Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
bigman

prośba o rady

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich,

sytuacja jest taka:

Moja luba miała wizytę u psychiatry. Dostała deparin/depralin, z czego wynika że depresja. To było 3 tygodnie temu. Przez ten czas bierze te leki, jednak nie widać żadnej poprawy. Dalej wszystko jest bez sensu, nic jej się nie chce, na nic nie ma siły. Do tego wszystkiego, przez te leki miała nudności, bóle głowy. Wciąż jest "polamana", wszystko ją boli i najchętniej by spała (np. dziś, wstanie o 10.00, o 12.00 już w łóżeczku i tak do tej pory).

Nie wiem co ja mogę zrobić w tej sytuacji. Byłem u psychologa, gdzie uslyszałem:

proszę postawić się na jej miejscu, to nie Pan rodził dziecko, to nie Pan karmił piersią, to nie Pan przeżywał burzę hormonów.

 

No ok, ja to rozumiem, ale przecież tak być nie może. Mówię, chodźmy zrobić badania na tarczycę - może tu tkwi przyczyna. Odpowiedź - nie chce mi się.

Ręce mi opadają.

 

Przepraszam za chaotyczny styl pisania, ale dużo by tego było, a starałem się uchwycić sedno problemu. Nie wiem, w jaki sposób mogę wspierać osobę chorą na depresję. Obcenie, przejąłem wszystkie obowiązki domowe - piorę, sprzątam, gotuję, opiekuję się dzieckiem. Ale może to nie powinno tak być?

 

Proszę o jakieś podpowiedzi, rady osób które przeżyły taką sytuację.

 

Pozdrawiam,

b.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A może ona po prostu czuje się.. brzydka po ciąży? Wiele kobiet tak ma. Może spróbuj do niej jakoś dotrzeć, pokazać jej, że wciąż Ci się podoba. Staraj się być przy niej jak najwięcej, słuchać tego co mówi.. Może dzięki temu lepiej zrozumiesz jej sytuację. To w końcu Twoja kobieta, pewnie znasz ją jak nikt inny. Pokaż jej, że może na Ciebie liczyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

bigman, Napiszę może czego ja bym potrzebowała kiedy przechodzę depresję.Po pierwsze w czasie początkowej,najcięższej fazy choroby na pewno nie obciążanie na siole obowiązkami.Później gdy leki zaczynają nieznacznie działać (okres 2-4 tyg. od rozpoczęcia leczenia) delikatne zachęcanie do aktywności np. wstania z łóżka,wyjścia na powietrze nawet gdybym miała usiąść tylko na ławce,zajęcia drobne które wcześniej sprawiały przyjemność.Następnie motywowanie do coraz większej aktywności.W depresji poporodowej nie wiem jak to dokładnie powinno wyglądać,ale na pewno trzeba by było zachęcać do kontaktu z dzieckiem.

Przede wszystkim trzeba do takiej osoby pochodzić delikatnie,z dużym zrozumieniem,wsparciem,czułością,cierpliwości,wyrozumiałości.

 

To że małżonka rozpoczęła terapie i leczenie farmakologiczne wróży szybki powrót do zdrowia i pełnej sprawności.

Proszę Ją utulić ode mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Laima, to też nie do końca tak... znajoma miała depresję poporodową. Trwała ona 7 lat i konsekwencją był alkoholizm. Jej mąż był takim kochanym misiaczkiem, który nie przeszkadzał jej w tej depresji, pomagał w większości pracach domowych, a ich małżeństwo przestawało istnieć...

 

Dlatego trzeba zareagować, owszem, motywować i wspierać, ale też ciągnąć w górę... Czasami lekko wykopywać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×