę unikać błędów niż przezywać porażki.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betty_boo,

ale nieprzywiązywanie się - to znaczy niewiązanie się z nikim?

moim zdaniem niekoniecznie, przecież można spotykać się z kimś ale nie być przywiązanym do tej osoby, można zwyczajnie ją lubić, darzyć ja tylko powierzchownym uczuciem. To mój punkt widzenia.

Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

betty_boo, nieprzywiazywanie się polega na tym by mieć zdrowy dystans do osoby lub rzeczy=nie cierpieć po stracie ich bo wszystkie konstrukcje sa niestabilne i wszystko sie zmienia.

A ktos to potrafi, oczywiście oprócz mistrzów zen ? ;):mrgreen:

kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×