Przeżyć święta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Przeżyć święta

przez Divinity 25 gru 2011, 13:48
cały się telepie, wewnętrznie, ogarniają mnie jakieś lęki i natrętne hmm trochę durne myśli. W dodatku serce mi kołacze.
Offline
Posty
78
Dołączył(a)
22 lis 2011, 10:56

Przeżyć święta

przez nextMatii 25 gru 2011, 14:04
U mnie podobnie......
nextMatii
Offline

Przeżyć święta

Avatar użytkownika
przez Midas 27 gru 2011, 14:05
Melduję się, że przeżyłem, a następne dopiero za ponad 360 dni :great:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przeżyć święta

Avatar użytkownika
przez Amon_Rah 27 gru 2011, 14:50
Nasluchalem sie chyba miliona koled i dopieri teraz dotarlo do mnie, jakie one wszyskie maja durnowato-glupkowate slowa...
ObrazekObrazekObrazekObrazek
KOCOBO JE CPБИЈА!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1867
Dołączył(a)
28 sty 2006, 00:35
Lokalizacja
Ultima Thule

Przeżyć święta

Avatar użytkownika
przez Midas 27 gru 2011, 15:04
Jestem pełen podziwu dla Ciebie, że dałeś radę je słuchać :uklon: . Ja natomiast odsłuchałem ledwo ze trzy, dwie jakieś niemieckie w TV i jedną tu na forum wrzuciła użytkowniczka, z ładną melodią, ale nie rozumiałem słów, bardzo niewyrażnie śpiewali, tak więc zostałem uchroniony od głupoty przekazu kolęd :smile:
Padłeś?! Powstań!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1284
Dołączył(a)
22 lis 2011, 23:15
Lokalizacja
51°07′39″N 20°24′44″E

Przeżyć święta

przez uzytkownik 27 gru 2011, 15:31
A mi wbrew obawom (z zeszłego roku) Święta minęły bardzo fajnie. Też zawsze starałem się unikać tego typu spotkań, szczególnie przy stole...
Jak widać leki pomogły i miło i bezstresowo wspominam te Święta ;-)
uzytkownik
Offline

Przeżyć święta

Avatar użytkownika
przez FioletowaKrowa 27 gru 2011, 23:44
Dla mnie te święta to była jakaś masakra. W tym roku moja mama przyjechała do nas i zostaliśmy w ''domu'', w ''domu'' ponieważ mieszkam z tesciami, jak Paweł i Gaweł, oni na dole my na górze. Zjedliśmy swoją wigilię, gdyż tradycyjnie jakby zapomnieli o nas, no w każdym razie nadszedł czas że trzeba zejść na dół i podzielić się opłatkiem, na dole 10 osób... no i się zaczeło, dostałam trzęsiawki, serce zaczeło mi walić i głupio przeskakiwać, poce się przy stole jak głupia w tropikach, słabo mi...moja mama widząc jak się trzęse dała mi pół tabletki afobamu, nie wziełam. Poczekałam aż się troche uspokoi i poszliśmy, trzymając opłatek ręcę mi sie trzęsły, ludzie się dziwnie patrzeli życzenia mówiłam krótkie i zwięzłe czyli zdrowia, zdrowia, zdrowia i jeszcze raz pieniedzy :D . W każdym razie jakoś przeżyłam, na następny dzień najazd gości też przeżyłam, ale finał jest taki że mąż mi zarezerwował wizyte u psychiatry na 2 I. Pójde, o ile znowu nie uciekne spod gabinetu. Jeszcze tylko jakoś przeżyć sylwester i rok spokoju.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
23 sty 2011, 18:16
Lokalizacja
mazowieckie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 34 gości

Przeskocz do