Od czasu napisania mojego ostatniego posta siostra gnębiła mnie nawet bardziej. Zezłościła się, jakby chciała mnie uderzyć i weszła do mojego pokoju. Straszyła mnie ojcem. Niemal codziennie mnie "gnębi" od kilku lat.
Jeżeli jeszcze raz przyjedzie karetka do siostry w związku z jej stanem psychicznym, to ja byłbym za tym, żeby nawet do zamkniętego szpitala ją jak najszybciej zawieźli, bo to jej żałosne funkcjonowanie za daleko zaszło. Nie dość, że osoba "hikikomori", to jeszcze "wrednie" się zachowująca. Mam dosyć ustawicznego dręczenia przez siostrę.