Skocz do zawartości
Nerwica.com

Eutanazja


linka

Prawo do eutanazji  

21 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Prawo do eutanazji

    • Jestem za
      22
    • Jestem przeciw
      6


Rekomendowane odpowiedzi

Jestem za, bo chciałabym mieć opcję godnego odejścia na własnych warunkach.

Nie rozumiem co rodzina miałaby tutaj do powiedzenia? Przecież to umierający decyduje.

Owszem, musiałoby to być obwarowane przepisami, żeby mieć pewność, że to jest czyjąś przemyślana decyzja.

W tym momencie taka osoba może jedynie odmówić leczenia i umrzeć niekoniecznie łatwą śmiercią.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Żaba Monika napisał(a):

W tym momencie taka osoba może jedynie odmówić leczenia i umrzeć niekoniecznie łatwą śmiercią.

Medycyna nie potrafi wyleczyć większości chorób, potrafi je tylko mniej lub bardziej skutecznie kontrolować/zapobiegać dalszemu rozwojowi, ale tylko do pewnego momentu często.

Edytowane przez Noire Panthere

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Noire Panthere napisał(a):

Medycyna nie potrafi wyleczyć większości chorób, potrafi je tylko mniej lub bardziej skutecznie kontrolować/zapobiegać dalszemu rozwojowi, ale tylko do pewnego momentu często.

No ale sa leki, ktore utrzymuja czlowieka przy zyciu dluzej i jesli sie je odstawi to sie umrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie eutanazji jest niestety trochę trudnych punktów.

 

Powiedzmy że osoba długo już permanentnie sparaliżona, zdolna do komunikacji chce się poddać eutanazji - sytuacja jest w pełni czarna, chyba każdy się zgodzi że powinna mieć możliwość wylogowania się z życia jeśli mnie chce tak dalej żyć. W przypadkach z realnego życia trudniej to określić, tutaj postawili na opinie lekarza - no okej pomysł słuszny, ale jestem na 100% pewien że istnieją lekarze którzy będą eutanazyjnym dreamteamem, praktycznie na życzenie pacjenta (teraźniejsze) identycznie jak to ma już miejsce z aborcją. W Danii był kiedyś przypadek lekarki prowadzącej która nie chciała zrobić eutanazji dziadkowi z demencją, bo naciskała go na to żona a on nie był w pełni władz umysłowycg, po czym później poszła na urlop a wtedy inny lekarz bez zastanowienia wydał inną opinie i dokonał eutanazji pod jej nieobecność. 

 

Druga kwestia to na ile to tylko możliwe, rola lekarza w faktycznym już procesie powinna polegać na odwróceniu się i nie zaglądaniu do pokoju pacjenta, a on sam powinien bezpośrednio wydać polecenie które wrzuci odpowiednią substancje w wenflon. Wiadomo trudniej będzie u sparaliżowanych, ale jeśli jakoś niby byliby w stanie wyrazić zgodę na eutanazje, to i to byliby w stanie zrobić. Nie powinno być żadnych możliwych do uniknięcia sytuacji, w których lekarz kogoś zabija, nawet jeśli chce to zrobić to jest to demoralizujące

 

Trzecia to kruchość wyrażonej zgody w zmiennych chorobach. Na przykład dla skrajności, jak byście zakwalifikowali kogoś z lekoopornym chadem, kto jest właśnie w ostrej depresji i chce sie poddać eutanazji? Później będą okresy gdy będzie się czuł lepiej, ale jest nieuleczalnie chory i będzie się to powtarzało, on o tym wie. Co powiecie? 😄

 

Jeszcze dorzuce czwarty punkt, coraz mniej logiczne dla mnie staje się to że samobójców odwrotnie - ratujemy na siłe. Powinna być dla nich jakaś furtka, typu wydrukowanie i podpisanie dokumentu by pokazali że są w pełni władz umysłowych i wtedy nikt ich nie ratuje po czymś takim. Gorzej jeśli ktoś ich do tego jakoś przymusi ofc, nie mam na to pomysłu ale pewnie coś by się znalazło

Edytowane przez conditioner

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×