Zgadzam się z tym, że trzeba zadbać o to, aby nie tyła. Zgadzam się z tym, żeby nie pchać mojej siostry w leki.
Nie wykluczam tego, że nie jest u niej nic poważnego (prawdopodobnie nie doświadczała bullyingu w szkołach, a kobiety z zaburzeniami ze spektrum autyzmu przeważnie czy wręcz z reguły go doświadczają). Ale z własnymi dochodami pewnie jest u niej bardzo krucho i to jest najpoważniejszy aspekt jej niezaradności. Ma ubezpieczenie zdrowotne z tytułu bycia bezrobotną. W dzieciństwie rozwijała się raczej przeciętnie, nie wyglądała na "geniuszkę". Ma 25 lat i 4 miesiące i większość okresu po osiemnastych urodzinach spędziła jako prawie-hikikomori. Nie wiem, co dokładnie robi w swoim pokoju. Dziś gotuje rosół i obudziła mnie, żebym obierał warzywa.