Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Mam paraliżujące poczucie winy. Jestem mężatką i matką dwójki dorosłych dzieci (20 i 18 lat). Niestety mój związek od kilkunastu lat źle funkcjonuje - brak bliskości fizycznej, emocjonalnej i duchowej. Jak można się domyślać ma to również bardzo zły wpływ na rozwój naszych dzieci - są mocno zaburzone zwłaszcza w sferze emocji. Coraz wyraźniej dociera do mnie jaką krzywdę wyrządziłam im i mężowi. Nie umiem tego ciężaru udźwignąć. Ale najgorsze jest jednak to, że nie wiem co mam ze sobą zrobić? To jaka jestem doprowadziło to takiej sytuacji. Wiem, że człowiek może się zmienić ale ja nie mam pojęcia jak mam się zmienić. Mąż twierdzi, że gdybym była inną żoną tzn. szanowała go i uprawiała z nim seks to inaczej by mnie traktował, ale ja nie potrafię tak na zawołanie. Nie nadaję się do bycia żoną, ale niestety doszłam do tego zbyt późno i popełniłam ten błąd biorąc sie za coś czemu nie potrafię podołać. Proszę poradźcie jak zminimalizować złe skutki zwłaszcza te które uderzają w dzieci?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aligatory, jesteś DDA/DDD?Poczucie winy to plaga u takich osob.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem DDA, ale próbuje oddzielić to za co jestem odpowiedzialna a za co nie. Za małżeństwo i rodzicielstwo niestety jestem. Popełniłam błąd i teraz szukam sposobu jak tego jeszcze nie pogarszać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

aligatory, ja nie mówię za co jestes,a za co nie jestes.Poprostu z Twojego postu przebija mentalność DDA :).Wina,wina,wina..też wszystkiemu jestem winna.Terapię w kierunku dda przeszlas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Od trzech lat jestem w trakcie terapii, aczkolwiek moja terapeutka nie nazywała jej nigdy terapią w kierunku DDA. Parę spraw przepracowałam, ale to o czym napisałam nadal jest ciężarem bardzo trudnym do udźwignięcia, wywołuje paraliżujący lęk, że cokolwiek zrobię to ich skrzywdzę.

A Ty sobie radzisz jakoś z poczuciem winy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×