Skocz do zawartości
Nerwica.com

25. rocznica 9/11 - jak to pamietacie?


Żaba Monika

Rekomendowane odpowiedzi

14 minut temu, eRCe napisał(a):

Nie wiem czy pamiętacie, ale był coś takiego, takie czasopisma dla dzieci, zbierało się je w segregatory i one były chyba dwutygodnikami... Odkrywanie Świata z Wally'm... Wally odkrywa świat, czy coś takiego.

 

Byłem zafascynowany tymi magazynami. Co wydanie to był inny motyw przewodni, Starożytny Egipt, Grecja, Rzym, rewolucja przemysłowa, wielkie odkrycia...

 

Ktokolwiek wtedy opracowywał te magazyny, wielki szacunek, bo w przystępny sposób edukowali moje pokolenie po stokroć lepiej niż szkoła, te gazetki były pięknie ilustrowane, przystępnie opisywane, często pod postacią komiksów, łamigłówek. itp.

 

 

 

Też miałam Wallyego (gdzie jest wally 😛), ale nadal nie miałam takich rozkmin w tym 2001, wtedy głównie gubiłam buty jak już wyżej nadmieniam 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 godzin temu, Żaba Monika napisał(a):

Ale w sumie skąd ten wniosek po 9/11, że US to Rzym?

Rzym to było imperium, które swoje wpływy rozciągało bardzo szeroko, stąd słynny rzymski orzeł dwugłowy - rozciągający wzrok na wschód i zachód. 

 

Analogicznie współczesne USA, choć formalnie nie są imperium, oraz są w fazie osłabienia i regresu politycznego i społecznego, to nadal mają bardzo duży wpływ na świat, nieporównywalnie większy niż jakiekolwiek inne współczesne państwo - niedawny przypadek Grenlandii. Ameryka chce mieć wpływy tam i mimo protestów, fali oburzenia i moralnego uniesienia w Europie, to i tak finalnie dostaje, tyle. To jest właśnie przykład tej "rzymskości". 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, eRCe napisał(a):

Rzym to było imperium, które swoje wpływy rozciągało bardzo szeroko, stąd słynny rzymski orzeł dwugłowy - rozciągający wzrok na wschód i zachód. 

 

Analogicznie współczesne USA, choć formalnie nie są imperium, oraz są w fazie osłabienia i regresu politycznego i społecznego, to nadal mają bardzo duży wpływ na świat, nieporównywalnie większy niż jakiekolwiek inne współczesne państwo - niedawny przypadek Grenlandii. Ameryka chce mieć wpływy tam i mimo protestów, fali oburzenia i moralnego uniesienia w Europie, to i tak finalnie dostaje, tyle. To jest właśnie przykład tej "rzymskości". 

Ok, ale jak Ci to przyszło na myśl akurat podczas ataków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Żaba Monika napisał(a):

Ok, ale jak Ci to przyszło na myśl akurat podczas ataków?

 

Dziecięcy umysł wyciąga wnioski w swoim tempie, a tak ogromne wydarzenie niewątpliwie dawało do myślenia, jak wszystkie media w Europie, (wtedy w formacie satelitarnym FTA w Polsce odbieraliśmy też BBC World na platformie Canal+), cała medialna narracja przez miesiące była podporządkowana wydarzeniom z USA. 

 

Bardzo szybko USA też politycznie zmobilizowało Europę do współudziału w operacjach na Bliskim Wschodzie - w tym debiutującą nie tak dawno w formacie NATO Polskę.

 

Dla młodego umysły to był jasny pokaz wpływów i potęgi, mocarstwowości.

 

USA już nie były postrzegane przeze mnie jako hegemon popkulturowy, ale też namacalnie polityczny i militarny, jak ten Rzym o którym czytałem w magazynach dla dzieci i młodzieży. 

Edytowane przez eRCe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Niewkopomonowana napisał(a):

Mnie bardziej zastanawia, dlaczego nie rozwinął swoich umiejętności i wiedzy, a poprzestał na tych magazynach...

 

Rozwinął, ale w obszarze informatyki, komputerów, które uwielbiam.

 

W polityce - jako drodze kariery, sposobie na życie, byłbym skazany na marginalne poparcie z moimi poglądami, choć ogromne wzrosty partii mocno prawicowych w Europie wyznaczają nowy trend i być może nową epokę w polityce. Niemniej wtedy, gdy zaczynałem się zastanawiać gdzie iść, moje poglądy były mocno w defensywie, na korzyść np palikociarstwa.

Edytowane przez eRCe

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, eRCe napisał(a):

 

Dziecięcy umysł wyciąga wnioski w swoim tempie, a tak ogromne wydarzenie niewątpliwie dawało do myślenia, jak wszystkie media w Europie, (wtedy w formacie satelitarnym FTA w Polsce odbieraliśmy też BBC World na platformie Canal+), cała medialna narracja przez miesiące była podporządkowana wydarzeniom z USA. 

 

Bardzo szybko USA też politycznie zmobilizowało Europę do współudziału w operacjach na Bliskim Wschodzie - w tym debiutującą nie tak dawno w formacie NATO Polskę.

 

Dla młodego umysły to był jasny pokaz wpływów i potęgi, mocarstwowości.

 

USA już nie były postrzegane przeze mnie jako hegemon popkulturowy, ale też namacalnie polityczny i militarny, jak ten Rzym o którym czytałem w magazynach dla dzieci i młodzieży. 

Uruchomili wtedy artykuł 5 więc inne państwa NATO musiały się przyłączyć. Gdy ruszyli do Iraku to już jednak nie wszyscy byli tacy chętni ich poprzeć.

Jest takie pojęcie jak Pax Americana, ale jednak są znaczące różnice pomiędzy US, a starożytnym Rzymem, choć rozumiem, że dziecko wysuwa proste wnioski więc spoko.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Żaba Monika napisał(a):

Uruchomili wtedy artykuł 5 więc inne państwa NATO musiały się przyłączyć. Gdy ruszyli do Iraku to już jednak nie wszyscy byli tacy chętni ich poprzeć.

Jest takie pojęcie jak Pax Americana, ale jednak są znaczące różnice pomiędzy US, a starożytnym Rzymem, choć rozumiem, że dziecko wysuwa proste wnioski więc spoko.

 

9-10 latek myśli w sposób schematu o tak zawiłych tematach, dokładnie.  Choć wielu ekspertów podziela argument, że USA są zdecydowanie najbliższym bytem politycznym do imperium we współczesnych czasach, co nie znaczy, że nim są, lecz pewne jego aspekty przypominają. To nadal republika, choć z wielkimi wadami systemowymi, coraz mocniej się uwypuklającymi. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, eRCe napisał(a):

 

9-10 latek myśli w sposób schematu o tak zawiłych tematach, dokładnie.  Choć wielu ekspertów podziela argument, że USA są zdecydowanie najbliższym bytem politycznym do imperium we współczesnych czasach, co nie znaczy, że nim są, lecz pewne jego aspekty przypominają. To nadal republika, choć z wielkimi wadami systemowymi, coraz mocniej się uwypuklającymi. 

Imperium Rzymskie też było republiką, przynajmniej przez jakiś czas, choć trudno je porównywać do współczesnych republik.

Niestety aktualnie US na własne życzenie osłabia swoje wpływy, niestety, bo jednak wolę być w strefie wpływów US niż Rosji lub Chin.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×