Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
pysiachna

Nerwica lękowa przez osobe chora na alkoholizm

Rekomendowane odpowiedzi

Mam na imie Kasia ma 18 lat, urodziłam córeczkę w wieku 17 lat,ojciem mojego dziecka jest Rafała ma 29lat.

Gdy zaszłam w ciązę,zamieszkaliśmy razem,wszystko wydawało się pięknię!

Gdy nasza córeczka się urodziła,miałam cesarskie cięcie.Rafał zaczoł pić piwo,wódkę.

Któregoś dnia Rafał przyszedł z pracy (pijany)że nic nie robię,nic nieumiem.Ani sprzątać ani gotować nic!

Ja mu powiedziałam swoje .Ucichł . Następnego było dnia było tak samo.Trwało tak ok 3tygodni.

Aż nie wytrzymałam przyszedł pijany ,powiedziałam swoje co myśle a on zaczoł mnie bić wszedzie i tak trwało ok 5miesiecy. Powiedziałam dość zagroziłam ze odejdę.Przestał pić i bić mnie ale zaczoł wszystkiego sie czepiać!Np. że zupa za mało pieprzu!?Źle ugotowane ziemniaki,nawet posądzał mnie o zdradę!Trwało tak długo!Jestem strasznie nerwowa,mam czesto napdy leków,boję się czegoś ale sama niewiem czego!?

Cała sie trzęsę!?Ręce ,nogi wszystko?!Cała!Jestem tez płaczliwa.Mój psycholog mi powiedział gdybym zakonczyła ten zwiazek gdy mnie 1 raz uderzył nie było by tego!?Przez 19 miesięcy zachorowałam na nerwicę!

Do dziś nie mogę się pozbierać!

 

Kasia z Poznania

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To przykre co piszesz.Jesteś młodą dziewczyną.Może czas na zmiany.Masz dziecko zrób to dla Was.Potrzebny Ci spokój.Z tego co piszesz wątpię że on sie zmieni.A może jakby Was stracił zrozumiałby coś w koncu.Jeśli masz do kogo się zwrócić o pomoc chocby do rodziców to zrób to. Widzisz życie innaczej wyglada jak ma sie już swoją rodzinę, dziecko.Jednym się udaje stworzyć udany zwiazek, a drugim niestety nie.Do pewnych spraw trzeba dorosnać ale niestety niektórzy zawsze będą dziećmi i nigdy niedorosną do życia w rodzinie. To już nie to samo jak chodzenie za rączkę, przytulanie się i patrzenie sobie w oczka.Wiem, że jest Ci ciężko.Ale pamietaj o swoim maluszku co one by bez Ciebie zrobiło.Ma tylko Ciebie i dla niego musisz znalezć siłe do życia.POZDRAWIAM

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No jest mi ciężko....odeszłam od niego....uciekłam !Wzielam to co najwazniejsze i uciekłam.

Mieszkamyu mojej mamy.Składam wniosek o alimenty!

On do mnie wydzwania!Pisze smsy ze jestem szmata i takie tam. Powiedział mi że ja sobie życia nie ułoże....

Fakt faktem po ciąży strasznie przetyłam ,mi sie wydaje ze niektóre kobiety tak maja. Dokucza mi ze bede cale zycie sama ,,spoj jak na siebie "on prubuje mnie wykonczyc psychicznie i zrobic warjatkę!

Prawie mu to wychodzi wykancza mnie!!!!!Ja już niemam siły żyć!!!!Jestemtym wykończona!?

Żyćmi sie już niechce!!!mam tego dość!!!!!!!!!!!

Niepotrafie już żyć normalnie !!!!Tak jak kiedyś!!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To że odeszłaś to bardzo dobrze.A żyć musisz jesteś młoda.wariatem to on jest.Dlatego staraj się być opanowana w takich sytuacjach kiedy Cie atakuje.A to że przytyłaś nie martw się dojdziesz do siebie i napewno nie zostaniesz sama.Troche więcej pewności siebie.Jesteś młodą mama teraz mieszkajac z dala od niego masz szanse zadbac o siebie.Masz mame pomoże Ci przy dziecku bo nikt inny tak jak my kobiety nie wie ile dziecko potrzebuje opieki, ile nocy nieprzespanych.Powoli wszystko wroci do normy.Maluch podrosnie a i ty znajdziesz wiecej czasu dla siebie.Teraz masz ciężki okres ale z biegiem czasu bedzie lepiej.aha i zmień numer telefonu.Po co ma sie na Tobie wyrzywać.Jak coś to się odezwij jeśli bedzie Ci żle:) Pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja tez to przechodzilam. mialam meza alkoholika i z nim dzieci, tez pil, bil mnie i przezywalam pieklo, i lecze sie na depresje juz 3lata, ale powoli wracalam do siebie. bardzo mnie skrzywdzil i moje dzieci. wiem co czujesz. mozesz ze mna zawsze porozmawiac, na gg6608291 lub skype,

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

mam męża alkoholika, od 12 lat leczę się na nerwicę lekową i wszystkie inne jej odmiany,,teraz w wieku 36 lat wiem że już jest za pózno by coś zmienić,,podziwiam osoby które sobie z tym radzą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

kasja, moj byly màz,tez jest alkoholikiem socjopatà i przypuszczam,ze schizofrenikiem nieleczonym do tej pory..przezylam pieklo.Ale uwierz mi,mozna wszystko zmienic :smile: mam 35 lat,6 lat temu poznalam cudownego mèzczyznè z ktorym ulozylam sobie zycie i jest dobrze,spokojnie,normalnie.Pamiètaj nigdy nie jest za pozno na zmiany,masz dopiero 36 lat i cale zycie przed sobà!!naprawdè.Z nerwicà walczylam 9 lat.od pol roku mam spokoj,myslè,ze lèki zwiàzane z moim bylym malzenstwem juz nie powrocà.. kasja, walcz moja droga nie poddawaj siè!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
kasja, moj byly màz,tez jest alkoholikiem socjopatà i przypuszczam,ze schizofrenikiem nieleczonym do tej pory..przezylam pieklo.Ale uwierz mi,mozna wszystko zmienic :smile: mam 35 lat,6 lat temu poznalam cudownego mèzczyznè z ktorym ulozylam sobie zycie i jest dobrze,spokojnie,normalnie.Pamiètaj nigdy nie jest za pozno na zmiany,masz dopiero 36 lat i cale zycie przed sobà!!naprawdè.Z nerwicà walczylam 9 lat.od pol roku mam spokoj,myslè,ze lèki zwiàzane z moim bylym malzenstwem juz nie powrocà.. kasja, walcz moja droga nie poddawaj siè!!

kasja, tam naprawde mozna zmienic swoje zycie, tak jak juz pisalam od rodzicow alkoholikow po meza drugiego mialam z nimi pieklo. tez mnie bil, nawet zmuszal to wspolzyc za pomoca kopania i tluczenia mnie po twarzy. ale od dwuch lat jestem wolna, on siedzi. a poznalam wspanialego faceta i jestem z nim po slubie od roku. i mam 4 dzieci. trzeba sie odwazyc na krok do przodu!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja nerwica też jest spowodowana chorobą alkoholową członka rodziny- tata pił strasznie, te wszystkie awantury w domu, zamieszanie, problemy. Ujawniło się to u mnie około 4 lat temu, czyli jak miałam jakieś 20 lat, bywało lepiej lub gorzej, ale najważniejsze chyba to odciąć się od stałego źródła tego napięcia i zacząć walczyć o siebie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×