Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Meferot

Siedem złotych metod

Rekomendowane odpowiedzi

Wprawdzie ja się jeszcze nie wyleczyłem z tego paskudztwa, ale mam dla Was kilka bardzo dobrych porad, które z pewnością Wam pomogą. Dodam, że mam dopiero 18 lat, więc nie wiem czy te moje sposoby pomogą osobą starszym.

 

Po pierwsze!

Nie zamartwiaj się ciągle, staraj się odgonić te myśli. Wiem, jest to strasznie trudne, ale musisz walczyć.

 

Dopóki walczysz jesteś wygranym.

 

 

Po drugie!

Nie siedź bezczynnie, cały czas coś rób. Przebywaj jak najwięcej na świeżym powietrzu. Biegaj, jeździj na rowerze, pływaj na basenie!

 

Ten sposób poprawia mi humor najszybciej. Biegam razem z kumplem, zawsze o czymś rozmawiamy, a gdy dochodzi do tego zmęczenie zapominam, że jestem chory. Początki były trochę trudne bo wmawiałem sobie, że dostane zawału, ale ku*wa! Przebiegłem ponad 5km i nadal żyje!

 

 

Po trzecie!

Muzyka - ona wyzwala ciało i umysł! Warto znaleźć sobie kilka kawałków, które podnoszą na duchu. Ja wybrałem sobie takie:

Marek Grechuta - Dni których nie znamy

T.Love - Chłopaki nie płaczą

Dżem - Naiwne pytania

Polecam chodzenie na koncerty ulubionych zespołów. Jeśli lubisz Rock to z pewnością nieźle się wyżyjesz pod sceną.

 

 

Po czwarte!

Zwierze w domu! Najlepiej pies. Wtedy czujesz, że musisz być za kogoś odpowiedzialny i podchodzisz inaczej do życia. Z drugiej strony zwierzak potrafi nieźle rozbawić.

 

 

Po piąte! ;p

Komedie, kawały, ulubione seriale, coś na czym na dłużej skupisz uwagę.

 

 

Po szóste!

Imprezy ze znajomymi, ogniska, grill, wycieczki. Za pomocą tej metody myślałem już, że nerwica mi znikła, niestety zestresowałem się na nowo zapaleniem zatak po wyjeździe do Zakopanego xD

 

 

Po siódme!

Nie zmieniaj planów! Rób to co zaplanowałeś, a dodatkowo stawiaj sobie nowe cele.

Od pół roku mam prawo jazdy, od kilku miesięcy auto. Początkowo bardzo bałem się sam jeździć autem. Nie zrezygnowałem jednak z codziennej jazdy do szkoły i teraz nie żałuje, choć czasem czułem się przez to gorzej to teraz spokojnie i bez paniki sobie jeżdżę.

Wiem, że niektórzy nawet bez nerwicy będą się panicznie bali wejść do dzikiej jaskini, jednak ja się nie poddałem i dwa tygodnie temu w pojedynkę z kumplem zwiedziliśmy 4 spore jaskinie, bardzo ciasne, w niektórych miejscach strop sięgał na wysokość 40cm.

Tylko polecam kaski, bo pod koniec uderzyłem się w łeb i przez nerwice myślałem, że mam wstrząs mózgu ;p

 

 

Powodzenia życzę!

Dajcie znać czy Wam pomogło.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 Ta sentencja kojarzy mi sie z kimś kto 24h/dobe pomaga mi walczyć.

2 Dla mnie niesamowity wyczyn, otworzyć rano oczy, zwlec zwłoki z wyra i egzystować. Daje rade !

3 O tak! O tak! Nie ma to jak rock na fulla, darcie paszczy - od razu mam energy do życia :mrgreen:

4 3 tyg temu zostałam mama malusiej koteczki, niedługo moge przywieźc ja do domu, po uśpieniu moich piesiów, znowu będe mieć zwierzaka :mrgreen: potwierdzam zwierz w domu to radość!

5 Noo, wystarczy, że spojrzę rano w lustro i mam ubaw po pachy do wieczora :lol:

6 Nie posiadam znajomych.

7 Jestem kobietą, to wyklucza sie , albowiem kobieta zmienna jest ! :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podpisuje sie pod radami - nic samo sie nie zmienia.

Nie przyjdzie nagle dzien w ktorym wszystko minie jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki. Trzeba samemu sobie troche rzeczy poukladac, postarac sie, a uda sie.

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nawet dzisiaj myślałam, żeby się zabić. i wiecie co mnie powstrzymuje? za kilka dni będę miała pieska, na którego czekałam od kilku lat! :D niby nic, a cieszy :) boję się tylko reakcji rodziców, bo nie chcieli póki co mieć żadnego zwierzaka. ale on będzie tylko mój! xD

 

A co do tych rad, to naprawdę pomagają, ale nie na dłuższą metę, przynajmniej u mnie. Jak jestem z kimś - to jest ok. Ale kiedy zostaję sama, zaczynają się moje chore schizy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Staraj się przebywać jak najwięcej z innymi ludźmi, to nie jest trudne.

 

A ja sobie kupiłem kaktusa ;p Stoi na biurku obok komputera, jak się denerwuje to na nim skupiam uwagę.

Jutro idę do lekarza bo się trochę denerwuję objawami, które nie należą do nerwicy, czyli:

- od 3 mc-e powiększone węzły chłonne,

- strzelanie w karku przy odchylonej głowie,

- krostka na dłoni, przezroczysta,

- strzelanie w mostku podczas kichania.

 

;/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×