Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)


cicha woda

Rekomendowane odpowiedzi

hania33, PJT, No daweczki zwikeszam i mam nadzieje ze skutecznie mi sie to uda :uklon:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I wstretne lęki pojda precz! :roll:

 

-- 04 lis 2013, 21:49 --

 

Omomomom mantruje w tej sprawie za nas wszytskich :mrgreen::D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

platek rozy, a to nie wiedziałem. Oby pomogło :)

PJT, na jednego działa mała dawka na innego większa. Na mnie swego czasu nawet w ataku działał Validol czy np. dusznomi bierze Kalmsy... śmieszne ale działa. A tak na marginesie wysyłanie komuś leków i branie ich bez wiedzy lekarza to chyba nie bardzo co...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

michalb, oby oby :) ja chce w to bardzo wierzyc . PJT, takiej mantry jeszcze nie umiem :D jak Twoja ale jak tak pomantrujemy wszyscy to jak to mowia brzydko w "kupie" sila :D

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

PJT, to ja moje sama ukladam , moze dlatego nie dzialaja? ;):lol:

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kochani moi, leki to jedno, a praca nad sobą to drugie....musicie połączyc te dwie rzeczy. Wątpie, ze jakikolwiek lek jest w stanie pomóc sam w sobie. Tak jak piał michał, ja biore kalsmy przy atakach i i pomaga....a to tylko dlatego, ze ja WIEM ZE MA POMÓC, wierze w jego działanie!

Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

dusznomi, ja wierze wlasnie ze mobemid mi pomoze inaczej bym sie nie zdecydowala .Jestem w punkcie zero i woz albo przewoz bo tak zyc sie nie da.

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja bez leku i np, na ziołowych tabletkach rady bym nie dala wcale.. :roll:

 

-- 04 lis 2013, 23:04 --

 

dusznomi, Gdy ja miałam te silne ataki, marzyłam tylko by zasnąć..nie dawałam rady , nie reagowałam na żaden lek.. : :roll:

Nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć bo nikt za mnie nie umrze.

 

 

mgxs.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Clementine, Tydzień to zbyt mało by leki działały , ja biorę paroksetyne na lęki i ]

 

a ile już bierzesz ten lek? dla mnie to jest totalny koszmar jakbym przeżywała horror na ziemi...mam chęć do życia, werwę i chcę iść na przód ale to mnie paraliżuje, przed spaniem mam natłok myśli, moje ciało się buntuje, wzdryga, karze obsesyjnie myśleć o tym co się z nim dzieje a do tego ciągle mam wrażenie, że mam pełny pęcherz przez to często wstaję do toalety...MĘCZARNIA!! Miałam wiele obsesyjnych myśli ale to nie daje żyć...nie chcę by pojawiło się coś nowego, chcę z tym skończyć. Myślicie, że się uda?!

 

Poniżej fragmet książki "Oswoić lęk". Judith Bemis i Amr Barrada

 

"Gdy rozpoczynałem terapię, pierwszą moją myślą było postanowienie: „Za trzy miesiące muszę już czuć się lepiej". Niestety, po tym czasie ciągle nie udawało mi się opanować niepokoju i ataków paniki . Bardzo się wówczas zniechęciłem i miałem wrażenie, że coraz bardziej tracę kontrolę nad życiem. Pamiętam, jak powiedziałem swojemu terapeucie: „Nie rozumiem, dlaczego mój stan zdrowia ani trochę się nie poprawił. Pogodziłem się z tym, że się boję, przeprowadzam właś-ciwy dialog wewnętrzny. Gdzie popełniam błąd?". Dowiedziałem się wtedy, że powinienem pogodzić się z faktem, iż rekonwalescencja mo¬że trwać całe życie. Szczerze mówiąc, nie to chciałem usłyszeć. Całe życie znaczyło tyle, co zawsze, a ja chciałem pozbyć się problemu jak najszybciej, aby cieszyć się nim.

Terapeuta zasugerował również, abym powtarzał sobie: „Dzisiaj po prostu tak się czuję". Nie miałem pojęcia, w jaki sposób mogłoby mi to pomóc, ale później zauważyłem, że często tak do siebie mówiłem. Pomogło mi to pogodzić się z tym, na jakim etapie procesu powrotu do zdrowia się znajduję.

 

Ciągle kusiło mnie, aby wyznaczyć sobie półroczny termin na odbycie rekonwalescencji, ale po pierwszym roku terapii zaakceptowałem myśl, że potrwa ona tak długo, jak będzie to konieczne. Powoli zda¬łem sobie sprawę, że dając sobie całe życie na wyzdrowienie, jestem w stanie osiągnąć je o wiele szybciej. Fakt, że nie zwracałem uwagi na upływ czasu, sprawił, iż przestałem odczuwać napięcie. Analizując minione dni, nawet nie jestem pewien, w którym momencie tak naprawdę zacząłem odzyskiwać zdrowie. Wiem jednak, że był to długi, powolny proces, dzięki któremu czuję się dużo lepiej."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze, a u mnie znowu lipa :( fatalnie dzis sie czuje... Co chwile mi słabo, kołatania serca i duszności...w tramwaju prawie zasłabłam.. Wiem ze to nerwica ale nic nie moge dzis zrobic. Hydroksyzyna nie dała, wziełam melise, ale jakos tak słabo... Ciagle jestem jakaś ciężka...zdenerwowana jednocześnie...masakra :why:

..."Troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało..." ( Łk 10, 42)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pociesze Was ze ja dzis tez niedobrze zeby nie powiedziec koszmarnie. Buja mna na wszytskie strony, cigły lęk mam taki nieuzasadniony i mi niedobrze.

 

Megi_, mam w srodkach lokomocji to samo, prawie mdleje z nerwow i paniki.

 

Do tego za oknem leje i leje....

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o a co to za leki? Tez takie ciezkie jak antydepresiaki?

Nigdy nie zaprosiłabyś do swojego domu złodzieja, więc czemu pozwalasz, aby myśli , które kradną Twoje szczęście rozgościły się w Twojej głowie?

 

Mój mózg jest fabryką strachu. Produkuje bzdury na skalę masową. ;)

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×