AKROFOBIA

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

AKROFOBIA

przez magnolia84 26 kwi 2014, 17:16
pink_hope, a połączenia leków też masz wypróbowane? Nie znalazł się ani jeden lek, który chociaż w połowie okazał się pomocny?
Właśnie, agorafobia to najgorsza z fobii, dlatego też się dziwię, że udało się ją zwalczyć, a akro jak była (co prawda z przerwami), tak jest. :bezradny:

-- 26 kwi 2014, o 16:18 --

Luki_is_back, bardzo chciałabym wrócić na studia. Z chęcią zrobiłabym drugi kierunek, ale uczelnie, na których wykłada się to, co studiowałam i to, co chciałabym, są kilkupiętrowymi budynkami. :why:
magnolia84
Offline

AKROFOBIA

przez Luki_is_back 26 kwi 2014, 17:21
magnolia84, kurcze szkoda tych studiów, ale myślę, że nic jeszcze nie jest definitywnie stracone i ukończysz je.
Na moim wydziale polibudy budynek miał tylko 2 piętra i dałabyś radę :)
Luki_is_back
Offline

AKROFOBIA

przez magnolia84 26 kwi 2014, 17:25
Luki_is_back, nie wiem jak będzie.... Wiem tylko, że fobia systematycznie niszczy mi życie i plany i jeżeli kolejne próby terapii okażą się porażką, to .... uhhh wolę nie myśleć... :why:
magnolia84
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

AKROFOBIA

Avatar użytkownika
przez pink_hope 26 kwi 2014, 17:25
magnolia84, paroksetyna wyciągnęła mnie5 lat temu...3 lata remisji i znów uderzenie (2,5 roku już :( ) ale z podwójną siłą...leki nie działaja,brałam w różnych mixach...wiem co czujesz,dokładnie wiem...schizy totalne mogę to sobie wyobrazić bo doskonale wiem czym fobia pachnie i wszystkie atrakcje przy niej....Ty masz stop przy moscie,ja mam stop żeby depnąć gdzieś dalej :(
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AKROFOBIA

przez Luki_is_back 26 kwi 2014, 17:27
Nie zakładaj na wstępie, że kolejne terapie zakończą się porażką ! Po prostu spróbuj. Nie wiemy, co przyniesie nam los, a ja wolę myśleć, że przyniesie coś dobrego. Wierzę w Ciebie :)
Luki_is_back
Offline

AKROFOBIA

przez magnolia84 26 kwi 2014, 17:29
pink_hope, w przypływach totalnej bezsilności mówię sobie, że wolałabym zachorować na raka i po ciężkich chwilach wyjść z niego, ale mieć gwarancję, że moja fobia już nigdy nie wróci

-- 26 kwi 2014, o 16:31 --

Luki_is_back, trudno myśleć optymistycznie, kiedy od 13 lat problem nie znika i nadal niszczy wszystko nie pozwalając pójść do przodu
magnolia84
Offline

AKROFOBIA

przez Luki_is_back 26 kwi 2014, 17:36
To trzeba zrobić pierwszy krok do przodu i poszukać dobrego terapeutę i zaufać mu w to, co robi. Może to właśnie ten moment.
Luki_is_back
Offline

AKROFOBIA

przez magnolia84 26 kwi 2014, 17:38
post Kika7 uświadomił mi trochę, że może jeszcze się uda...
magnolia84
Offline

AKROFOBIA

przez Luki_is_back 26 kwi 2014, 17:41
To czekamy na kolejne podobne posty, ludzi którzy uporali się z podobnym problemem. Żebyś zobaczyła, że można. Bo taki pewnie cel tego tematu.
Ale tej terapii Ci nie odpuszczę i będę wiercił Ci dziurę w brzuchu :)
Luki_is_back
Offline

AKROFOBIA

Avatar użytkownika
przez pink_hope 26 kwi 2014, 17:43
magnolia84, uważasz ze ja tak nie myślę...zdrowa fizycznie a we łbie burdel i z całym szacunkiem do chorych też wolałabym chorobę fizyczną niż hodować i karmić swoja fobię...to chore myślenie też siedzi we mnie....tak bardzo chcę,tak bardzo pragnę a tu porażka...nie mogę zrobic kroku do przodu,za cholerę nie mogę... tak jak pisze Luki terapia...warto zawalczyć o siebie...
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AKROFOBIA

przez magnolia84 26 kwi 2014, 17:44
Nieważne jakiego rodzaju będą to posty, ważne, że mogę z kimś o tym porozmawiać i że ktoś mnie zrozumie :)
Żeby było śmiesznie, to nikt, poza moimi rodzicami i jedną znajomą, nie wie o tym zaburzeniu...

-- 26 kwi 2014, o 16:47 --

pink_hope, próbuj jeszcze z lekami, a nuż coś zaskoczy. Być może za jakiś czas zejdę z paroksetyny i spróbuję czegoś innego.
W każdym razie trzeba poskramiać to cholerstwo na wszelkie sposoby
magnolia84
Offline

AKROFOBIA

Avatar użytkownika
przez pink_hope 26 kwi 2014, 17:53
magnolia84, nie okłamujmy się...to wraca,sama wiesz....ja mogę wierzyc juz tylko w cud,inaczej nie da rady bo jakies styki się w mózgu popaliły...jak Ci pisałam leki przerobiłam wszystkie trójpierscieniowe,4 pierśc,SSRI,SNRI łykałam przez te 2 i pół roku przynajmniej po 4 m-ce w róznych dawkach i nic nie zaskoczyło...niestety, ale to nie znaczy ze Tobie nie pomogą..
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

AKROFOBIA

przez magnolia84 26 kwi 2014, 17:59
pink_hope, tak... wiem, że to wraca. Jednak tęsknię do remisji kiedy przez ok. 4 lata czułam się cudownie. Gdybym tego nie doświadczyła, pewnie nie wierzyłabym, że można to choć na jakiś czas "zaleczyć". Może gdybym wtedy brała wenlę więcej niż rok dodając do tego remisję po zaprzestaniu leczenia, udałoby mi się skończyć studia i zupełnie inaczej ułożyć sobie życie....
magnolia84
Offline

AKROFOBIA

Avatar użytkownika
przez pink_hope 26 kwi 2014, 18:13
magnolia84, ponoć siła w nas, nie myśl że tylko Ty przewaliłaś trochę życia...ja też i to sporo,nerwicę lękową mam od 1993 roku,a agorafobia dołączyła w 2007,tak więc weteranka ze mnie,ale masz rację zawsze trzeba mieć nadzieję bo inaczej to życie nie miałoby celu
Raz tylko w zyciu człowiek może być szczęśliwym.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
417
Dołączył(a)
05 paź 2012, 13:27
Lokalizacja
Częstochowa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 43 gości

Przeskocz do