Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dzięki za odpowiedź i podzielenie się tym, co napisałaś o tych pojebach. Klienci nie zawsze są mili. Zwykle udaję, że tego nie słyszę. Czasem coś odpowiem, ale w sposób bardziej psycholigiczny/cyniczny/żartobliwy niż wulgarny i z krzykiem. Ta kobieta mogła powiedzieć, że nie chce słyszeć naszych sprzeczek, choć to zaczęło się od tego, że coś mówiłam do mamy o kościele i haloween i chyba to był drazliwy temat dla niej i kazała mi się zamknąć. Klientka natomiast strasznie się wzburzyła, zaczęła krzyczeć, że nie można się "kłócić" przy klientach i ona sobie tego nie życzy. A ja wtedy do niej: "Pani to do mnie mówi?" i wtedy zbaczyłam jej wielkie, wyłupiaste i czarne oczy. NIe przeraziłam się, ale zaskoczyłam tym z jaką agresją skkoczyła na mnie, jak zaczęła mnie komentować, a sama darła się w furii. I to ma być obrona kultury osobistej? Wg mnie ona jest niezłym ziółkiem, ale nie kojarzę jej. Na odchodzne powiedziałam, żeby poszła kupować do innego miejsca, jak jej nie pasuje i do widzenia. Długo byłam wściekła. Przeklinałam pod nosem, ale to był koniec pracy, więc zaczynałyśmy się zmamą pakować. Mama jeszcze mówiła, że ta Pani jej broniła, ale serio... wątpię. Nie wierzę, że taki babsztyl chciał coś zrobić dobrego z taką furią. No ale dobra. Zaczęłam trochę płakać, założyłam słuchawki i przez całą drogę do domu się nie odzywalysmy z mamą. Wróciłyśmy. Tacie nie mówiłyśmy. Spakowałam się, wzięłam dużo rzeczy: nawet stolik i resztę obrazów. Przyszedł telewizor, stał już pod drzwiami. Napisałam do mamy Przepraszam. I się pogodziłysmy, tzn. wyjasnilysmy i gadalam nawet teraz z nimi obojga: tatą i mamą przez tel. Wyznałam, że ostatnio czuję się gorzej. Jestem rozdrażniona i okropnie wyczerpana jakoś. Uznałam, że zwiększę kwetiapinę (od lekarza mam pozwolenie, że mogę, gdy coś się dzieje), więc będę brać 500 w sumie, albo nawet 600 jak po wyjściu ze szpitala. No coś jest nie tak, bo dzisiaj naprawdę byłam jakaś zła, smutna i że taka sytuacja mogła mnie tak zmiażdżyć. NIe wiem. teraz mama mówi,że może ta pani chciała się na mnie wyładować, bo nie wzięła leków xd albo mąż jej nie kocha. NO takie tam. Ważne, że z bliskimi jest ok. Czasem się kłócimy i pisze wtedy źle o nich, bo tak się wtedy czuję, ale patrząc na to wszystko mam w nich wsparcie. A moja praca, to nie sklep, to jest miejsce w którym ludzie ze sobą gadają, żartują czy nawet dyskutują bądź kłócą. No tak to jest. A ta baba nei wypierdala, bo jej nie obsłużę, jak Boga kocham. NIgdy nie bylam tak urażona, jak dzisiaj przez obcą osobę.
  3. No i dostałem 52 punkty. To i tak dużo, więcej niz się spodziewam. Chyba jakbym się lepiej przygotował i trochę nakłamał to by była szansa na 70.
  4. O tym mówię, nooooo. Miałam wrazenie ze jestes sceptycznie nastawiony w stosunku do osob ktore pomagają i wolontariuszująaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!! No dobrzeeee, źle uzylam slowaaaa, przepraaaszaaaaam nooooooo OK
  5. No.. jakiś faktycznie słaby typ.. Dobze zes przezyła !
  6. p.s. a poza tym to mega fajne pytanie, myślę sobie o nim.. bo po pierwsze zmusza do zanużenia się po to co najważniejsze i dostrzeżenia, że miejscami w tym pudełku czasoprzestrzen sie mocno nagina i niektore starcone rzeczy nie są okazuję się albo nie muszą być stracone tak do konca... Może są w określonej formie z pakietem rozrysowanych scenerii i kontekstów... ale istnieją jakoś. Choć niestety nie wszystkie , tak jak zmarli bliscy niestety.
  7. Dzisiaj
  8. Tylko że Ty brałeś 1 mg lorafenu, nawet przy przeliczniku 2:1 to jest odpowiednik 0,5 mg alprazolamu a nie 0.25. Czyli bierzesz jakby 2x mniejsza dawkę benzo. W ogóle po co taka zmiana z uzależniającego benzo na jeszcze bardziej uzależniające?
  9. Koszmar od rana w sumie mam już negatywne emocje. Ludzie mnie tak męczą. Nie wiem o co chodzi. Tak jakby pożerali całą moją energię z rana Tak jakby kontakt z tymi ludźmi był jakaś transakcją w której potem jestem wyczerpana i dzisiaj dodatkowo jest mi przykro.
  10. @czlowiek_szaszlyk jako baza i punkt wyjścia - spoko. Ja polecam, mimo że ja akurat należę do tej grupy pacjentów absolutnie nie nadających się na terapię grupową mi lekarka dała wybór, mogłam iść do Krakowa właśnie albo do Warszawy. Do obu miast mam daleko, ale wybrałam Warszawę bo oni jednak mieli mniej zabawy z kwalifikacją i do Warszawy miałam 300km, a do Krakowa prawie 500.
  11. System komputerowy lub techniczny, którego poprawność działania zależy nie tylko od poprawności logicznej wyników, ale także od czasu, w którym te wyniki zostaną wypracowane.
  12. Mogą. Zwłaszcza, że to moje marzenie od wielu, wielu lat
  13. Mówiąc o walce o przetrwanie nie miałem na myśli tego że się przejmuje tym co ktoś myśli jeśli moim największym problem byłoby co ktoś o mnie myśli to byłbym najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
  14. Wczoraj
  15. okleinę drewnopodobną i pulpę z dyni
  16. Na naszym kanale Discord: #sciana-uciech-memy wysłano nowego mema:
  17. Miał i to całkiem sporo nas wbrew pozorom. Jeśli od ~18 roku życia się z tym zmagasz to mniej więcej pamiętasz jak było "przed" i jak jest "po" oraz na dodatek jakie działanie mają leki które bierzesz. To takie 3 rzeczy które są istotne to przeanalizowania: przed pierwszym atakiem, po pierwszym ataku i później z lekami. Bo to jak było "przed" wg mnie nie wróci - niestety już trochę na zawsze będziesz skrzywiony przez to co przeszedłeś. Jakby taka blizna w głowie. Ale to nie jest nic tragicznego bo na to ani nie umrzesz ani niekoniecznie musisz mieć jakiś długotrwały problem na dłuższą metę. Ludzie bardzo różnie reagują zarówno na to co się z nimi dzieje jak i na samo leczenie. Jeśli widzisz pozytywne działanie leków to póki masz mniej stabilny okres w życiu to je lepiej bierz. Bo główny sprawdzian z tego jak jest faktycznie i czy jesteś zdrowy zaczyna się gdy zaczynamy je odstawiać. Najlepiej odwiedzaj lekarza regularnie i słuchaj co mówi ^^ A z lękiem można żyć całkiem znośnie tylko wymaga to wiele pracy, wysiłku i wiele razy się potkniesz ale warto iść do przodu
  18. luos nettor

    Dopalacze

    Wszystko jest trucizną. Liczy się tylko wielkość dawki. Jako hedoniście ciężko mi lepsze smaczki ogarnąć. Dlaczego uważasz facetów za nudziarzy?
  19. niestety chyba można mieć bardzo silną dysmorfofobię i dać się pociachac wierząc, że coś sie zmieni.
  20. Maat

    Co teraz robisz?

    Rzadko jem,a i tak zawsze na koszulce się znajdzie kleks.
  21. Ciało cię zmusiło do zaprzestania bycia robotem, tylko coś głowa nie może odpuścić. Najważniejsze, że wszystko jest w porządku, gorsze dni też są potrzebne, to nic złego poleżeć sobie w łóżku cały dzień, poleniuchować za wszystkie czasy. Zregenerujesz się. Jutro może będzie lepiej, trzymam kciuki.
  22. Ludzie krytykują i nie zgadzają się, jak dzieci śmiesznie poprzebierane chodzą po domach i zbierają cukierki. Ale jak przebrany facet chodzi po domach i zbiera pieniądze dla Jezusa, to wszystko gra.
  23. czarna rzodkiew

    Nasze sny

    Jak przez mgłę, nie pamiętam. I znowu obudziłam się przed 7, a zasnęłam około 2.
  24. Ja ostatnio czuję się dobrze rano (wtedy mam energię na różne fajne rzeczy i pracę), ale wieczorem się bardzo poprawiło, bo też mogę się skupić na książce lub filmie/dokomencie itp., z tym, że wieczorem muzyka już odpada zwykle, bo szukam spokojnych zajęć, ale nastrój jest dobry - a to ważne, bo wieczory były dla mnie od wielu lat niefajne, delikatnie mówiąc. Także... teraz każda pora dnia ma swój urok. W dzień jest więcej obowiązków, więcej aktywności, ale też więcej energii do temu sprostania. Jeśli nie zrobię czegoś rano, to wieczorem ciężko będzie mi to zrobić. Nawet jakieś twórcze zajęcia są dla mnie przyjemniejsze w dzień, choć wieczory też są już inne i samo to, że mogę się na czymś skupić, bez niepokoju i chandry, apatii - to jest dla mnie sukces. Czy to zasługa dobrej w końcu ilości litu we krwi? Bardzo możliwe
  25. kocham wcześnie wstawać, ale najpierw potrzebuję mocnej kawy, potem czas na dobrą, energetyczną muzykę
  26. Ostatni tydzień
  27. ale te życie jest speiprzone, nie moge sie nauczyc jak zyc z ludzmi w taki sposob zeby mnie to nei meczylo, mecza mi dupe swoja gadka a dla nich moja gadka to pierniczenie glupot a dla mnie nie xd trza troche popierniczyc zeby przyszlo cos madrzejszego do glowy, nie wiem jak mozna miec same madre mysli w glowie bez tego steku bzdur xd
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×