Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
mimcio

porażka?

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem czy ktokolwiek przeczyta, to co napiszę, jednak muszę to zrobić aby nie zwariować, żeby wylać z siebie ból i móc położyć się spać a jutro rano wstać do pracy. Mam nerwicę, nie wiem jaki rodzaj, pewnie natręctw albo lękową - leczyłam się pramolanem, teraz odstawiłam i jest chyba jeszcze gorzej niż na początku. Obok w pokoju śpi mój chłopak, który jest chory na depresję i to raczej jej ciężką odmianę. Zastanawiam się, gdzie popełniłam błąd i jak doprowadziłam do tego momentu w życiu, w którym się znajduję. Nie mogę poradzić sobie z samą sobą, mam lęki, które pojawiają się wraz z nastaniem ciemności, z pozostaniem sama w domu, nie potrafię spać w nocy, kiedy nie ma nikogo w domu, czekam do rana aż zrobi się jasno, nie mam poczucia bezpieczeństwa, wszędzie za rogiem czai się coś złego, źli ludzie albo wypadki. Nieustannie boję się o siebie i swoją rodzinę. Jedyne co było w moim życiu pewne to związek, w którym jestem od dziewięciu lat, mój chłopak jak już wspomniałam ma depresję, były chwile lepsze i gorsze. Teraz się leczy, ma zajęcia z terapeutą i właśnie teraz widzę iż postanowił ode mnie odejść. Ja już to wiem, w momencie gdy ma gorszy stan mówi o tym otwarcie, kiedy mu się poprawia przeprasza i tak w kółko, ciężko tak żyć pracować i udawać że wszystko jest ok. Dzisiaj znowu miał gorszy stan, powiedział że nie da rady żyć w związku, że go drażnię, że nie damy rady. To wszystko w momencie gdy sprzedaliśmy mieszkanie, mieliśmy budować dom, rzucił pracę, siedzi w domu, uczy się angielskiego, postanowił wyjechać, żeby się realizować za granicą - jak dla mnie to jego kolejna ucieczka przed życiem, realnością, ale tym razem nie ma w niej miejsca dla mnie...ciężko... jak mam żyć, czy jutro znowu będzie normalnie, czy czeka mnie ciągła niepewność? A co ze mną? Chce mi się krzyczeć, ale zamiast tego cicho płyną łzy nad szczęśliwymi latami, które mamy za sobą i nad niepewnością, którą mam przed sobą.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mimcio, cóż Ci napisać

Niewiele napisałaś o tym, na czym tak naprawdę Wasz związek się opiera. To może być ważne. Czy kochacie (kochaliście) się ? Dlaczego właściwie jesteście razem? Czy jesteście albo byliście dla siebie *wzajemnie* wsparciem ? tzn. czy jesteście sobie w równym stopniu potrzebni ? (skoro chłopak myśli o wyjeździe, to może czegoś mu brakuje)

 

Wydaje mi się, że problem jest na tyle duży i złożony, że poprzez forum niewiele można Wam pomóc.

Potrzebna jest dobra diagnoza problemów Twoich i Twojego chłopaka - a więc pomoc specjalisty.

 

Poza tym może przeklej swój post do forum "Depresja" albo "Nerwica lękowa", bo napisałaś na "Nerwicy natręctw", co jest trochę innym zaburzeniem.

 

pozdrawiam

 

M.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×