Wychodzę ze schizofrenii

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Wychodzę ze schizofrenii

przez Jantarek 12 lip 2010, 22:36
Leczę się już kilka miesięcy na schizoafektywne i chyba leczenie jest skuteczne bo chyba nie mam pozytywów. Doskwierają jedynie mi negatywy: pustka, anhedonia, wycofanie społeczne, brak uczuć, przytępione emocje, brak potrzeby mówienia, zaniedbywanie własnych spraw, nie interesowanie się światem zewn, brak potrzeby dbania o siebie, brak zainteresowań, apatia.

Ciekawe czy z wyjdę z negatywów bo mam je od początku psychozy i nie kwapią się przejść nawet po nowoczesnych neuroleptykach.
Jantarek
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez wovacuum 12 lip 2010, 23:02
Jantarek napisał(a):Leczę się już kilka miesięcy na schizoafektywne i chyba leczenie jest skuteczne bo chyba nie mam pozytywów. Doskwierają jedynie mi negatywy: pustka, anhedonia, wycofanie społeczne, brak uczuć, przytępione emocje, brak potrzeby mówienia, zaniedbywanie własnych spraw, nie interesowanie się światem zewn, brak potrzeby dbania o siebie, brak zainteresowań, apatia.

Ciekawe czy z wyjdę z negatywów bo mam je od początku psychozy i nie kwapią się przejść nawet po nowoczesnych neuroleptykach.


Czlowieku-Ty nie wychodzisz ze schizofrenii..zastanow siè wogole co Ty piszesz?? :roll:
wovacuum
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Magdaa 12 lip 2010, 23:38
Yyy że co? :shock: Chyba nic z tego nie rozumiem. Same negatywy i wychodzić ze schizo? :? :roll:
Magdaa
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Shadowmere 13 lip 2010, 07:22
W schizofrenii objawy dzielą się na pozytywne i negatywne..pozytywne to bodajże wytwórcze-omamy,urojenia
a negatywne-podobnie jak w depresji
To mial na mysli Jantarek :roll:
Shadowmere
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Jantarek 13 lip 2010, 08:09
Czlowieku-Ty nie wychodzisz ze schizofrenii..zastanow siè wogole co Ty piszesz?? :roll:

eee?

„psychoza schizoafektywna” pochodzi od Kasanina (1933), który określił nim ostre formy schizofrenii o przebiegu okresowym, w których pojawiają się zaburzenia afektywne.


Psychoza schizoafektywna jest postacią schizofrenii o przebiegu okresowym, w którego toku można obserwować nawroty psychozy z obrazem klinicznym maniakalnym lub depresyjnym.


Psychoza schizoafektywna
Ostra schizofrenia o okresowym przebiegu z zaburzeniami afektywnymi.
Psychozy schizofreniczne (paranoidalne, hebefreniczne, katatoniczne pojawiając się w przebiegu chorób afektywnych.


ENCYKLOPEDIA
oraz schizofrenię o przebiegu okresowym, zwaną też psychozą schizoafektywną (przeważnie daje lepsze rokowania niż inne postacie schizofrenii).


No i doktorka z komisji zusowskiej nazywała to schizofrenią...

Jedyna różnica ze schizą to F25 łatwiej się leczy i objawy schizy są mniej nasilone niż w tej "prawdziwej" schizie.
Jantarek
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez wovacuum 13 lip 2010, 09:37
Jantarek, mam znajomego,ktory cierpi na tè chorobè i wyjasnil mi,ze jednoczesne pozbywanie siè pozytywnych i negatywnych apektow choroby,pozwala na stwierdzenie,ze prawdopodobnie nastàpuje poprawa.Stàd moj wniosek :smile: ale mogè siè mylic-dlatego jesli Ciè urazilam to przepraszam.Pozdrawiam ;)
wovacuum
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Jantarek 13 lip 2010, 09:49
Aaa bo ja ten Twój post zrozumiałem "ty nie wychodzisz ze schizofrenii" jakbym na to wcale nie chorował. Już miałem wstawiać ksero zaświadczenia od psychiatry :lol:
Jantarek
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Magdaa 13 lip 2010, 11:23
Shadowmere napisał(a):W schizofrenii objawy dzielą się na pozytywne i negatywne..pozytywne to bodajże wytwórcze-omamy,urojenia
a negatywne-podobnie jak w depresji
To mial na mysli Jantarek :roll:


A widzisz, nie wiedziałam i zrozumiałam na opak :smile: Dzięki, nauczyłam się czegoś nowego.

Jantarek- wiesz co, Ty to w ogóle jesteś jakiś dziwny przypadek. Serio. Znam na żywo tylko jednego schizo, ale sporo czytam o nich i słucham... Jeszcze nie spotkałam się z takim przypadkiem jak Ty. Każdy z nich wypiera się choroby- każdy im mówi, że mają schizo, a oni twierdzą że nie mają a psych się myli. Ty natomiast rękami i nogami się zapierasz że masz, chcesz tu jakieś diagnozy wklejać, w każdym poście chcesz udowodnić że masz schizo. Mi się to jakoś kłóci. Może po prostu Ty nie masz schizo a chciałbyś mieć ? (jakkolwiek głupio to nie brzmi :? )
p.s. U ilu psychiatrów konsultowałeś tę diagnozę?
Magdaa
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Jantarek 13 lip 2010, 11:59
Każdy z nich wypiera się choroby-

Nie tylko ja nie wypieram się schizy. Wystarczy poczytać inne fora. A wyleczeni schizo tym bardziej się nie wypierają.

Ty natomiast rękami i nogami się zapierasz że masz, chcesz tu jakieś diagnozy wklejać
Wkleiłem jej te cytaty bo myślałem, że mówi że se zmyślam.

Może po prostu Ty nie masz schizo
Mam skerować zaświadczenie od psychiatry? :lol:

chciałbyś mieć ?
Nie ma z tego żadnych bonusów.

U ilu psychiatrów konsultowałeś tę diagnozę?
u 1 i to jednego z najlepszych. A jak chcę iść do innych to matka się czepia, że oni nic nie wiedzą.

[Dodane po edycji:]

Każdy z nich wypiera się choroby
No i jeszcze schizoafektywność łatwiej wyleczyć i jest lżejsza od prawdziwej schizo więc nie wiem jakie masz wąty :8):
Jantarek
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Magdaa 13 lip 2010, 13:44
Zawsze myślałam że schizofrenicy nie są zbytnio świadomi choroby albo wypierają do z siebie i nie chcą tego przyjąć do wiadomości.
Magdaa
Offline

Re: Wychodzę ze schizofrenii

przez Jantarek 13 lip 2010, 14:42
Cieżkie przypadkaki nie są świadome i się wypierają.

[Dodane po edycji:]

Ale lekkie też nie zawsze są świadomy bo różne są krytycyzmy.
Jantarek
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do