Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Mashi

Problem z kontaktami międzyludzkimi

Rekomendowane odpowiedzi

Witam nie wiem czy piszę w odpowiednim dziale, nie wiedziałem co konkretnie mi jest, wiem że coś z moją osobowością. Mam 16 lat (w lutym 17) jestem uczniem technikum, mam pewien poważny problem który chciałbym rozwiązać bo nie podoba mi się jak moje obecne życie wygląda. Nie wiem czy faktycznie to jest aż taki problem ale mi on b. przeszkadza tak więc zaczynam:

 

Od małego byłem dość nieśmiały (podobnie jak mój tata w dzieciństwie) więc nie uważałem to za jakiś duży problem. W podstawówce nie należała do "elity" klasowej raczej miałem kolegów, jednego mojego przyjaciela z którym się przyjaźniłem do niedawna, byłem dość mało rozsądny jak każdy dzieciak z podstawówki, wszystko było okej do pewnego czasu. Miałem kolegów 2 a resztę źle traktowałem (oczywiście nie świadomie, potem dopiero sobie to uświadomiłem). Byli gorsi koledzy pod względem zachowania ale nie wiedzieć czemu być może przez tą moją nieśmiałość i brak pewności siebie ja byłem bardziej odrzucony przez kolegów "tych lepszych" i dziewczyny (z czasem zrozumiałem że te dziewczyny to za przeproszeniem idiotki ale mimo wszystko byłem odrzucony). Pod koniec podstawówki kolega w złości powiedział mi że nikt mnie w klasie nie lubił (było w tym sporo prawdy) a że byłem dość uczuciowy zawsze i nie chciałem że mnie nikt nie lubił po prostu było mi źle odizolowałem się od tych ludzi (chodź tak naprawdę nawet mnie nie poznali, pewnie przezemnie bo zachowywałem się czasem jak głupek chcąc jakoś pozyskać kolegów/przyjaciół i im zaimponować) podstawówka minęła obiecałem sobie że Gimnazjum będzie lepsze owszem poszedłem z jednym z "kumpli" do gimnazjum, pierwszy rok był nawet niezły. Niestety kumpel zachowywał się jak gnój i potrafił sobie po prostu pójść zostawić mnie i nie siedzieć ze mną bo miał taki kaprys i tak mną miotał do pewnego momentu. Potem w jakiś sposób zacząłem rozmawiać z kolegą (razem grywaliśmy w pewną grę) i po prostu się za kumplowałem, przestałem się uczyć itp itd. Kolega był jak się okazało debilem który tylko gra w gry i ja również kimś takim byłem przez pewien czas... Potem otworzyłem oczy, jakoś mi się zerwały z nim te dobre relacje. I tak znów nie miałem kumpla, (pomijając to że przez pewien czas nie miałem ochoty chodzić do szkoły ponieważ miałem debili w klasie z którą miałem WF... Nie szanowali mnie, cisnęli mnie itd a ja nie potrafiłem się jakoś odgryźć myślałem od razu że mnie przez to znienawidzi reszta, starałem się jakoś poprawić stosunki (denerwowało mnie to). Zawsze chciałem być w tej wyższej grupie, ale nie potrafiłem, byłem pod każdym względem gorszy, w 3 klasie powiedziałem dość zacząłem trenować nabrałem co nieco masy i siły prześladowania na WF się skończyły ale nie do końca bałem się grać w gry na WFie(ogólnie traciłem szanse na wszelkie SKS z tego wszystkiego) bojąc się że ktoś będzie się na mnie darł albo coś mi powie (wiem że to normalne wśród chłopaków ale nie mogłem sobie wtedy z tym poradzić) kolejną rzeczą było stanie się śmielszym, wtedy się polepszyło zdobyłem dziewczynę, oddanego przyjaciela alee... To trwało krótko potem znów stałem się nudnym chłopakiem z kompleksami itd. a wystarczyło tą moją pewność siebie skończyć jakimś tam zwykłym ("pojazdem" albo zdarzeniem) myślę że to dlatego że nie mam szacunku do siebie i tej prawdziwej pewności ale osądzicie Wy. I dalej: skończyło się Gimnazjum, naprawdę nieźle pod względem wyglądu byłem na dość przyzwoitym poziomie, kontakty z dziewczynami w klasie też okej z chłopakami no w sumię spoko. W wakacje postanowiłem że pójdę do psychologa byłem na 4 wizytach (miałem tez problem z nauką) w tym czasie pani poradziła mi żeby robił sobie plan i się w ten sposób organizował. Potem przestałem chodzić... No i przyszło TECHNIKUM moja zmora... Trafiłem z jednym z kolegów z Gimnazjum do owego technikum.

Początek okej byłem dość śmiały (rządziły mną emocje) cały czas jednak byłem nie pewny a kumpel był typem z dużym mniemanie o sobie taki gość który lubi sobie żartować z innych. Przez pewien czas żartowałem z nim wszystko było okej potem natomiast stawałem się coraz bardziej ponury i znów czułem się tak jak w Gimnazjum, kolege odrzuciłem bo mi było źle w jego towarzystwie (a większość klasy taka jest) w rzeczywistości on jest spoko ale ja się przejmowałem każdym jego głupim żarcikiem. Czasem rozmawialiśmy a on mnie poprostu zaginał w każdym co powiedziałem (stresowałem się najnormalniej) inni potrafili odp jakimś żartem a moje próby były ukazane jako debiliizm ;( Natomiast gdy gadam na czacie z nim to też się stresuje, zupełnie inaczej jak rozmawiam z kims innym kto nigdy mi nie złego nie powiedział to potrafię mu inteligętnie i zabawnie czasem :D odpowiedzieć. Zacząłem więc szukać sobie kolegi wśród klasowiczów starałem się być miły itp itd ale po prostu czymś ich odpychałem być może na siłe chciałem się zkumplować nie wiem. Jest parę fajnych osób z którymi normalnie rozmawiam ale nie potrafię się wyluzować tak jak to robiłem gdy np byłem w podstawówce. Nie mogę znaleźć sobie kolegi inna sprawa jak kogoś poznam przez Fb bardzo mnie zawsze taka osoba polubi bo naprawdę da się ze mną porozmawiać :) Ale w realu nawet największy gnojek (tutaj mam na myśli debili z mojej klasy (osoby cwaniakujące, wyśmiewające tych słabszych) po prostu mnie zaginają na każdym kroku jakimś słowem chociaż wiem że naprawdę jestem inteligencją daleko przed nim (nie to że tutaj się wywyższam po prostu jeśli Czytelniku byłeś w technikum to zrozumiesz) ale coś mnie blokuje. Od tygodnia biorę Afobam gdyż wszystko co związane ze szkoła wprawia mnie w nerwy (ostatnio doszło do tego że siedząc przed lekcjami, przymuszając sie do nauczenia czegoś dostawałem takiej złośći że noga mi latała cały czas a ręką tłukłem o blat z ogromną siłą) dopiero lek mi pomaga, został przepisany przez lekarza psychiatre. Nawet rozmawiając z rodziną, siostra która w rzeczywistości nie ma szans w konwersacji ze mną na dany temat ja jej oddaje wygraną w dyskusji bo mnie coś blokuje. Zwracam też dużo swojej uwagi wygladowi. Ale to osobny temat jeszcze chciałbym napisać jedną rzecz: W technikum doszło do tego że moi "koledzy" zrobili sobie żarcik i mi zabrali plecak i go gdzies schowali jak ja byłem gdzieś przez chwilę widzieli że mnie to zdenerwowało i teraz cały czas mi robią kawały i wgl mnie już nie szanują... Ehh chciałbym wkońcu to zmienić zrobię dosłownie wszystko, przeczytam każdą książkę, pójdę do każdego speca, i będę pracował jeśli trzeba nad sobą do skutku. Bardzo proszę o pomoc (ostatnio zacząłem mieć lęk przed chodzeniem do szkoły (przez pewien czas miałem go też w Gimnazjum)) poradźcie mi coś na ten temat :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć synek pózniej do ciebie napisz, bo idę spać!!!

Wczoraj znalazłam twój temat i wybrałam go sobie,że ci odpisze. Napociłam się przez całe popołudnie z przerwa na obiad ,potem na kawę - dostałam dostałam takiego natchnienia i powera tyle ci napisałam sprawiło mi to wielką przyjemność......!!! No i ???koniec -podgląd temat był obszerny ,a potem to już :why: i nic . Szukałam tego,czy może są jakieś kopie? i nic! zeszło mi do 1-koszmarrrrrr!!! pozdrawiam cię gorąco-lubię pomagać młodzieży

 

:why::?::papa:

 

Daj znać jak wstanę to przeczytam bo, dziś też szukałam!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cześć synek
yyy...

 

Nie do końca Cię rozumiem... Czyli co odpisałaś na mój temat, pisałaś to cały dzień i wysyłając okazało się że w tym czasie Cię wylogowało i to co pisałaś przepadło?...Jeśli tak to wystarczyło dwa razy cofnij się w przeglądarce i formularz by był z powrotem aktywny, kopiuj- wklej po zalogowaniu... Teraz myślę że nie da się tego odzyskać, niestety ;(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

:uklon: cześć- ciesze się ze odpisałeś,przepraszam ale miałam (usterki).Rozmawiałam z córką ,a potem chciałam zajrzeć do pomocy, no i po sprawie....Napisałeś ,że chyba cały dzień to pisałam-chyba nie, bo ja wstaje na południe. zaczynam pisać póżniej a wtedy się bardziej koncentruje jeśli chcę odpisać komuś dłuższy :list:a nie tak na łapu capu. A napisałam ci dość obszernie. Jestem Depresantkom od wielu-wielu lat z dużym bagażem doświadczeń w oparciu o dobre lektury i terapie grupowe,to potrafiło mnie wzmocnić i z innej strony spojrzeć na (świat):czyli problemy. Też kiedyś miałam podobne problemy.Idę już spać,ale podam ci tytuł dobrej książki psych. i nie tylko autor:Louise L. Hay- Pokochaj siebie, Ulecz swoje życie. Jest kilka książęk tej bardzo dobrej pisarki Amerykańskiej,która na podstawie swoich przeżyć , doświadczeń swoich pacjentów i studentów napisała Te książki.

Nic się nie martw-no i jeszcze jedno( Ja jestem dopiero nowym nowicjuszem na kompie w Forum). napisz skąd jesteś? to nic dziwnego!!

 

-- 21 sty 2012, 05:11 --

 

Cześć !! jestem bardzo, bardzo wściekła tak chciałam ci napisać i znów 2 str. znikły-pech! pisałam nawet do moderatora .Napisali mi że nie da się cofnąć ,bo wtedy nie ma mam już tekstu . Chciałam wysłać Ci chociaż 2 część,ale nie wiem co byś sobie pomyślał , trochę cierpliwości bo ja słowa dotrzymuję. Za 6 godz. idę na miting więc nie mogę zaspać a w dodatku go prowadzę . Pa! :papa:

 

-- 22 sty 2012, 04:28 --

 

Cześć!! witam cię napiszę Ci w częściach, ale będzie to już kolejna wersja odp. ,zobacz wyżej napisałam Ci wiadomość ,żebyś się nie złościł ale skoczyła do góry. Spokojnego wekendu ,bo z tym udanym i radosnym bywa różnie.

 

 

Pozdrawiam Cię cieplutko .. :papa:

 

-- 22 sty 2012, 04:36 --

 

Witam! Witam! pochrzaniło się coś i 3 posty są na górze 3 w 1. Idę spać bo te 2 dni były ciężkie bez snu ,musiałam sobie szukać materiałów gdzie mogę złożyć ofertę o mitingach w sprawie kontaktu ze mną w Czeladzi

 

Pa! pozdro. :papa:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×