Paranoja...albo straszliwy lęk...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Paranoja...albo straszliwy lęk...

przez ella92 07 lip 2010, 02:19
Cześć Wszystkim.
Z tej strony monitora Ela. Nawet nie wiecie ile mnie kosztuje opisanie tego, co mnie prześladuje oraz otwarcie się przed Wami. Mam problem z "czymś", którego nie rozumiem. Zaczęło się to wszystko od wyjazdu mojego brata. Byłam z nim bardzo związana emocjonalnie, ponieważ moje rodzeństwo zginęło w wypadkach i niestety zostałam tylko z nim. Było mi bardzo ciężko pogodzić się z tym, ze go nie będzie. Po około 2/3 latach zmarła moja babcia, z którą nie do końca dobrze się pożegnałam. Ten fakt męczył mnie bardzo długo, miałam wyrzuty sumienia, że nie do końca powiedziałam jej ile dla mnie znaczy. Później było coraz gorzej, wyjechał mój tato z którym byłam tez bardzo mocno związana. Od tego momentu moje nerwy nie wytrzymały. Zaczeło się od niewinnego budzenia się w nocy, później doszło do tego wrażenie ze ktoś jest za mną, chociaż z drugiej strony myślałam, że to nie możliwe. Widziałam twarze za oknem, nie spałam w nocy. Potrafiłam kilka tygodni nie spać, odsypiałam to za dnia, a co za tym idzie byłam bardzo zmęczona. Gdy powiedziałam o tym mojej mamie, ona to "olała" w dosłownym znaczeniu mówiąc, że to po tym jak babcia zmarła. Niestety ja nie umiałam sobie z tym poradzić... Gdyby nie koleżanka, co prawda ona mieszka kilkaset km dalej, i tego, że wysłuchiwała moich "chorych" tekstów, i płaczu na Skypie, chybabym umarła z wykończenia nerwowego... To wszystko, jak o tym pisze i przypominam sobie o tym było straszne!! Po dobrym roku, męki z tym udałam się do lekarza, który przyjmował w zakładzie dla chorych umysłowo. Widok tych wszystkich ludzi mnie przeraził. To było straszne, jego pytania, głupie miny.... Powiedziałam, TYLE z lekarzami, dam rade sama... i prawie się udało bo na jakieś dwa lata mogłam już spać przy zgaszonym świetle, co na początku było nie do przyjęcia.
Teraz znów się to zaczyna, nie wiem czemu ale znów wszystkie te schizy wracają i wiem ze sobie już z tym sama nie poradzę, a nie mam odwagi iść do lekarza. Nie mogę spać, jeść, widzę, czuje kogoś. Mam napady leku, trzęsę się cała, czasem nie jem nic przez kilka dni a czasem opycham się byle czym..... denerwuje się bardzo, o byle co, a gdy jestem już na granicy, płaczę! Teraz pisząc to mam wrażenie, że ktoś za mną jest... mimo tego myślę, że to nie możliwe i nie realne... nie umiem sobie z tym poradzić, nie potrafię i nie mam już siły, i fizycznej i psychicznej... czasem mam myśli.. złe myśli. Pomóżcie mi proszę bo kiedyś zrobię sobie coś złego.. Nie umiem nad tym zapanować.. a chcę wreszcie zasnąć spokojnie, nie myśląc o tym czy nie ranie kogoś moim zachowaniem, bo nie chcę tego robić…. Chciałam się zabić.. to normalne? 5 minut temu trzymałam nóż i liczyłam do 10, nie mogłam przekonać osoby którą kocham nad życie ze mówię prawdę, a jego rodzice najwyraźniej próbują go przekonać, ze jestem złą osoba. Próbowałam ich zaakceptować, polubić ale po dzisiejszych akcjach nie wiem co mam myśleć, bo chyba najlepiej dla wszystkich byłoby gdybym skończyła ze sobą… nie chce umierać, ale ja już siły nie mam….
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
06 lip 2010, 23:35

Re: Paranoja...albo straszliwy lęk...

przez bardziej_plejer 07 lip 2010, 07:58
Pamietaj, ze wkrecasz sobie to wszystko. Ta obecnosc.
Jesli patrzysz na te wszystkie rzeczy krytycznie (zdajesz sobie sprawe z tego, ze tak nie moze byc w rzeczywistosci), to boisz sie myslenia o tym lub samego wyobrazania sobie... to Cie przeraza. Nie do psychiatry, a do psychologa sie udac. Na indywidualna terapie albo do innych nerwicowcow (na grupowa)...

Tez zauwaz, ze im bardziej sie boisz, tym bardziej myslisz, ze jest z Toba zle,
a im bardziej myslisz, ze jest zle, tym bardziej sie boisz... i tu sie kolko zamyka.
Wymysl cos by nie myslec. I jak najszybciej sobie jakos pomoz. Najlepiej u psychologa.
Tylko spokoj nas uratuje.

http://www.ambientmusicguide.com/pages/radio/audioPage.php
Polecam zatopic sie w dobra uspokajajaca muzyke :)
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
09 sty 2010, 01:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Arielka1988 i 17 gości

Przeskocz do