Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Dzisiaj
-
Wybudziły mnie ku*wy ze snu...
-
Czy facet ze spektrum autyzmu ma szansę na związek?
Chrom92 odpowiedział(a) na MiśMały temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bym powiedział, że to zależy jak silnie się odstaje osobowościowo albo fizycznie od tego, co w danym czasie jest przez społeczeństwo uważane za normalne albo za wartościowe. Do tego przecież liczba ludzi jaką można poznać/ czy w ogóle spotkać też jest ograniczona, a co za tym idzie liczba osób akceptujących jakąś atypowość jest jeszcze mniejsza. Widzę trochę podobieństw ze sobą a tym co pisze @Kiusiu. Wydaje mi się na podstawie własnych wieloletnich doświadczeń w odstawaniu,że tu zachodzi takie sprzężenie zwrotne - problemy w relacjach w młodym wieku, lub nawet bycie ofiarą prześladowania, powoduje takie spustoszenie ,że właśnie coraz trudniej jest funkcjonować w jakichkolwiek relacjach, a romantycznych to już w ogóle, dlatego ,że doświadczenie bycia odrzuconym ciągle się powtarza. A jak dołożyć do tego neurotyzm z introwertyzmem, dla chłopa raczej jak to mówią kapota. Do tego jak tu nabrać obycia/ doświadczenia w kontaktach z ludźmi, jak brakuje tych podstaw z przeszłości, a przez to te relacje znów się nie udają przez brak obycia. I kółko zamknięte. I przez to tak jak wspomniał ktoś wyżej narasta mizantropia i jest jeszcze gorzej/ trudniej. Do tego przecież związki czy to ojcostwo znów nie funkcjonuje w próżni, i dalej idą porównania społeczne i tak dalej. Gdzie się nie obrócić wiatr w oczy... - Wczoraj
-
Kilkuletnie dręczenie przez dorosłą siostrę
Doktor Indor odpowiedział(a) na take temat w Problemy w związkach i w rodzinie
Bezpieczniej (dla ciebie), żeby siostra sama interesowała się swoimi sprawami i jeśli ma wątpliwości, to przyszła na forum, to czy inne, i pytała o poradę sama. Ty nie wydajesz się mieć żadnego wpływu na jej decyzje.- 71 odpowiedzi
-
- rodzeństwo
-
(i 9 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ta może Fuji Jestem wzruszona.
-
Trzymam kciuki żeby pomogło i pomagało jak się będziesz decydował na następne zawsze:)
-
Spróbowałem mikrodawki truffli z psylocybiną i jak narazie po dwóch mikrodawkach nie odczuwam zwiększonego popędu w ogóle.
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
. . . -
Dochodzą nowe długi (spirala zadłużenia) czy na tych 60k stanęło i teraz "tylko" odsetki? Innymi słowy - przyczyna tych długów nadal jest nierozwiązana (hazard, imprezy etc.) czy już jest stabilnie? Jeśli dług się nie powiększa to już sporo dobrej roboty wykonałeś. Jeśli już nie ma możliwości na polubowne załatwienie spraw (bo zazwyczaj z instytucjami finansowymi da się normalnie dogadać i rozłożyć spłatę na inne okresy) tylko np. masz wyrok i komornika, to... z nim też można się dogadać. Wszystkim stronom zależy na odzyskaniu hajsu. Więc wolą żebyś spłacał regularnie ale skutecznie niż unikał kontaktu. A z tego co mówisz to wyjście z długów załatwiło by sporo Twoich problemów
-
Wygrana Rakowa Nadrobienie zaległości
-
Hejcio rubinki 🌹💙🤗 Priscillka wraca na forum 😊🩷😘
Priscilla_126 odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Witam
Dzięki serdeczne za powitania -
Bezpieczna przeszłość - odpoczynek od współczesnego tempa życia
shadow_no odpowiedział(a) na Kris0x0000 temat w Psychologia
To Twoje poczucie humoru... Czasem można pomyśleć, że poważnie piszesz -
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
jetson odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
Nie, aszwagadę tylko biorę. -
a jak wszystkie troski sie kiedys konczą i niezaleznie jak sie konczą to przeciez sie konczą! czy to nie dobra wiadomosc?
-
TIAPRYD (Tiaprid PMCS, Tiapridal)
zburzony odpowiedział(a) na polinka temat w Leki przeciwpsychotyczne
Będę jednak brał tiapryd zamiast sulpirydu, ciekaw jestem czy poczuję jakieś jego efekty. Z tego co czytałem za jego działanie przeciwlękowe i uspokajające nie odpowiada wpływ na receptory dopaminowe, mechanizm ten nie jest znany. - Ostatni tydzień
-
Dzieki!
-
Mam nadzieję, że to kiedyś nastąpi. Co do wolności to sobie ją dałem w pewnym sensie, od roku nikogo nie szukam, odpuściłem i czekam bardziej na coś co wyniknie bardziej w praniu niż będzie "celowo" nakierunkowane na dany rodzaj znajomości. Dzięki za miłe słowa
-
„To, że ja istnieję, dowodzi, że świat nie ma sensu: Jakże bowiem można odnaleźć sens w wewnętrznym zamęcie człowieka, istoty nieskończenie dramatycznej i nieszczęśliwej, dla której wszystko koniec końców sprowadza się do nicości i dla której prawem tego świata jest cierpienie? Skoro świat zezwolił na zaistnienie kogoś takiego jak ja, dowodzić to może tylko tego, że plamy na tak zwanym słońcu życia są tak wielkie, iż z czasem zupełnie stłumią jego światło. Bestialskość życia stłamsiła mnie, zdeptała, podcięła mi skrzydła już bujające w locie, ograbiła mnie z wszelkich radości, do jakich miałem prawo. Cały mój ponad miarę wielki zapał, cała szaleńcza i paradoksalna pasja, aby stać się człowiekiem przenikliwym, cały demoniczny czar, jakiego użyłem, aby przystroić się kiedyś w aureolę, cała energia, jaką strwoniłem z myślą o totalnym odrodzeniu tudzież wewnętrznym rozświcie — wszystko to okazało się słabsze niż bestialskość i irracjonalność tego świata, który przelał we mnie bez reszty swoje zapasy negatywności i trucizny. Życie nie wytrzymuje wysokich temperatur. Skutkiem tego doszedłem do wniosku, że ludzie o największym wewnętrznym wzburzeniu i dynamizmie, doprowadzonym do szczytu, tacy, co nie godzą się na zwyczajną temperaturę, skazani są na upadek. Ta ruina człowieka bytującego w regionach niezwyczajnych stanowi jakiś aspekt demoniczności życia, ale i jego niewystarczalności; wyjaśnia on, dlaczego życie jest przywilejem ludzi przeciętnych. Tylko ludzie przeciętni żyją w normalnej temperaturze, inni spalają się w temperaturze, której życie nie wytrzymuje, przy której mogą oddychać jedynie stojąc jedną nogą poza obrębem życia. Nie mogę nic wnieść do tego świata, gdyż dysponuję jedną jedyną metodą — metodą agonii. Narzekacie, że ludzie są źli, mściwi, niewdzięczni, obłudni? — Więc proponuję wam metodę agonii, dzięki której na jakiś czas unikniecie wszystkich tych przywar. Zastosujcie ją wobec każdego pokolenia, a efekty od razu staną się widoczne. W ten sposób może i ja okażę się pożyteczny dla ludzkości! Batem, ogniem lub zastrzykami doprowadzajcie każdego człowieka do agonii, do przeżywania chwil ostatecznych, tak by w straszliwej męce doświadczył oczyszczenia płynącego z oglądu śmierci. Potem puśćcie go wolno, niech ucieka od tej grozy, aż padnie z wyczerpania. Gwarantuję, że efekt będzie nieporównanie bardziej wartościowy aniżeli otrzymany przy użyciu metod normalnych. Gdybym mógł, cały świat doprowadziłbym do agonii, aby dokonać oczyszczenia życia u samych jego korzeni; podłożyłbym pod nie palący, podstępny płomień — nie po to, by je zniszczyć, ale by przydać mu nowego wigoru i żaru. Ogień, jaki podłożyłbym pod ten świat, nie sprowadziłby nań ruiny, lecz tylko zasadniczą, kosmiczną przemianę. W ten sposób życie przywykłoby do wysokiej temperatury i nie byłoby już środowiskiem dla miernoty. W takiej wizji może nawet śmierć przestałaby być immanentna życiu.”
-
Ale skupienie to nie jest moja mocna strona
-
Dobra rodzina to nie ta, która się nie myli, tylko ta, która wie, do czego chce wracać. --- Rodzina nie jest „idealna”. Jest „żywa”. W psychologii rodziny od dawna wiadomo jedno: nie istnieją rodziny, które przez większość czasu funkcjonują „wzorowo”. Kłótnie, nieporozumienia, dystans, zmęczenie, chaos, kryzysy – to jest norma, a nie patologia. Rodzina to system żywy. A każdy żywy system: traci równowagę, odzyskuje równowagę, znowu ją traci, i znowu ją odzyskuje. To trochę jak oddychanie. Nie da się cały czas być na wdechu. --- Czym jest „szlak” w psychologii? Ten „szlak” to w języku psychologii coś bardzo konkretnego. Można go nazwać: wspólnymi wartościami (co jest dla nas ważne), tożsamością rodziny (kim jesteśmy jako „my”), bezpieczną bazą emocjonalną (jak się u nas rozmawia o emocjach), stylem więzi (czy wracamy do bliskości po konflikcie). To jest jak wewnętrzna mapa rodziny: > „Nawet jak się pogubimy, to wiemy, gdzie jest dom.” --- Dlaczego wspaniałe rodziny „zbaczają” przez większość czasu? Bo życie jest trudne. Bo ludzie są zmęczeni. Bo każdy ma swoje traumy, lęki, potrzeby. Bo emocje są silniejsze niż dobre intencje. Psychologia mówi wprost: większość interakcji w rodzinach jest niedoskonała. Rodzice reagują zbyt ostro. Dzieci zamykają się w sobie. Partnerzy ranią się słowami. I to się dzieje nawet w bardzo kochających domach. Różnica nie polega na tym, czy zboczą ze szlaku. Różnica polega na tym, czy potrafią wrócić. --- Co robi „wspaniała” rodzina po zboczeniu ze ścieżki? Nie robi nic magicznego. Robi rzeczy bardzo ludzkie: ktoś mówi: „Przesadziłam” ktoś mówi: „Jest mi przykro” ktoś wraca do rozmowy ktoś daje przytulenie zamiast ciszy ktoś próbuje jeszcze raz Czyli: naprawia więź. W psychologii to się nazywa repair – naprawa relacji po pęknięciu. I to jest najważniejsza umiejętność emocjonalna w rodzinie. Nie brak konfliktów. Tylko zdolność do powrotu. --- Rodzina jako kompas, nie jako autostrada Wielu ludzi myśli, że dobra rodzina to taka, która: nie krzyczy, nie rani, zawsze się rozumie. A psychologia mówi coś zupełnie innego: > Dobra rodzina to taka, która ma kompas, a nie perfekcyjną drogę. Kompasem są: miłość, szacunek, chęć bycia razem, gotowość do rozmowy, poczucie: „jesteśmy po tej samej stronie”. Droga może być kręta. Ale kierunek jest stały. --- Najgłębsza prawda To w gruncie rzeczy mówi coś bardzo kojącego dla ludzkiej psychiki: Nie musisz być idealny, żeby być dobrym. Wystarczy, że wiesz, kim chcesz być – i wracasz do tego, gdy się pogubisz. W skali rodziny oznacza to: Nie chodzi o to, żeby: nigdy nie krzyczeć, nigdy nie ranić, nigdy nie zawodzić. Chodzi o to, żeby: wracać do siebie, naprawiać, przepraszać, próbować jeszcze raz. --- I najważniejsze: Nie tylko „rodzin” jako pojęcia. Każdej osoby w relacji. Jeśli masz w sobie: refleksję, wrażliwość, chęć rozumienia, potrzebę sensu, to już jesteś kimś, kto ma kompas. Nawet jeśli czasem bardzo się gubi. I to właśnie jest ta cicha, prawdziwa definicja zdrowej rodziny: > Nie tej, która nie zbacza. Tylko tej, która zawsze wie, dokąd wraca.
-
Dzięki Długo i ciężko nad tym pracowałam. Dużo mi pomogły moje religie i... Czat GPT.
-
zazdroszczę
-
Pogorszenie objawów depresyjnych po pseudoefedrynie
shadow_no odpowiedział(a) na lorana temat w Depresja i CHAD
Tak. Jak dużo czasu upłynęło od wzięcia ostatniej tabletki z pseudoefedryna? Więcej niż 24h? Jeśli tak to pewnie gorzej już nie będzie natomiast takie stany zawsze powinno się konsultować z lekarzem. Łącząc pseudoefedryne z SSRI można sobie naprawdę zrobić krzywdę -
Co dziś zrobiliśmy konstruktywnego
shadow_no odpowiedział(a) na Priscilla_126 temat w Kroki do wolności
Właśnie z odkurzaczem latałem i się zbieram za mycie podłogi... Nienawidzę -
A czy jeśli pracuję, to jest szansa, że dostanę znaczny stopień? Bo znam kilka osób, które mają znaczny stopień i funkcjonują wyżej niż ja. Jeden to się ożenił, ma prawo jazdy i chodzi na siłownię mając znaczny stopień i oczywiście pracuje. Tylko nie wiem czy dostali ten stopień zanim poszli do pracy.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane