Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Gość
Rosną szeregi Wink Ciekawe co na to Bethi, jak wróci i przeczyta.

Jestem miło zaskoczona :D Łącząc nasze doświadczenia, chęci i potrzeby (nie dziwcie się - zaangażowanie się w tego typu działalność nie jednemu uratowałoby by życie!) moglibyśmy zrobić wiele wiele wiele dobrego dla innych i dla siebie! Tak, dla siebie - to równie ważne, jak pomaganie innym!

 

Idea jest cudowna. Mam nadzieję, że przerodzi się w konkrety. Oczywiście, przy okazji pojawił się atak paniki i masa lęków, ale przecież nie jestem sama :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, przyłapałem sie, że myślę o tym codziennie, prawie w każdej wolnej chwili, włącznie z pozyskiwaniem sponsorów ;) Zabiorę się za poszukiwanie bardzo dokładnych materiałów o powstawaniu RAINN i dostosowywaniu ich do naszych obecnych, polskich realiów...

 

A nie jesteś sama, u nas nikt nie jest sam. Swoja drogą ''Tu nikt nie jest sam", ładne hasło, co nie?

 

Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mi sie zdaje że każda praca pomoaga w wyjściu z dołka. wolontariat jest dobry bo latwo sie dostac i harakter pracy jest czesto znacznie ciekawszy niz przy normalnej. i w niektórych przypadkach można też pomóc jakimś ludziom i to też jest dobre dla psychiki. ja pracowałem jakiś czas w fundacji pomagającej bezdomnym i muszę powiedzieć że czułem sie przy tym znacznie lepiej , jakby komuś potrzebny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zabiorę się za poszukiwanie bardzo dokładnych materiałów o powstawaniu RAINN i dostosowywaniu ich do naszych obecnych, polskich realiów...

Poślij mi proszę linki, materiały... Chętnie przejrzę ;)

E-mail (wysyłam gg) lub pw :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja praktyka wolontaryjna obejmuje też pozykiwanie grantów na działania. W tej chwili rusza baaardzo powoli program dofinansowania organizacji pozarządowych i fundacji - można o tym pomyśleć. Do wzięcia jednorazowo ogromne pieniądze, za które można wiele zrobić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Sprawa grantów nie jest taka prosta. Trochę to skomplikowane, lepiej wiesz, bo osobiście tylko raz czy dwa miałam z tym do czynienia. Wiem, że trzeba mieć przygotowany merytorycznie konkretne zadanie z dokładnym jego opisem. Poza tym, czy granty mogą być przeznaczane na zakładanie tego typu działalności?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byloby fantastycznie gdybyscie zalozyli taka organizacje. Może sama tez bym się odwazyla przystapic :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pomysł naprawdę niezły :D

Wydaje mi się, że też byłabym w stanie pomagać - zdarzały mi się już sytuacje, że dziękowano mi za wsparcie, pomoc, zrozumienie (mimo iż tylko dzielę się swoimi przemyśleniami i doświadczeniem, próbując się wczuć w sytuację rozmówcy i zrozumieć tok myślenia...)

Naprawdę czasami potrzeba tak niewiele, by dać komuś chociażby iskierkę nadziei...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam! Pozwoliłem sobie odkopać ten temat.

 

Jeśli o prosty wolontariat chodzi, to polecam zainteresować się nową i nietypową akcją dobroczynną, która polega na pisaniu i wysyłaniu listów oraz kartek do bardzo chorych dzieci. Dla tych dzieci kilka miłych słów ma bardzo duże znaczenie. Akcja jest 100% dobroczynna, a na jej stronie można znaleźć historie dzieci oraz ich adresy domowe. Strona jest tutaj: http://marzycielskapoczta.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Udzielacie się jakoś jako wolontariusze. Ja wysłałam swoje dokumenty do jednej z fundacji ale mnie najwyraźniej oleli. Teraz staram się do dwóch innych schronisk dla zwierząt się dostać. Wcześniej byłam w Stowarzyszeniu Epatia, w świetlicy Caritasu i ZOLu. Poza tym udostępniam zdjęcia psiaków przeznaczonych do adopcji. A jak to wygląda u Was? Widzicie sens takiej pracy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja udzielam się w klubie dal osób niepełnosprawnych i DPSie. Jestem wolontariuszką od 3 lat. Uważam, ze taka praca ma sens, ponieważ bardzo kształtuje człowieka, a satysfakcja z tego, że ktoś jest szczęśliwy po otrzymaniu od nas pomocy, jest cudownym uczuciem. Obecnie dość rzadko pojawiam się na wolontariacie. Z powodu braku czasu i jakoś nie mam motywacji by pomagać na razie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×