Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mirr

Mam nerwice natręctw ale nic nie wiem

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

Chodzi o to, że ma zdiagnozowaną nerwice natręcw, biorę leki, chodzę do psychiatry. Tylko że mam wrażenie że jest ze mną jeszcze oprócz tego coś nie tak. Miałam jedną próbe samobojczą, wszyscy mysleli ze to przez nerwice a to nie miało z tym nic w spólnego. Ja po prostu nie widze w życiu sensu, ale raczej nie mam depresjii bo spotykam sie ze znajomymi, śmieje się ale w głębi mam wszytskich ludzi za idiotów, wydaje mi się że tylko ja na tym świecie coś rozumiem, ale jednocześnie że nie wiem nic. Mam w głowie taki mętlik, nie potrafie określić się co w danej chwili czuje. poszukuje jakiejś adrenaliny, ostatnio kolezanka powiedziała mi że balaby się życ tak jak ja bo ja zyje ciągle na krawędzi. Lubie się bać ale jednocześnie nie mam typowo złego nastawienia do świata bo np. strasznie wkurza mnie głód i wojny na świecie. Po prostu czasami potrafie się na to tak zdenerwować że wpadam w istną histerię. Czasami znowu myslę o tym żeby się zabić, ale nie zrobie tego ze względu na moją mame, za bardzo ją kocham a ona będzie cierpieć (dla jasności mam tylko 16 lat). Czasami mam rónież napady leku ale to chyba juz jest związane z nerwicą.

Po prostu piszę na tym forum bo nie wiem czy mam cos jeszcze oprócz nerwicy natręct, nie wiem czy w ogóle można mieć dwie choroby psychiczne jednocześnie. A może nic mi nie jest. Nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

To są zaburzenia psychiczne i pewnie ze mozna miec ich więcej, np nn z nl + jakies fobie, to jest "normalne" ^^

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

jakie leki bierzesz? nie wiem w jakim czasie od rozpoczęcia leczenia miałaś tą próbę samobójczą, i czy wie o niej Twój psychiatra, ale niektóre leki z grupy SSRI stymulują myśli i skłonności do samouszkodzeń. Na Twoim miejscu pogadałabym z psychiatrą o tych lekach

a histeria i mętlik w głowie i uważanie tych cudownie nieświadomych za idiotów nie są obce większości nerwicowców.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój psychiatra wie o tej próbie samobójczej. Ona była dość dawno bo jakos w listopadzie, ale wtedy brałam inne leki. Wtedy brałam chyba seroxat. Później jeszcze brałam zolof a teraz biore anafranil.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mirr, mam podobne odczucia co Ty.Pociesz sie.Mysli znikaja i odchodza.Zlozona osobowosc.Mam pretensje o caly Swiat,walczylabym ze wszystkimi o brak tolerancji,zaraze nie majac jej czasami za grosz.Jestem kompletnie sfiksowana osoba i na przekor wszystkim,a zarazem potrzebuje tych ludzi,a przeciez ich tak nienawidze.Sama nie trafiam juz za soba.Nie mam poki co mysli samobojczych i nie chce.Zyje od urlopu do urlopu,tylko dla tych dni i dla mojego M.Adrenaliny nie potrzebuje ,mam jej zbyt duzo.Za to chce czegos co by tlumilo moje emocje,zeby nie myslec o ojczyznie,znajomych,ojcu.Uciec i zapomniec.Mam nerwice lekowa od 11 lat plus inne zaburzenia,w tym nerwica natrectw.Teraz dopadla mnie depresja...Mozesz miec zabrzenia osobowosciowe.Zaakceptuj to,ale oby nie doprowadzilo Ciebie do katastrofy zdaj sie na leki.Swiat rowniez ma piekne strony i dla Nich warto zyc,choc wiem,ze to ciezkie zadanie.Ja toleruje juz moje,odbicia'' poprostu taka juz jestem i chociaz odznaczam sie nieprzecietnoscia i to nie jest zle.Byle by nie igrac z zyciem na krawedzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

mirr, daleka jestem od diagnozowania czegokolwiek i wkręcania Ci-tym bardziej,że większosc osob na dzwięk słow ,ktore zaraz napiszę wpada w rozhisteryzowanie i usline wmawianie--jednakże taki stan rzeczy teoretycznie mogl by wskazywać na pograniczne zaburzenie osobowości.Szczególnie życie na krawędzi i pustka,poczucie bezsensu,próba samobójcza,choć klasycznej depresji brak.Jesteś bardzo młodą osobą i aż do końca adolescencji (22-23 r.ż) tak naprawdę każda diagnoza będzie płynna i niepewna.Wciąż się ,rozwijasz,zmieniasz,hormony pewnie Cię roznoszą.Bądź co bądź próba samobójcza nie jest "normalnym" objawem u zdrowego,szczęsliwego dziecka.Nie wiem czy radzić Ci terapię,bo nie znam Twojej przeszłości..a Ty sam-zastanawialeś się gdzie może leżeć źródło takiego światopoglądu?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×