Skocz do zawartości
Nerwica.com

Poranny lęk


hooain

Rekomendowane odpowiedzi

Jestem młodym szczylem, dlatego w okresie wakacyjnym zawsze starałam się wycisnąć ze snu jak najwięcej, budziłam się około godziny 12.00 z otwartą japą i przypuszczeniem, że przekimałam całe swoje życie. Od jakichś dwóch tygodni zmienił się całkowicie mój tryb funkcjonowania. Wstaję, jeśli biorąc pod uwagę moje przyzwyczajenia, dość wcześnie, bo ok. 7.00. Sposób przejścia w jawę jest też inny, jest "rześki", sen wydaje się być wtedy jedynie mrugnięciem. Pomyślicie: więc w czym problem? A no w tym, że towarzyszy mi wtedy straszny lęk, lęk paradoksalnie nasilający się w słoneczne dni, lęk przed słońcem, niekiedy chłodem, przed samą aurą jaka towarzyszy rannej porze. Budzę się i myślę, że to koniec wszystkiego, wstaję i czuję - mówiąc delikatnie - psychiczny dyskomfort. Leżąc, jestem w stanie podobnym do tego gdy, przepraszam za wyrażenie, zbiera się człekowi na bełta. Głowa pęka, brak apetytu, wrażenie ściskania w gardle i żołądku. Każdy poranek jest teraz dla mnie walką, podczas której oscyluję pomiędzy dwoma kiepskimi opcjami. Poranny lęk następnie w ciągu dnia słabnie, towarzysząc mi później już jako lekki niepokój. Kolejnym problemem są wyraźne marzenia senne, pomimo, jak już wspominałam, niemal nie zauważalnych teraz nocy i snu. Na dłuższą mete takie trybienie daje w kość, szczególnie gdy oczekuje się wypoczynku. Przytoczę może jeszcze słowa psychologa, który stwierdził, że braki z kontaktach z ludźmi odreagowuję w realistycznych snach. Ktoś doświadczył może czegoś podobnego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przez właśnie takie opinie przestałam odbierać uwagi psychologów jako coś wartościowego. Zresztą otwarcie od jakiegoś czasu twierdzę, że psychologia i psychiatria to ściema i szarlataństwo. Jest to mój subiektywny osąd, podparty "wrażeniem" jakie wywarli na mnie ci specjaliści. Mówiąc wprost zostałam przerżnięta psychicznie przez mądre ucho zbyt wielu osób.

Co do depresji - jestem raczej przymułem, to nie depresja.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja nie musi w początkowej fazie objawiać się obnizonym nastrojem i grobowymi myślami .W formie poronnej może objawiać się zaburzeniami snu lub lękiem czasem niepokojem .Spowolnienie psychoruchowe to też objaw depresyjny .Co do psychologów to moje zdanie jest podobne.Wiadomo gdy ktoś ma problem realny to warto z psychologiem go rozwiązywać doradzi wskaże pokieruje nasze dzialania aby nie dać ryby a wędkę .Jednak gdy choroba nie ma związku z aktualnymi problemami też uważam że nie warto.Co innego psychiatra ale taki zorientowany biologicznie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skąd moja pewność, że to nie depresja? Należę do tych stabilnie niestabilnych. O ile w moim przypadku ze względu głównie na psyche, która w dużym stopniu jeszcze się kształtuje, nie można mówić o borderline, o tyle stwierdzono u mnie - po wcześniejszych, prawdopodobnie, chybieniach z nerwicą itp. - osobowość zmierzającą właśnie w tamtym kierunku. Wiek dyskwalifikuje mnie w kwestii jednoznacznego zdiagnozowania. Z każdym biegunem mojego nastroju jestem całkowicie zaznajomiona, a lęk w jakimś stopniu przed dwoma tygodniami również mi towarzyszył, bo jest wpisany w to z czym aktualnie się zmagam. Nie był jednak aż tak zintensyfikowany jak wczorajszego dzisiejszego i jestem pewna jutrzejszego poranka, nie dotyczył też konkretów, to jest coś w rodzaju: budzisz się i kminisz, że coś jest nie tak z tą pogodą, z tą wczesną porą, z tym pokojem, z twoim ciałem, z tym że leżysz w łóżku. Jedynie to budzi moje obawy - zmiana jaka zaszła z dnia na dzień rzecz jasna na gorsze. Chcę wierzyć, że reszta to zwykłe fanaberie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×