Skocz do zawartości
Nerwica.com

Od kilkudziesięciu lat cierpię na silną nerwicę wywołaną traumatycznym doświadczeniem z dzieciństwa. Próbowałam już chyba wszystkiego, ale nic nie działa.


Straumatyzowana

Rekomendowane odpowiedzi

Mam wrażenie, że wypróbowałam już wszystkie dostępne opcje:
- Ponad 20 leków przeciwlękowych – zerowy efekt.
- Trzy rodzaje leków przeciwdepresyjnych – wystąpiły po nich reakcje alergiczne.
- Pregabalina – zerowy efekt.
- Nawet niewielkie dawki leków przeciwpsychotycznych – poza wyjątkowo realistycznymi koszmarami, które uniemożliwiały mi sen, nie przyniosły żadnego rezultatu.
- Terapia poznawczo-behawioralna – nie działa.
- Terapia ekspozycyjna – reaguję na nią inaczej, niż powinnam, więc również nie przynosi efektów.
- EMDR – najwyraźniej mam zerwane połączenie między ciałem a emocjami; nic nie czułam, terapia nie zadziałała.
- Terapia grupowa – pierwszego dnia uciekłam z płaczem, nie byłam w stanie wydobyć z siebie słowa; przy mojej fobii społecznej to rozwiązanie zupełnie się nie sprawdza.
- Pobyt w szpitalu – objawy wręcz się nasiliły; przez miesiąc po wyjściu nie byłam w stanie mówić ani kontrolować własnych potrzeb fizjologicznych.

 

Mój lęk jest tak paraliżujący, że uniemożliwia mi:


- Opuszczanie domu.
- Przebywanie samej w domu dłużej niż godzinę.
- Wizyty w przychodni lekarskiej w celu wykonania badań.
- Korzystanie z jakichkolwiek środków transportu.
- Rozmawianie z kimkolwiek poza moimi rodzicami lub przebywanie w towarzystwie innych osób.
- Zaspokajanie własnych podstawowych potrzeb (przez większość czasu).
- I oczywiście – pracę zawodową.

 

Czuję się tak uwięziona, że nie wiem już, co robić. Zmagam się z tym od blisko 30 lat. Z każdym rokiem jestem starsza i nie mogę dłużej pozostawać całkowicie zależna od innych. Moi rodzice to starsi ludzie i nie dają już rady się mną opiekować - sami zaczynają już potrzebować opieki. Chciałabym móc pracować, założyć rodzinę, prowadzić kanał na YouTube… a nie spędzać całe dnie w łóżku, płacząc z bezsilności. Czy ktoś z Was doświadczył czegoś podobnego? Co wam pomogło?

Edytowane przez Straumatyzowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć, mi udało się wyleczyć traumę z dzieciństwa przy pomocy terapii EMDR. Nie oznacza to że teraz jestem całkowicie zdrowy (bo zostały inne problemy do naprawy) ale triggery przestały wyzwalać jakąkolwiek reakcję emocjolaną. 

I become aware of the small things which are the greatest.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

34 minuty temu, Kris0x0000 napisał(a):

Cześć, mi udało się wyleczyć traumę z dzieciństwa przy pomocy terapii EMDR. Nie oznacza to że teraz jestem całkowicie zdrowy (bo zostały inne problemy do naprawy) ale triggery przestały wyzwalać jakąkolwiek reakcję emocjolaną. 

 

Niestety, wymieniłam ją w poście jako nieskuteczną. Wyglądało to po prostu tak, że wykonywałam polecenia terapeutki i śledziłam te punkty ale nie wywoływało to u mnie żadnych odczuć fizycznych. W pewnym momencie znudziło mi się po prostu patrzenie i zaczęłam planować co zjem na obiad. Po 5 wizytach zrezygnowałam bo szkoda mi było pieniędzy, żeby płacić za to, że siedzę i myślę. To mogę robić w domu za darmo. Podobno mam zerwane połączenie między ciałem a emocjami ale terapeutka nie zaproponowała na to żadnej rady tylko stwierdziła, że taka terapia nie jest dla mnie.

Edytowane przez Straumatyzowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Nie spróbowałas elektrowstrzasow i hipnozy. Terapię nie muszą ci pomóc znam takich co i 20lat chodzili

 

Oj, wiedziałam, że o czymś zapomnę, jak wymieniałam wszystkie metody, których próbowałam...

 

Próbowałam hipnozy! Niestety nie udało się mnie w nią wprowadzić, zareagowałam silnym atakiem paniki i musiałam wracać do domu zanim się skoczyła pierwsza wizyta. Potem poszłam jeszcze na jedną i wytrzymałam do końca, ale scenariusz był ten sam i choć mnie terapeuta namawiał, żeby kontynuować odpuściłam, bo atak paniki mogę też mieć i w domu. A naprawdę pokładałam już w niej resztkę nadziei...

 

A jak wyglądają te elektrowstrząsy? Nie wiem, brzmi to bardzo groźnie. Czy problemy z sercem (ataki tachykardii) nie są przeciwwskazaniem?

Edytowane przez Straumatyzowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, Straumatyzowana napisał(a):

A jak wyglądają te elektrowstrząsy? Nie wiem, brzmi to bardzo groźnie. Czy problemy z sercem (ataki tachykardii) nie są przeciwwskazaniem?

Wiesz co nie wiem czy są. Brzmi groźnie, robi się to chyba w szpitalu albo jakiś klinikach. No i to są powtarzalne zabiegi, i dają efekt ale też na ileś czasu i potem trzeba znowu, z tego co czytałam tutaj na forum co pisali. Tyle że Ty jesteś taką osobą która jest ciężkim przypadkiem i nie może prowadzić jako takiej egzystencji jak inne osoby tutaj, więc wg mnie tym bardziej taka inwazyjna metoda dla Ciebie. Lekarz nic ci nie mówi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

daruj sobie elektrowstrząsy

są zwolennicy, ale mnie nie przekonują

chcesz mieć problemy z pamięcią?

elektrowstrząsy są nawet stosowane w MKultra - ale tu polecam zagraniczne strony. Okay, nazwiecie mnie foliarą, ale swoje już wiem.

odradzam.

Ziemia jest średnią planetą, okrążającą przeciętną gwiazdę, położoną na skraju zwyczajnej galaktyki spiralnej, jednej z ponad miliona galaktyk w obserwowalnej części wszechświata. ~ Stephen Hawking ~

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Niewkopomonowana napisał(a):

daruj sobie elektrowstrząsy

są zwolennicy, ale mnie nie przekonują

chcesz mieć problemy z pamięcią?

elektrowstrząsy są nawet stosowane w MKultra - ale tu polecam zagraniczne strony. Okay, nazwiecie mnie foliarą, ale swoje już wiem.

odradzam.

 

Ja już mam problemy z pamięcią po lekach, które teraz biorę. Do tego stopnia, że wieczorem ranek tego samego dnia jest dla mnie zagadką, nie mogę czytać książek ani oglądać seriali bo zapominam fabułę w połowie a jak z kimś rozmawiam to gadam po kilka razy to samo. Więc to mnie nie przeraża. Szczerze mówiąc wolę mieć już amnezję, niż będąc osobą w średnim wieku być zależna od opieki rodziców, jak czterolatek.

Edytowane przez Straumatyzowana

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, Straumatyzowana napisał(a):

Szczerze mówiąc wolę mieć już amnezję, niż będąc osobą w średnim wieku być zależna od opieki rodziców, jak czterolatek.

wolisz mieć amnezję? ciekawe. Uważaj, czego sobie życzysz.

Ziemia jest średnią planetą, okrążającą przeciętną gwiazdę, położoną na skraju zwyczajnej galaktyki spiralnej, jednej z ponad miliona galaktyk w obserwowalnej części wszechświata. ~ Stephen Hawking ~

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

56 minut temu, Niewkopomonowana napisał(a):

wolisz mieć amnezję? ciekawe. Uważaj, czego sobie życzysz.

 

Niestety, w moim przypadku amnezja byłaby lepsza od kilkudziesięciu lat spędzonych  w łóżku płacząc z bólu. Gdybym została sama umarłabym z głodu. Zresztą, zapomnienie tych lat cierpienia byłoby dla mnie bardzo uwalniające. Wspominanie i pamiętanie mojego życia to tylko ból. Wiem, że to brzmi brutalnie, ale takie są fakty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 minut temu, autodestrukcja2 napisał(a):

A somatic experiencing  ? 
Biofeedback?

Rodzia się Tobą opiekuje? Co robisz całymi dniami ?

 

W zasadzie to nic nie robię. Tzn. z każdym rokiem mniej. Teraz jestem już tak wykończona psychicznie i fizycznie tym ciągłym bólem, że nawet do hobby muszę się zmuszać. Zmuszam się, bo wiem, że trzeba, ale przez to większość rzeczy, które mnie kiedyś cieszyły, teraz się zrobiła przykrym obowiązkiem. Czasem prokrastynuję kilka dni przed tym, żeby się bawić. Staram się tez utrzymywać higienę osobistą i porządek wokół siebie, ale jednak sprzątam zdecydowanie za rzadko. Bardzo mi ciężko zaplanować jakąś czynność krok po kroku, bardzo mnie to stresuje. W remisji też gotuję i robię zakupy, ale ostatnią remisję miałam 4.5 roku temu, więc teraz w zasadzie tego nie robię.

 

Nie znam tych technik. Zapytam o nie na najbliższej wizycie w poniedziałek. Dziękuję!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam jeżli zadam głupie pytanie ale kto pyta nie błądzi. Badasz się dokładnie jesli chodzi o fizjologię, ciało, wszyzstko? Czy byś rozważyła bardziej neuropsychologa niz psychologa?
Goal management training itp by Ci sie tez przydał. Po urazach mozgu np to jest ponoc zagramanico taka procedura typowa bo po uzazach, traumach , wypadkach etc funkcje wykonawcze po prostu mega spadają... To jest normalne i trzeba sie tego uczyc po prostu : ) 

Sama powiedziałaś że czujesz że masz ciało odłączone od głowy. W takiej dysocjacji prawdopodobnie procedury ktore normalnie moze i mogłyby działać po prostu nie działają. 
 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×