Skocz do zawartości
Nerwica.com

Ataki lękowe podczas wizyty u dentysty. Jak sobie radzić ?


beatak

Rekomendowane odpowiedzi

Witam serdecznie!

 

zmagam się od 30 lat z nerwicą lękową. Przez 20 lat brałam bzd. Obecnie od 15 miesięcy jestem  na odstawieniu od benzo. Jak już tu pisano jest to 15 msc koszmaru.

Mam  teraz w związku z odstawieniem, wcześniej brałam benzo i szłam do dentysty, problem z wizytami u dentysty. Wywala mi atak lękowy i nie moge sobie z tym poradzić.

jakie macie doświadczenia w tym temacie? Jakieś rady ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@beatak ostatnio miałem serie dwóch kanałowych pod rząd w momencie gdy zmieniałem dawkę leku. Powodowało to  wzmocnienie siły ataków no i walka była ciężka. Doskonale więc wiem, o co pytasz i co przeżywasz. 

 

Czy bierzesz jakieś SSRI? Lub coś innego co przyjmowałabyś na stałe?

Dobrze, że rezygnujesz z benzo natomiast w ciężkich przypadkach nerwicy lękowej (jak mój i być może Twój), brak codziennego przyjmowania SSRI może bardzo utrudniać tego typu wizyty.

 

Złotej rady na wytrzymanie takiego ataku niestety nie ma. Mi najbardziej pomaga wmawianie sobie do skutku, że ten atak minie w końcu jak każdy inny. I że "wrócę do siebie" już za kilka minut.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, beatak napisał(a):

Tak biorę antydepresant, pregabaline , mimo wszystko mam nadal ataki. Wyczytałam  w opracowaniu pewnej pani profesor z Anglii, że można wówczas przed wizytą żarzyć jednorazowo benzo. Co myślicie o tym ?

Ja jestem przeciwnikiem benzo z uwagi na bardzo wysoki potencjał uzależniający.

Jeśli prega na Ciebie nie działa (byłaś już na różnych dawkach? czasami trzeba podkręcić na większą) to może zasugeruj lekarzowi zmianę leku? U mnie sprawdza się paroksetyna. Jest to bardzo silny lek przeciwlękowy, który ma również swoje skutki uboczne. Ale jeśli nic innego nie pomaga to wg mnie warto spróbować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pregabaline biorę dużą dawkę , większej się nie da. Paroksetynę kiedyś już brałam , myślę, że jestem przypadkiem beznadziejnym, że po tym braniu przez 20 bdz już mi nic nie pomoże… jestem już bardzo zmęczona tą walką. Każdy dzień to walka o przetrwanie….

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałam paroksetynę ale zmienili mi leki wszystkie podczas pobytu w szpitalu. Musze zasugerować obecnemu lekarzowi zmianę antydepresanta.  Rozważam narkozę u dentysty.przeraza mnie intubacja podczas narkozy. Ktoś już majakies doświadczenie w tej materii?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, beatak napisał(a):

Witam serdecznie!

 

zmagam się od 30 lat z nerwicą lękową. Przez 20 lat brałam bzd. Obecnie od 15 miesięcy jestem  na odstawieniu od benzo. Jak już tu pisano jest to 15 msc koszmaru.

Mam  teraz w związku z odstawieniem, wcześniej brałam benzo i szłam do dentysty, problem z wizytami u dentysty. Wywala mi atak lękowy i nie moge sobie z tym poradzić.

jakie macie doświadczenia w tym temacie? Jakieś rady ?

 

Bardzo Ci współczuję, że u dentysty Ci się to dzieje. Sam denstysta to wyzwanie, a jeszcze lęki?

Przyznam się, że wczoraj byłem na basenie i po nim zaatakował mnie paniczny strach. Lekka paranoja. Czasem mnie trafia i nie umiem sobie z nią poradzić. Jak najszybciej muszę do łóżka iść się uspokoić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 godziny temu, shadow_no napisał(a):

Nie ma za co :D

Wydaje mi się, że @Doktor Indor ma w tym temacie doświadczenie. Może zechce coś powiedzieć

Ma doświadczenia wręcz cudowne, ale nie z narkozą, a z sedacją podtlenkiem azotu. To nie to samo – sedacja jest bezpieczna i działa krócej (wchodzi się i schodzi z niej w ciągu minut).

 

Zawsze bałem się dentysty, szczególnie po doświadczeniach (bardzo miły i sympatyczny pan dentysta, któremu nie udało się zatruć mi jednego nerwu i zrobił mi zastrzyk prosto w nerw, myślałem że go wtedy zamorduję).

 

Wszedłem sobie na https://www.sedacja.pl/ (polecam, jest tam lista gabinetów), poczytałem o co chodzi, stwierdziłem – spróbuję.

 

Znalazłem gabinet, umówiłem się, poszedłem. Powiedziałem pani dentystce, jak wygląda sytuacja – chcę mieć kontrolę, spróbujmy najpierw podtlenek i ja jej dam znać, czy może już zacząć te swoje magiczne zabiegi nad zębami. Żeby nic nie robiła bez mojej zgody. Jak nadal będzie lęk to najwyżej podziękuję, zapłacę za sam gaz, i się pożegnamy. Powiedziała że OK.

 

Dostałem maseczkę na nos, zacząłem oddychać. Najpierw oddycha się tlenem, potem stopniowo dodają podtlenku, maksymalna dawka to 70% podtlenku (i 30% tlenu) i mi taka jest potrzebna (przy dawce 50/50 się wybudzam). Na początku trochę spanikowałem jak przestałem czuć ciało i „wyszedłem z gazu” (zacząłem oddychać ustami), ale to chwilowe, i zdarzyło się tylko za pierwszym razem.

 

Normalnie wygląda to tak, że oddycham, czuję takie mega przyjemne odprężenie w ciele, mam halucynacje słuchowe (zawsze ten sam motyw, ta sama sekwencja dźwięków, to jest w ogóle ciekawe), czuję jak drętwieje mi ciało, ale to jest takie przyjemne, mega uczucie. Strach znika. Po prostu jest mi tak dobrze, że już nie czuję lęku. I wtedy to już sobie róbcie z zębami co chcecie, byle by ten gaz był. A potem wchodzę w taki dziwny stan, nie jest to sen, ale takie… hmm, chyba „trip” to jest dobre określenie. Nie ma mnie w gabinecie, jestem gdzieś w swojej głowie. I wtedy już zaczynają robić te swoje zabiegi. Ja nie czuję nic. Nie ma mnie, to nie moje ciało. Tak to odbieram.

 

Same „tripy” są bardzo przyjemne, raz tylko na tyle wizyt miałem nieprzyjemny (coś mi się w głowie uroiło, czułem że spadam w nieskończoność, były cztery symbole, jeden dążył do zera, drugi do nieskończoności, a dwa były pomiędzy – nie potrafię tego wytłumaczyć, po prostu taki narkotyczny trip).

 

Jak jest już po wszystkim i dostaję tlen to zawsze jestem wkurwiony, że to już koniec, bo ja chcę jeszcze… Jestem chwilę skołowany, ale to trwa parę minut. Akurat żeby zapłacić, dojść do samochodu, odpalić, chwilę jeszcze posiedzieć (nie ruszam zanim nie minie zupełnie).

 

Sam podtlenek też ma działanie znieczulające. Pamiętam jak miałem zapalenie okostnej, ból taki że miałem ochotę chodzić po ścianach, w życiu mnie tak w pysku nie bolało. Poszedłem, podtlenek, zrobili co trzeba. Pytam potem: czy jak znieczulenie przestanie działać to będzie bolało? Ale panie Indyczku kochany, ja panu nie dałam znieczulenia. Podtlenek wystarczył.

 

To że nawet nie wiedziałem, czy dostałem zastrzyk znieczulający, chyba odpowiada na pytanie, czy czuć zastrzyk 🙂 A tego też się zawsze bałem i to mnie zawsze strasznie bolało. Inna sprawa, że ten gabinet, do którego chodzę, ma jakiś elektroniczny aparat do podawania znieczulenia (nie jest to taka zwykła, chamska strzykawka).

 

Trochę trudniej jest z wyrywaniem zębów, bo to jest jednak inwazyjny, mechaniczny zabieg, ale jak oddycham gazem to jest do wytrzymania. To nie boli, jest po prostu mimo gazu trochę nieprzyjemne. Boli oczywiście z godzinę po wyrwaniu, jak znieczulenie schodzi, ale to już inna sprawa.

 

Ogólnie dzięki podtlenkowi mam teraz wyleczone wszystkie zęby, a były w kiepskim stanie przez picie coli z cukrem przez lata i jednak strach przed dentystą. Chodzę na kontrolę regularnie, kontrola też na podtlenku – taka moja „guilty pleasure”.

 

Co do kosztu, krótki zabieg tam, gdzie ja chodzę, to +50 zł, dłuższy to +100 zł. Ale to też kwestia indywidualna, pani mi powiedziała że jestem duży, mam duże płuca, zawsze jestem na 70%, to i tego gazu schodzi więcej, dlatego tak mnie liczy. Dziecko albo drobna dziewczyna pewnie zapłaciliby mniej.

 

Nie powiem żeby podtlenek wyleczył mi lęk przed dentystą bo bez podtlenku nadal nie dałbym się dotknąć. Ale podtlenek wyleczył mi lęk przed dentystą na podtlenku. Ciężko to opisać, trzeba to po prostu przeżyć. Natomiast jako ktoś, kto panicznie bał się dentysty i dwa razy zszedł z fotela przed zabiegiem, polecam w 100%. Dzięki temu mam w końcu zdrowe zęby i nie wstydzę się uśmiechać.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×