-
Postów
1 907 -
Dołączył
Treść opublikowana przez Doktor Indor
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Doktor Indor odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Nikt nie broni Ale jakoś u mnie to nigdy przez internet nie działało. Choć z drugiej strony są grupy związane z hobby, w których jestem, latem co tydzień się spotykamy gdzieś na mieście, w jakimś parku, itd. To nie są bliscy przyjaciele, ale po prostu znajomi, kumple (bo w 95% są to faceci), czy po prostu osoby, które kojarzę / znam. -
Na śniadanie kawę. Zaraz zjem obiad (drugą kawę).
-
Uzależnienie od wulgaryzmów i wielka nerwowość
Doktor Indor odpowiedział(a) na vdes__ temat w Uzależnienia
To tylko objaw. Poszukaj przyczyny. Jak poradzisz sobie z przyczyną, bo objaw też minie.- 13 odpowiedzi
-
- uzależnienia
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Jasne, po prostu zastanowiło mnie to, bo robienie tego na żywca wydaje mi się barbarzyństwem. Ale nie neguję twojego doświadczenia ani nie twierdzę, że kłamiesz. Piszesz obiektywnie, jak to wygląda – to najważniejsze. Efekt, czyli minęła lub zmniejszyła się depresja? Czy nie chcesz już w ogóle ciągnąć tego tematu (bo nie wiem czy całego, czy tylko wątku o którym pisałeś)?
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Doktor Indor odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Taka luźna obserwacja – faceci najczęściej budują więzi przez wspólne robienie czegoś, a nie rozmowy. Oczywiście nie zawsze i nie wszyscy. -
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Doktor Indor odpowiedział(a) na temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Powiem ci, co ja robię. Jak widzę, że ktoś mnie olewa, to nie ganiam za tą osobą, nie naciskam – dostosowuję swoją intensywność kontaktu do niej. Nikogo do niczego nie zmuszę. Co przez to zyskuję – raczej nie osobę (a nawet jeśli, po jakimś czasie, ona jednak się zreflektuje, to już jest za późno, bo ja poszedłem dalej), ale godność. Nie wyobrażam sobie biegać za kimś, kto nie chce ze mną kontaktu. Wychodzę z założenia: „ty tracisz”. Ja mam co robić i na co poświęcać czas, mam pozaczynanych pełno hobbystycznych projektów, czytam zwykle trzy książki na raz, więc zawsze sobie ten czas jakoś zagospodaruję. Poza tym nie każdy jest z każdym kompatybilny i to jest normalne. No bo jeśli ktoś ogranicza kontakt, to widocznie ma jakiś powód, a jeśli o tym nie mówi, to widocznie nie chce lub nie potrafi, i jest tak naprawdę kilka możliwości rozwoju takiej sytuacji. 1. Będziesz za kimś latał i stracisz godność w oczach swoich i tej osoby, 2. Olejesz ją tak, jak ona olewa ciebie, i nawet jeśli znajomość się nie utrzyma, to widocznie tak miało być, 3. Ona zobaczy, że się „wymykasz”, że nie jesteś zawsze na jej zawołanie, i zacznie cię bardziej szanować, 4. Znajomość po prostu naturalnie przejdzie w fazę mniej bliższą, niż była (lub niż chciałbyś, żeby była). Ja nie chciałbym bliskiej znajomości, w której muszę się prosić o kontakt, bo to jest zwyczajnie uwłaczające. Co oczywiście nie oznacza, że taka znajomość jest „do wyrzucenia”, bo powody mogą być różne. Mam taką kumpelę, bardzo dużo pisaliśmy jeszcze rok temu. Jakoś się to zmieniło, wypaliło. Zaczęła się odzywać rzadziej, to ja też przestałem pisać – zwykle wychodzę z założenia, że jeśli ktoś mi nie odpisał na ostatnią wiadomość, to nie piszę już więcej. I tak w sumie piszemy rzadko. Spotkaliśmy się ostatnio (miała urodziny, zaprosiła mnie, to przyjechałem), było fajnie, i pewnie jak będzie cieplej to będziemy się spotykać trochę częściej, ale ten kontakt internetowy osłabł. Czemu – nie wiem. Może jej hype na mnie minął (miałem wrażenie – może mylne – że była mną na początku w jakimś sensie zafascynowana, a fascynacja nigdy nie trwa wiecznie), może ma dużo roboty / nauki, może skupia się na chłopaku (bo wtedy była sama). Ale nie przeszkadza mi to – po prostu z osoby, którą zaczynałem traktować jak kogoś trochę bliższego (może jak kandydatkę na psiapsi), stała się po prostu zwykłą koleżanką, bez żadnych oczekiwań z żadnej ze stron. A koleżanki też są ważne (i koledzy, ale ja mam akurat duży problem z utrzymywaniem znajomości z facetami – zawsze jest jakiś dystans z mojej strony). Uważasz że tutaj, na tym forum, też tak jest? Laski rzadko mówią to wprost, jeśli nie są autystyczne lub zdesperowane Cała ta gra płci zazwyczaj odbywa się niewerbalnie. Przynajmniej z mojego doświadczenia – i z mojego doświadczenia tak jest najlepiej, bo nie ma jawnych oczekiwań, więc też jawnych rozczarowań i niemiłych sytuacji. Można się po cichu dostosować do sytuacji. Szkoła? To specyficzne miejsce ale pamiętaj, że nie ma odniesienia do życia dorosłego. W szkole to jest normalne (co nie znaczy, że dobre), że gnębi się słabszych, bo tak buduje się własną pozycję w grupie. To beznadziejne, ale tak to działa – nikt nie chce być ofiarą, więc to jest walka o przetrwanie. A to mnie akurat zastanowiło, bo jawisz mi się jako inteligentna, oczytana osoba. Powiesz o tym trochę więcej? Jakie masz wykształcenie, doświadczenie, na jakie stanowiska aplikowałeś? Jest coś w twojej historii zatrudnienia, co może wywoływać pytania (częsta zmiana pracy – jak częsta? Te okresy bez pracy – jak długie były)? Jak twoim zdaniem te rozmowy przebiegały – tak obiektywnie, jak wypadałeś? -
Ale robili ci to na siłę, wbrew twojej woli, czy sam się zgłosiłeś? Dlaczego robili ci to bez znieczulenia?
-
Na przykład?
-
Problem w tym że mój typ jest zupełnie inny Haha, magia Indora
-
Dieta / sposób żywienia na którym teraz jestem, gdzieś o tym pisałem kiedyś.
-
Może. Nie wiem. Ja bym swoim mózgiem nie ryzykował. Lobotomia też była kiedyś legalna i polecana. BTW, keto podobno świetnie leczy padaczkę.
-
Chyba właśnie ta ściana, za którą jest rażenie mózgu prądem, przeraża mnie w tym najbardziej. Tak, leki też działają systemowo, ale jakoś wydają mi się, mimo wszystko, bardziej precyzyjne niż puszczanie prądu przez mózg…
-
Filmy filmami, tam jak pacjenta rażą prądem to musi podskakiwać jak rażony prądem i włosy muszą mu dęba stawać, inaczej nie będzie efektu. Ale mi nie chodzi o efekt filmowy a o to, czym to jest naprawdę, czyli o celowe, niekierowane przepuszczenie prądu przez tak delikatną i skomplikowaną strukturę, jaką jest mózg, w celu m.in. wywołania napadu padaczkowego, licząc się m.in. z ryzykiem arytmii i utratą pamięci. „Jakoś to działa, ale w sumie to nie wiemy jak”. Nie wiem co się musi z kimś zadziać żeby to było uzasadnione. Nie wiem co musi się z kimś dziać, żeby dobrowolnie się na to zgodził. I to to mnie przeraża.
-
Czy ja jestem jedyną osobą, którą fakt stosowania takiej terapii przeraża?
-
A ja wiem czy You jest w terapii… You, jesteś w terapii?
-
A ok, to tego nie widziałem. Inna sprawa, że moja lista osób, którym mam ochotę upierniczyć makówkę w miejscu, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę, jest dosyć długa i rośnie z każdym rokiem. Galerię łap. https://www.fakt.pl/zdrowie/mysla-o-swoim-ciele-a-zapominaja-o-kobiecosci/72x97sw
-
Albo czyjeś dane podaje z zemsty.
-
Nawet jeśli, to czy to jest dla ciebie powód do śmiechu? I każdy ma je gdzie indziej. Moim zdaniem „nienawidzę Małej Mi 123” przekraczałoby tę granicę, bo byłby to atak na jednostkę. „Nienawidzę kobiet” nie przekracza. Tak czuje, to tak pisze.
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
Doktor Indor odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
A co ty, pies, że takie komendy ci wydaje? Ignoruj to albo odpowiadaj „ty coś chcesz to ty chodź”. Albo „jestem tutaj” (w domyśle: chcesz coś, to przyjdź). Bo jeśli druga osoba nie widzi w sobie problemu, to – i to mówię, niestety, z wieloletniego doświadczenia – nie da się inaczej. Nie pomożesz komuś na siłę.- 117 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
A ja na tej strasznej wenli nie mam problemów z libido. Na paroksetynie miałem.
-
Tak, pomaga. Jak mój się tak rozpędzał i ślizgał to wyłożyłem podłogę papierem ściernym. Jak się raz w kuchni rozpędził to do lodówki tylko oczy dojechały.
-
https://allegro.pl/oferta/mata-wycieraczka-pod-kuwete-dla-kota-na-zwirek-xxl-podkladka-czarna-60x45-13669435043
-
Napięcie mięśni w nerwicy, macie jakieś sposoby?
Doktor Indor odpowiedział(a) na isavxs temat w Nerwica lękowa
Nogi trzeba rozchylić. Gdyby to nie było możliwe, to nie byłoby takiego zjawiska jak tzw. mangina. -
Napięcie mięśni w nerwicy, macie jakieś sposoby?
Doktor Indor odpowiedział(a) na isavxs temat w Nerwica lękowa
Rozcinałeś? Mówiłem że jak się zawory z piwem zatkały to trzeba igłą najpierw, nie trzeba było od razu ciąć… -
Napięcie mięśni w nerwicy, macie jakieś sposoby?
Doktor Indor odpowiedział(a) na isavxs temat w Nerwica lękowa
@linka wspominała kiedyś, że budowa piersi u kobiety i u mężczyzny jest inna. Inna tkanka.