Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich ,,nerwicowych".

Chciałam podzielic sie z wami moimi przemyśleniami dotyczacymi nerwicy.

Moja historia walki z nerwica zaczela sie 2 lata temu. Wcześniej przez 2 lata cierpiałam na depresje. Teraz widze, że to był przedsionek tego mnie czeka pod nazwą ,,nerwica"

Z depresja zmagałam się w czasie liceum. W któryms momencie po prostu zostałam w tyle.

Nie umiałam się dopasowac do towarzystwa:( Zreszta nigdy w nim nie brylowałam..

Zasklepiłam się w swoim wewnętrznym świecie bólu, żalu, kompleksów.

Skończyło się wizytą u psychiatry. dzięki psychotropom udało mi się jakoś skończyć 3 liceum, zdać mature i prawo jazdy..

Niestety, zabrakło juz energii na studia..

Rok przerwy.

Teraz studia-wyśniona Ziemia Obiecana

Niestety, nie ma tak pięknie:( Nagle zaczęły się pojawiac lęki, że jednak nie podołam, a zarazem złośc, że jakbym się bardziejh postarała dostałabym sie na panstwowe.

Poszłam do psychologa. Diagnoza :nerwica

Okazuje się: lęk seperacyjny, złość do matki o brak należytej uwagi w dzieciństwie, syndrom ofiary

Zrozumienie, że stałam się jak ona w przeszłości: ofiarą.

To prawda, miała ciężkie dziecinstwo; ojciec tyran, śmierć jednego syna, drugi z porażeniem móżgowym, no i w końcu :JA-zdrowa.

Tak, zdrowa, więc mogła sobie na mnie poluzować, popuscic swoje emocje, żal i inne negatywne emocje.

Tylko, że teraz Ja stałam się inwalidka zyciowa.

Tak, ale na szczescie chodze na terapie i zauważam, że Jestem Jak inni, że mam prawo tak jak inni żyć i domagac sie swoich praw.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.Oczywiście , że masz do tego prawo.Dlatego , jeśli tylko masz siłę , i chęci -dzialaj! Lecz nerwicę!Trzymam za ciebie kciuki:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niezle Cie pognebili :x Ale widzisz, masz o tyle 'latwiej', ze wiesz skad wziely sie lęki

(przez sytuacje w domu). A ja nie mam zadnych problemow (super rodzice, wlasny dom, extra facet, kot, wlasna firma, stypendium na studiach, nie jestem glupia/brzydka/chora) - i skad lęki ? o tyle masz latwiej ze znasz problem i walczysz, to juz polowa sukcesu. Trzymaj sie !

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×