Skocz do zawartości
Nerwica.com

Wytłumaczcie mi strach przed śmiercią


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Od rodziców. Wszak to oni płodzą, produkują nowych ludzi, a Bóg ich obdarza duszą. Każdy się zastanawia dlaczego ja to ja.

No z produkcją "mięsa" się zgadzam bo wierzę w ewolucję. Ale czemu teraz tą duszą by mnie obdarzył i czemu w tym właśnie mięsie? Tego mi religia chyba nie umie wytłumaczyć

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, shadow_no napisał(a):

Mnie się ogólnie wydaje, że niektórzy ludzie mogą nie być tacy jak ja czy Ty jeśli chodzi o odczuwanie swojego jestestwa.

W sensie, że nie każdy ma możliwość doświadczać np. rozwoju duchowego.

Sądzę też, że między nami mogą być byty o mniej i bardziej rozwiniętych rozumach w obrębie tego samego gatunku. Ale wkraczam tu na delikatną płaszczyznę. Bo oznaczałoby to, że ludzie nie są wobec siebie równi. No ale w sumie tak myślę. Że nie są. I są ludzkie życia warte więcej niż inne :S

Ale dzięki tej różnorodności i pomieszaniu się jednak mamy zdolność się rozwijać dzięki samonapędzającej się nauce na własnych i cudzych doświadczeniach.

Ale rozkminy. Dobry temat Dalila zarzuciłaś, jaram się

To mi przypomina porównanie ludzi do naczyń, które kiedyś słyszałam, może w kościele. Jeden jest jak kieliszek, drugi jak butelka. Nie mieszczą w sobie tyle samo, ale oboje mogą być pełni po brzegi. Więc napełniaj się tyle ile możesz wg swojej natury.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

  

 

Takimi zdaniami nie przekonasz niewierzących albo wierzących ale w coś innego. Jeśli np. ktoś ma analityczny umysł to nie uwierzy w nic na słowo póki tego nie poczuje, nie zobaczy itp. To takie ograniczenie wbudowane w głowie którego się nie przeskoczy. Więc ani obrażanie innych religii ani mówienie jako pewnik, że to istnieje a tamto nie bez podania dowodów jest raczej bezcelowe

Ale ja wiem, że nikogo nie przekonam. Mówię tylko, co myślę w danym temacie. NIe zamierzam nikogo "nawracać", czy coś udowadniać? Czemu wgl tak pomyślałeś?

 

Ja mam gdzieś, w co wierzą, tylko jak pierdzielą głupoty, to daje znać co i tym sądzę. Wyrażam swoje poglądy i tyle. Nie musi nikt wierzyć w to co ja, bo po co? No dla mnie obojętne. 

 

Mogę zachęcić do otwarcia głowy jedynie. Myślenia samodzielnie. Może ktoś skorzysta, może zainspiruje się. No i fajnie.  A może stwierdzi - o, foliara xd czy coś innego. 

 

NIewierzący potrzebują dowodów. A takich nie ma. Więc nicość.

Ten, kto idzie własną drogą, rzadko spotyka innych.

empatia selektywna

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, Morvena napisał(a):

Myślicie po swojemu, szukajcie prawdy w sobie, książkach, ludziach. Tylko błagam... nie w kościele.

Bo nie liczy się prawda obiektywna tylko głupi sprzeciw 🙃 A jeśli w skutek szukania prawdy w sobie, książkach, ludziach, doszedłeś do tego co mówią w kościele, to...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To mi przypomina porównanie ludzi do naczyń, które kiedyś słyszałam, może w kościele. Jeden jest jak kieliszek, drugi jak butelka. Nie mieszczą w sobie tyle samo, ale oboje mogą być pełni po brzegi. Więc napełniaj się tyle ile możesz wg swojej natury.

Korzystając z porównania do naczyń to powiedziałbym, że są kieliszki i dzbany

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Morvena napisał(a):

Ale ja wiem, że nikogo nie przekonam. Mówię tylko, co myślę w danym temacie. NIe zamierzam nikogo "nawracać", czy coś udowadniać? Czemu wgl tak pomyślałeś?

A jakoś tak to odebrałem, że to miało wydźwięk jak prawda objawiona. "Jest Bóg i wierzcie w to w ciemno". Ale dzięki za doprecyzowanie.

 

3 minuty temu, Morvena napisał(a):

Mogę zachęcić do otwarcia głowy jedynie. Myślenia samodzielnie. Może ktoś skorzysta, może zainspiruje się. No i fajnie.

Oooo to mi się podoba. Takie podejście. Bez narzucania niczego ale takie sugerujące refleksje.

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

No z produkcją "mięsa" się zgadzam bo wierzę w ewolucję. Ale czemu teraz tą duszą by mnie obdarzył i czemu w tym właśnie mięsie? Tego mi religia chyba nie umie wytłumaczyć

Wyobrażam sobie, że dusza nowo spłodzonego dziecka to taki zalążek, który będzie się kształtować w zależności od czasów, okoliczności i własnych wyborów. I obojętnie którym mięsem byś nie był, to byś się zastanawiał dlaczego ja jestem taki, tu i teraz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ponoć nie ma dowodów na istnienie Boga jak i nie można udowodnić jego nieistnienie. Wiara jest kwestia wyboru albo się ją ma lub nie 🤔

 

Edytowane przez Melodiaa

Powracam z piekła...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Wyobrażam sobie, że dusza nowo spłodzonego dziecka to taki zalążek, który będzie się kształtować w zależności od czasów, okoliczności i własnych wyborów. I obojętnie którym mięsem byś nie był, to byś się zastanawiał dlaczego ja jestem taki, tu i teraz.

No czyli nie ma odpowiedzi na moje pytanie. Czemu teraz i czemu w tym zalążku

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Bo nie liczy się prawda obiektywna tylko głupi sprzeciw 🙃 A jeśli w skutek szukania prawdy w sobie, książkach, ludziach, doszedłeś do tego co mówią w kościele, to...

Ja w Boga wierzę,a kościół mi nie potrzebny ,z tym straszeniem pieklem to do więzienia niech idą,straszyc morderców a nie normalnych ludzi.A co paradoksem jest,to właśnie tam pocieszają "nawróconych"więźniów że Bog im wszystko wybaczy.Kto ma moralnosc i empatię to juz jest dobrym czlowiekiem.A kto jej nie ma,to mu nawet spowiedź nie pomoże 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Lucy32 napisał(a):

Ja w Boga wierzę,a kościół mi nie potrzebny ,z tym straszeniem pieklem to do więzienia niech idą,straszyc morderców a nie normalnych ludzi.A co paradoksem jest,to właśnie tam pocieszają "nawróconych"więźniów że Bog im wszystko wybaczy.Kto ma moralnosc i empatię to juz jest dobrym czlowiekiem.A kto jej nie ma,to mu nawet spowiedź nie pomoże 

Czyli masz swoją prywatną teologię użytkową jak sporo ludzi. To bardzo wygodne, bo nie trzeba swojego postępowania przykładać do szczegółowych reguł. Największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie nie wierzą w jego istnienie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Czyli masz swoją prywatną teologię użytkową jak sporo ludzi. To bardzo wygodne, bo nie trzeba swojego postępowania przykładać do szczegółowych reguł. Największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie nie wierzą w jego istnienie.

To bardzo wygodne, bo nie trzeba swojego postępowania przykładać do szczegółowych reguł. 

 

Bo nie mam pewnosci kto te reguly wymysla,to ludzie sobie tworzą je,zeby trzymac ludzi w ryzach.

Stary Testament jest najbardziej straszna księgą.A istnienie Szatana jako przeciwientwa Boga uwazam za realne.

Ale żeby juz nim dzieci straszyc?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

To bardzo wygodne, bo nie trzeba swojego postępowania przykładać do szczegółowych reguł.

Każdy ma sumienie..każdy trochę inne ale wszyscy robimy rachunek sumienia bez względu na wiarę. Wiara nie gwarantuje, że wszyscy żyją wg reguł. Powiedziałabym, że najciemniej pod latarnia patrząc na poczynania wielu duchownych. 

Edytowane przez Melodiaa

Powracam z piekła...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Lucy32 napisał(a):

Ale żeby juz nim dzieci straszyc?

A czy dzieci umierają? Czy dzieci grzeszą?

1 minutę temu, Melodiaa napisał(a):

Każdy ma sumienie..każdy trochę inne ale wszyscy robimy rachunek sumienia bez względu na wiarę. Wiara nie gwarantuje, że wszyscy żyją wg reguł. Powiedziałabym, że najciemniej pod latarnia. 

Ale ten rachunek sumienia będzie inaczej wyglądał skoro ludzie mają inny kodeks moralny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Czyli masz swoją prywatną teologię użytkową jak sporo ludzi. To bardzo wygodne, bo nie trzeba swojego postępowania przykładać do szczegółowych reguł. Największym sukcesem Szatana jest to, że ludzie nie wierzą w jego istnienie.

 

8 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Boży plan..

 

A co z ludźmi do których nie doszła informacja o tym, że taka religia w ogóle istnieje albo urodzili się wychowani w całkiem innej religii w której też im się jakieś rzeczy zaczęły zgadzać i uwierzyły właśnie w nią a nie w tą Twoją. Albo co z ludźmi żyjącymi w dżungli którzy wierzą tylko w to, że muszą na jutro upolować zająca? Nie mamy równego startu i dostępu do danej religii i to też dzieło szatana?

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, shadow_no napisał(a):

a nie w tą Twoją

Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Czy ja wierzę? W jakimś sensie tak ale jestem daleko od kościoła. Od dawna żyje na własnych zasadach. Nie odrzucam zupełnie wiary ale też nie żyje zgodnie z regułami. Jednak rozważania ciekawe i sama zastanawiam się jak jest z różnymi religiami na świecie. Miałam podobne myśli.

Powracam z piekła...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, shadow_no napisał(a):

A co z ludźmi do których nie doszła informacja o tym, że taka religia w ogóle istnieje albo urodzili się wychowani w całkiem innej religii w której też im się jakieś rzeczy zaczęły zgadzać i uwierzyły właśnie w nią a nie w tą Twoją. Albo co z ludźmi żyjącymi w dżungli którzy wierzą tylko w to, że muszą na jutro upolować zająca? Nie mamy równego startu i dostępu do danej religii i to też dzieło szatana?

Bóg wie jakie kto miał możliwości poznania go. Nawet po śmierci można zdecydować czy uznaje się go za swojego pana.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Ale ten rachunek sumienia będzie inaczej wyglądał skoro ludzie mają inny kodeks moralny.

Owszem. Jednak wiara nie gwarantuje życia bez grzechu. Katolicy chodzą do spowiedzi bo nie żyją do końca wg reguł bo są ułomni jak każdy inny człowiek. I raczej nie ma trwałego progresu. 

Powracam z piekła...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, Melodiaa napisał(a):

Owszem. Jednak wiara nie gwarantuje życia bez grzechu. Katolicy chodzą do spowiedzi bo nie żyją do końca wg reguł bo są ułomni jak każdy inny człowiek. I raczej nie ma trwałego progresu. 

Oczywiście, posiadanie wiary nie czyni bezgrzesznym, jedynie uświadamia ten grzech i potrzebę walki z nim. Mimo ciągłych niepowodzeń to i tak lepsze niż zaprzeczanie, że to co się robi nie jest złe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Oczywiście, posiadanie wiary nie czyni bezgrzesznym, jedynie uświadamia ten grzech i potrzebę walki z nim. Mimo ciągłych niepowodzeń to i tak lepsze niż zaprzeczanie, że to co się robi nie jest złe.

Nie wiem czy to zaprzeczanie raczej efekt wolnej woli, którą każdy otrzymał. 

Powracam z piekła...

Jak pokonasz sam siebie to już nic nie stanie Ci na drodze...

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×