Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nietypowe natrętne myśli.


Bendress

Rekomendowane odpowiedzi

Hej. Bardzo mnie męczą natrętne myśli dotyczące seksu. Odczuwam przy nich ogromny lęk. 
Obecnie nie jestem w związku, więc sa to myśli dot. randkowania czy spotykania się na seks. 

O co chodzi: 

- non stop skanuje swoje ciało, czy mam ochotę. Jeśli poczuje choć trochę, że mam to od razu myśl “czy powinienem napisać i się umówić na seks”. Może nie robię tego przez lęk? Może unikam? 

- jak już ktoś napisze, i powiedzmy zgodziłbym się na fun to pojawia się lęk bardzo duży i myśli “czy ja napewno mam ochotę”.

Wtedy ta ochota miesza się z lękiem i nic nie wiem ;( nie wiem co chce i na co mam ochotę. 
 

Cały dzień tylko to mam w głowie. Tylko o tym myślę i nie mogę przestać. 
 

Chcę kiedyś być ponownie w związku i tu też lęk - wyobrażam sobie, że jestem sam na sam z jakimś facetem (przyszłym) i mam lęk, boję się, bo będzie konieczność decydowania czy chce seksu czy nie. Czy to może ja mam zainicjować itp itd. 
 

Nie wiem, czy ktoś mnie zrozumie i to czego się boję. Bardzo bardzo mnie to męczy. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Takie ocd myślowe, ja mam często, choć w innych aspektach. Ale pamiętam, że miałem takie natrętne myśli dotyczące związków w ogóle. Z 20 lat temu. 

Pomaga na to terapia poznawczo behawioralna i am am leki ssri

Zazwyczaj jest to objaw jakiegoś wewnętrznego konfliktu i w ogóle dużej lękliwości. 

Edytowane przez MicMic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, MicMic napisał(a):

Takie ocd myślowe, ja mam często, choć w innych aspektach. Ale pamiętam, że miałem takie natrętne myśli dotyczące związków w ogóle. Z 20 lat temu. 

Pomaga na to terapia poznawczo behawioralna i am am leki ssri

Zazwyczaj jest to objaw jakiegoś wewnętrznego konfliktu i w ogóle dużej lękliwości. 

Wielkie dzięki za odpowiedź! Mi się wydaje, że tylko ja mam takie chore myśli. Tylko ja teraz do tego podejść … zanim ruszę z terapią :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, Bendress napisał(a):

Wielkie dzięki za odpowiedź! Mi się wydaje, że tylko ja mam takie chore myśli. Tylko ja teraz do tego podejść … zanim ruszę z terapią :( 

no cóż. Bardzo dobrze znam natręctwa myślowe, które nawet dziś mi przemkną, ale jestem na takim etapie, że potrafię ją zastąpić myślą pozytywną, która powiedzmy, zasłania przykrą myśl. Przede wszystkim NIE wchodzić w analizę, nie wkręcać się, ignorować, odpychać, racjonalizować. Kiedyś prowadziłam nawet zeszyt i wpisywałam natrętna myśl, czego dotyczy, a obok pisałam racjonalizację. Może to by pomogło? Poza tym leki, może jakaś terapia. Ale wiem, że można wiele zdziałać samemu, choć leki mogą pomóc. Powodzenia!!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

16 minut temu, Verinia napisał(a):

no cóż. Bardzo dobrze znam natręctwa myślowe, które nawet dziś mi przemkną, ale jestem na takim etapie, że potrafię ją zastąpić myślą pozytywną, która powiedzmy, zasłania przykrą myśl. Przede wszystkim NIE wchodzić w analizę, nie wkręcać się, ignorować, odpychać, racjonalizować. Kiedyś prowadziłam nawet zeszyt i wpisywałam natrętna myśl, czego dotyczy, a obok pisałam racjonalizację. Może to by pomogło? Poza tym leki, może jakaś terapia. Ale wiem, że można wiele zdziałać samemu, choć leki mogą pomóc. Powodzenia!!!

No to z grubsza to co na terapii poznawczo behawioralnej, te racjonalizację powiedzmy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

24 minuty temu, Verinia napisał(a):

no cóż. Bardzo dobrze znam natręctwa myślowe, które nawet dziś mi przemkną, ale jestem na takim etapie, że potrafię ją zastąpić myślą pozytywną, która powiedzmy, zasłania przykrą myśl. Przede wszystkim NIE wchodzić w analizę, nie wkręcać się, ignorować, odpychać, racjonalizować. Kiedyś prowadziłam nawet zeszyt i wpisywałam natrętna myśl, czego dotyczy, a obok pisałam racjonalizację. Może to by pomogło? Poza tym leki, może jakaś terapia. Ale wiem, że można wiele zdziałać samemu, choć leki mogą pomóc. Powodzenia!!!

Dzięki za odpowiedź. Leki biorę już 20 lat, ale od kilku miesięcy nie działają - a miałem sporo zmian leków od tego czasu. Jak są jakies natrętne myśli nie dotyczące decyzji i tego czy coś zrobić czy nie - czy iść w seks czy nie - to chyba prościej. A tak to nie wiadomo jak do tego podejść :( 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, Bendress napisał(a):

Dzięki za odpowiedź. Leki biorę już 20 lat, ale od kilku miesięcy nie działają - a miałem sporo zmian leków od tego czasu. Jak są jakies natrętne myśli nie dotyczące decyzji i tego czy coś zrobić czy nie - czy iść w seks czy nie - to chyba prościej. A tak to nie wiadomo jak do tego podejść :( 

to jest ciężkie do ogarnięcia. A chodzisz na terapię? Bo nie doczytałam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Verinia napisał(a):

to jest ciężkie do ogarnięcia. A chodzisz na terapię? Bo nie doczytałam.

Chodziłem na cbt w 2014. I teraz też chodziłem pół roku ale nie wyglądało to jak cbt. Takie gadanie bez sensu. Też zaczynam za tydzień cbt/act choć terapeutka zastanawia się czy dla mnie nie lepiej byłoby iść na psychodynamiczna…. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słuchaj, a może ty masz jakiś lęk przed tym, że jesteś aseksualny? Albo, że nie jesteś homoseksualny? I tego się boisz, stąd te natręctwa? Że gdzieś tam sobie myślisz, że musisz uprawiać seks, czy też musisz być w związku bo inaczej jest coś z Tobą nie tak? 

Ja sobie takie różne rzeczy wkręcałem, że ze mną coś jest nie tak, bo w liceum nie miałem dziewczyny i generalnie byłem zbyt nieśmiały żeby z nimi gadać, więc teraz muszę, muszę mieć dziewczynę bo to koniec. Że wszyscy mają, wszyscy się rżną jak króliki a ja jestem pojebany. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, MicMic napisał(a):

Słuchaj, a może ty masz jakiś lęk przed tym, że jesteś aseksualny? Albo, że nie jesteś homoseksualny? I tego się boisz, stąd te natręctwa? Że gdzieś tam sobie myślisz, że musisz uprawiać seks, czy też musisz być w związku bo inaczej jest coś z Tobą nie tak? 

Ja sobie takie różne rzeczy wkręcałem, że ze mną coś jest nie tak, bo w liceum nie miałem dziewczyny i generalnie byłem zbyt nieśmiały żeby z nimi gadać, więc teraz muszę, muszę mieć dziewczynę bo to koniec. Że wszyscy mają, wszyscy się rżną jak króliki a ja jestem pojebany. 

Ale ja jestem homoseksualny i wiem że nie aseksualny 😝 to jest lęk przed lękiem. Lęk przed tym, że nerwica i lęk zepsuje mi całkowicie życie na płaszczyźnie seksualnej i relacyjnej. 
 

chociaż i tak mi psuje obecnie życie na każdej płaszczyźnie bo nie pracuje i nie funkcjonuje. 
 

kilka lat temu powiedziałem sobie DOŚĆ. i skończyłem z analizowaniem myśli powoli i jakoś się z tego wygrzebałem. Kilka lat było ok raczej, nerwica była gdzieś bardzo daleko w tle albo jej nie było - ale wróciło jak bumerang i uderzyło tak mocno że jaki kiedyś takie okresy silne trwały 2 tygodnie to teraz 10 msc bez poprawy… 

kiedys pramolan do ssri pomagał. Teraz pramolan brałem 4 tbl dziennie i zero efektu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×