Skocz do zawartości
Nerwica.com

Witam...


rava

Rekomendowane odpowiedzi

....serdecznie wszystkich forumowiczów,

Chciałbym się przywitać, mam 27 lat i dziwne problemy z głową... Od roku, przyjmuję różne leki, od lekarza psychiatry ale nie przynoszą one żadnych pozytywnych efektów. Być może ma znaczenie fakt iż nie jestem z lekarzem do końca szczery... Wydaje mi się że mam depresję ale chyba nie tylko... Nie bardzo wiem jak zacząć, jeśli chodzi o nieszczerość w stosunku do lekarza to nie powiedziałem, że wcześniej byłem uzależniony od używek... Tzn. paliłem zioło przez dwa lata co dziennie na przysłowiowe śniadanie, obiad, kolację oraz w przerwach między tymi w/w. Kolejnym krokiem była amfetamina i znowu do posiłku tylko zamiast soli, jednak ta mnie wystraszyła bo organizm nie dawał rady... Potem przyszedł czas LSD, 3 w tygodniu i było dobrze, jednak raz miałem nie fartowną podróż związaną z nie fartownym otoczeniem "niby przyjaciół"... I jak mi się wydaję od tego momentu wszystko się zaczęło. Niby koledzy złamali mnie na pół, do tego stopnia że nie mogę się podnieść do dzisiaj. Aczkolwiek powiem, iż udało mi się dźwignąć z w/w używek samemu. Pozostał jeden problem bo w otoczeniu mogłem normalnie funkcjonować po zażyciu odpowiedniej dawki alkoholu. Tutaj pojawił się kolejny problem bo jeśli jestem trzeźwy można mnie zrównać z błotem i nic z tym nie zrobię, natomiast jeśli wypiję to za byle spojrzenie jestem w stanie zatłuc. Po kilku takich zajściach których sam nawet nie pamiętałem, napykałem sobie biedy z policją itd.. Od tego momentu postanowiłem nie wychodzić z domu po pracy, dla swojego dobra i czyjegoś. Jednak terapia alkoholowa została w użyciu bo piję od 4-6 piw co wieczór dopiero wtedy mogę iść spać spokojnie. Na koniec dodam że jedyne dragi jakie biorę to od lekarza i od czasu do czasu koks.

Proszę o wyrozumiałość, bo wiem że gdybym opowiedział o tym lekarzowi to pewnie zamknąłby mnie do szpitala a na pewno nie wypisywał żadnej recepty a jeśli już to dałby mi jakieś lajtowe leki, takie słabe...

Po chorej historii, opiszę co mi dolega. Mianowicie niby drobiazgi ale dla mnie są koszmarne... Wszystkie objawy po trzeźwemu, lęk, strach nie wiadomo przed czym, totalny dół i nie chęć do dalszego kontynuowania egzystencji. Do tego dochodzi po trzeźwemu gigantyczny lęk przed poznaniem kogoś nieznajomego, strach przed mówieniem do tego stopnia że pocą mi się ręce, głos się łamię i nie jestem w stanie wydusić z siebie jakiegoś konkretnego zdania. Jest to dla mnie bardzo stresujące, bo przed w/w nie miałem takich problemów. Do tego dodam że czasami podczas takich spotkań stresuję się do takiego stopnia ze po chwili wydaje mi się że jestem znowu naćpany... Kolejne sprawa to że słyszę głosy w głowie, szczególnie odnoszące się do mnie tzn. mówiące po imieniu przez nieznany mi głos w głowie. Oczywiście nigdy na jawie, tylko w fazie zasypiania, czyli prawię śpię ale jednak nie do końca... Aczkolwiek, są straszne do tego stopnia że wybudzam się ze snu a później boję się zasnąć...

Proszę o pomoc, jakąś diagnozę schorzenia i linki do odpowiednich tematów szanownego forum, bo ja sam nie potrafię powiedzieć na co choruję i czym to leczyć... Tak więc jeśli któryś z forumowiczów zobaczyłby zbieżne objawy i wskazał odpowiedni temat gdzie mógłbym dowiedzieć się czegoś więcej o swoim schorzeniu...

Bardzo proszę o pomoc!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×