Skocz do zawartości
Nerwica.com

Pierdolnik Dalji i Mica.


MicMic

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, MicMic napisał(a):

Trza zmienić nazwę wątku na toksyczny pierdolnik xd

W sumie to, z mojego doświadczenia, ludzie poznani w necie okazują się w realu zupełnie inni. Ergo tracę energię i czas na interakcje z moimi wyobrażeniami na temat innych osób. Nawet nie kłócę się z prawdziwymi ludźmi tylko z symulakrami. Co ze mną nie tak? 

Co więcej mam wrażenie, że np. przejmuję styl pisania panny D. Piszę chaotycznie, niedbale, mało wyszukanym językiem. Niegodnie filozofa.

 

W sumie nawet mi się nie chce już mądrze pisać, chyba mózg mi się zdegenerował całkiem. Może brak stałego seksu mi niszczy komórki nerwowe? Niewykorzystane plemniki przemieszczają się do mózgu i infekują go swoimi rządzami? 

Haha brak seksu powodem glupoty.

nowa teoria :D

co do 1 części,’ze ktos poznany w necie musi sie zupełnie roznic na zywo, to sie nie zgadzam. Mam inne doświadczenia.

tak samo moze zdarzyć sie na żywo, ze idealizujesz kogos, kogo znasz przelotnie / z 1-2 spotkań, a potem okazuje sie ‚inna’ osoba, bo poznajesz ja głębiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Lol, sama pisałaś o tym. Oczywiście zaraz odwrócisz kota ogonem. 

 

Nikt nikogo nie prosi żeby udzielać się w tym temacie przecież ani by tu w ogóle zaglądać.

Mnóstwo osób ma radochę, bo ludzie lubią dramy.

 

Ja mam w dupie to, mogę ten temat usunąć.

 

To prawda, ja lubie dramy i forumowe romanse 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, RefleXia napisał(a):

Nie wszyscy. To po prostu żenujące jest już. 

 

Jak pisałem, nie trzeba tu wchodzić. Dzięki temu główna część forum nie będzie zaśmiecona naszym syfem. 

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Kicialkeee

Miczek zobacz jaki kot słodki

Nie możno się pogodzić?

Ja bym się chętnie pogodził. 

3 godziny temu, Krejzi1 napisał(a):

co do 1 części,’ze ktos poznany w necie musi sie zupełnie roznic na zywo, to sie nie zgadzam. Mam inne doświadczenia.

tak samo moze zdarzyć sie na żywo, ze idealizujesz kogos, kogo znasz przelotnie / z 1-2 spotkań, a potem okazuje sie ‚inna’ osoba, bo poznajesz ja głębiej.

O, no właśnie właśnie. Gdzie jest prawda na temat danej osoby? W necie czy na żywo? Ja wiem tylko ze prawie zawsze nie moge poznać w ogóle tej osoby. Ja jak z kimś gadam, to chyba jakoś nawet podświadomie sobie wyobrażam np głos danej osoby. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, MicMic napisał(a):

Jak pisałem, nie trzeba tu wchodzić. Dzięki temu główna część forum nie będzie zaśmiecona naszym syfem. 

Ja bym się chętnie pogodził. 

O, no właśnie właśnie. Gdzie jest prawda na temat danej osoby? W necie czy na żywo? Ja wiem tylko ze prawie zawsze nie moge poznać w ogóle tej osoby. Ja jak z kimś gadam, to chyba jakoś nawet podświadomie sobie wyobrażam np głos danej osoby. 

Jak mówimy o związku, to nie da się poznać kogoś przed zamieszkaniem razem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, MicMic napisał(a):

Jak pisałem, nie trzeba tu wchodzić. Dzięki temu główna część forum nie będzie zaśmiecona naszym syfem. 

Oczywiście, że tak można. Nie przeczę. 

Jednak nie o to mi chodzi do końca. 

Pytanie co wam to daje? I czy inni mogą postępować symetrycznie do was i nie zostanie to uznane za prywate bądź robienie dymow na forum?

Edytowane przez RefleXia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, MicMic napisał(a):

Gdzie jest prawda na temat danej osoby? W necie czy na żywo?

Poszukiwanie prawdy potrafi zgubić. Ogólnie to pisze bo nawet po latach ktoś bliski może wydawać się kimś obcym.  Poznałam kilka osob z wirtuala. Niektóre realnie jako kontakt w cztery oczy. Inne kontakty zatrzymały się na telefonie z różnych względów. Real jest dopełnieniem kontaktu wirtualnego i zaproszeniem to bliższej relacji czy to koleżeńskiej, przyjacielskiej bądź jeszcze dalej. Zdarza mi się idealizować i zmniejszają wagę Red flag u ludzi. A to błąd. Zawsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, Chongyun napisał(a):

Wy żyć bez siebie nie możecie.

Zmień nazwę z Czomolungmy na starą proszę

A dwa masz ochotę na tekaooooo akoteeeee?

Ale mały znów w reputacji a dużego nie wezmę. Tylko śnieg to będziem dłużej jechac. A ostatnio A to dawno było ale nie miałeś kondycji. 

Poza tym Ty nie nosisz okularów. Dodaj zdjęcie z młodości:3 Było takie fajne

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, MicMic napisał(a):

Jak pisałem, nie trzeba tu wchodzić. Dzięki temu główna część forum nie będzie zaśmiecona naszym syfem. 

Ja bym się chętnie pogodził. 

O, no właśnie właśnie. Gdzie jest prawda na temat danej osoby? W necie czy na żywo? Ja wiem tylko ze prawie zawsze nie moge poznać w ogóle tej osoby. Ja jak z kimś gadam, to chyba jakoś nawet podświadomie sobie wyobrażam np głos danej osoby. 

No idealizowanie to pułapka. Trzeba chyba jak najdłużej spokojnie czekać:p

a gdzie jest prawda? Na kafeterii podobno, tam z anonima podobno ludzie jadą ze swoim najgorszym ja 🤣 wiec jak po tym co pisze na kafeterii osoba nie zostanie skreslona, to może być tylko lepiej 😃

 

a tak serio to jeszcze pozostaje kwestia tego jeszcze; ze dla różnych ludzi jesteśmy trochę inni i wg kafeterian kobieta prezentuje swoja wersje ‚demo’ zeby potem okazac sie demonem 😃takie gadki redpillowcow

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Jak mówimy o związku, to nie da się poznać kogoś przed zamieszkaniem razem

Da sie:) ja po zamieszkaniu z facetem nie odkryłam o nim niczego czego nie wiedziałabym wcześniej. Nawet pozytywnie byłam zaskoczona.

predzej podróże bym powiedziała. Specyficzna sytuacja niby fajnie ale trochę tez stresująco, kazdy ma swoje wizje przyzwyczajenia tempo. To jest większym polem spin imo.

a mieszkanie to mieszkanie 😛 wyjście do roboty powrot z roboty, trochę więcej skarpetek trzeba wyprać ot co 😃 dodam tylko ze to rzeczywiscie nie wydarzyło sie po miesiacu na presji i ciśnieniu tylko na spokojnie wiec ten czas był. 

Edytowane przez Krejzi1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

25 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

No idealizowanie to pułapka. Trzeba chyba jak najdłużej spokojnie czekać:p

a gdzie jest prawda? Na kafeterii podobno, tam z anonima podobno ludzie jadą ze swoim najgorszym ja 🤣 wiec jak po tym co pisze na kafeterii osoba nie zostanie skreslona, to może być tylko lepiej 😃

 

a tak serio to jeszcze pozostaje kwestia tego jeszcze; ze dla różnych ludzi jesteśmy trochę inni i wg kafeterian kobieta prezentuje swoja wersje ‚demo’ zeby potem okazac sie demonem 😃takie gadki redpillowcow

Da sie:) ja po zamieszkaniu z facetem nie odkryłam o nim niczego czego nie wiedziałabym wcześniej. Nawet pozytywnie byłam zaskoczona.

predzej podróże bym powiedziała. Specyficzna sytuacja niby fajnie ale trochę tez stresująco, kazdy ma swoje wizje przyzwyczajenia tempo. To jest większym polem spin imo.

a mieszkanie to mieszkanie 😛 wyjście do roboty powrot z roboty, trochę więcej skarpetek trzeba wyprać ot co 😃 dodam tylko ze to rzeczywiscie nie wydarzyło sie po miesiacu na presji i ciśnieniu tylko na spokojnie wiec ten czas był. 

Okej, skrót myślowy, trzeba z kimś spędzać 24/7 (też skrót myślowy, nie dosłownie;) niekoniecznie trzeba mieszkać- trzeba poznać w każdej możliwej codziennej sytuacji :D no tteż źle pisze dosłownie, nie trzeba, ale najlepiej bo nie ma ryzyka że na tym się przejdziesz. Oczywiście że są pary jak z pokolenia moich rodziców- ale to zupełnie na czym innym było budowane. Tam trzeba było ogromny wysiłek żeby móc raz w miesiącu dojechać jakoś do miasta do budki telefonicznej mieć na te żetony i porozmawiać 2 minuty słysząc co 2 słowo. Ale to musiały być piękne czasy🥺💗 dla miłości, rodziny, przyjaźni, sąsiadów, znajomych i wgl więzi między ludźmi. Nawet pokolenie @MicMic zylo w lepszych czasach niż dzisiaj, nawet ludzie z 95 w lepszych niż zety... A potem dziwcie się że zety są takie z#3@!₩" i nabijajcie się z nich w robocie  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Tam trzeba było ogromny wysiłek żeby móc raz w miesiącu dojechać jakoś do miasta do budki telefonicznej mieć na te żetony i porozmawiać 2 minuty słysząc co 2 słowo. Ale to musiały być piękne czasy🥺💗

W Twoim przypadku chłop by pół dnia jechał, wrzucił żeton i by se z pocztą pogadał xd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Okej, skrót myślowy, trzeba z kimś spędzać 24/7 (też skrót myślowy, nie dosłownie;) niekoniecznie trzeba mieszkać- trzeba poznać w każdej możliwej codziennej sytuacji :D no tteż źle pisze dosłownie, nie trzeba, ale najlepiej bo nie ma ryzyka że na tym się przejdziesz. Oczywiście że są pary jak z pokolenia moich rodziców- ale to zupełnie na czym innym było budowane. Tam trzeba było ogromny wysiłek żeby móc raz w miesiącu dojechać jakoś do miasta do budki telefonicznej mieć na te żetony i porozmawiać 2 minuty słysząc co 2 słowo. Ale to musiały być piękne czasy🥺💗 dla miłości, rodziny, przyjaźni, sąsiadów, znajomych i wgl więzi między ludźmi. Nawet pokolenie @MicMic zylo w lepszych czasach niż dzisiaj, nawet ludzie z 95 w lepszych niż zety... A potem dziwcie się że zety są takie z#3@!₩" i nabijajcie się z nich w robocie  

Co było lepszego w moich czasach hmm? Chyba trochę idealizujesz... Może pokolenie moich rodziców tak to przeżywało jak piszesz. Z resztą zależy gdzie. 

Edytowane przez MicMic

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Okej, skrót myślowy, trzeba z kimś spędzać 24/7 (też skrót myślowy, nie dosłownie;) niekoniecznie trzeba mieszkać- trzeba poznać w każdej możliwej codziennej sytuacji :D no tteż źle pisze dosłownie, nie trzeba, ale najlepiej bo nie ma ryzyka że na tym się przejdziesz. Oczywiście że są pary jak z pokolenia moich rodziców- ale to zupełnie na czym innym było budowane. Tam trzeba było ogromny wysiłek żeby móc raz w miesiącu dojechać jakoś do miasta do budki telefonicznej mieć na te żetony i porozmawiać 2 minuty słysząc co 2 słowo. Ale to musiały być piękne czasy🥺💗 dla miłości, rodziny, przyjaźni, sąsiadów, znajomych i wgl więzi między ludźmi. Nawet pokolenie @MicMic zylo w lepszych czasach niż dzisiaj, nawet ludzie z 95 w lepszych niż zety... A potem dziwcie się że zety są takie z#3@!₩" i nabijajcie się z nich w robocie  

No ale wiele osób tak twierdzi że trzeba mieszkać, żeby poznac;) ja akurst miałam taki przypadek z moim ex, wiec na podst tego doświadczenia twierdze ze sie da (może nie z kazdym). może inni dowiadują sie nie wiadomo czego;p ze nie wiem partner jest dexterem 😃?


dokładnie takie były czasy i ludzie znalezli czas spotkać sie/ porozmawiać nie mając telefonu. Szanuje. A teraz królewicz nie odpisze bo ‚nie ma czasu’ 😃

a 95 to nie zetki już?

ja sie nabijam tylko z tego, ze kciuk i ok są passive aggresive 😃 

ale w sumie wspolczuje nie zaznania zycia bez technologii i z wychodzeniem na dwór jako 90proc.aktywnosci dziecięcej. To coś najlepszego jako millenials mam porownanie;)

 

4 minuty temu, MicMic napisał(a):

Co było lepszego w moich czasach hmm? Chyba trochę idealizujesz... Może pokolenie moich rodziców tak to przeżywało jak piszesz. Z resztą zależy gdzie. 

Czasy lepsze nie były raczej. Teraz pdoobno żyjemy w najlepszych 😛 ale robi wrażenie fakt, ze ludzie bez telefonów potrafili sie np.spotkac na dana godzine czy właśnie jechać w ciemno do innego miasta. Tera kazdy leniwy ceni sobie swoja strefę komfortu itd 😃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No wiem 95 ostatnie niedobitki

Specjalnie tak powiedzialam:D zetki są na pewno od 98, nieraz że 97, ale 96 już są bardziej nie wiadomo gdzie. Wydaje mi że najtrafniejsze jest 98. Mic były lepsze, dziś mamy PTSD i traumy bo trzeba zadzwonić pizzę zamówić czy do lekarza zapisac

Wiem że to takie memiczne. Ale autentycznie przez technologię wiele osób właśnie odczuwa lęk przy takich rzeczach i to nie nasza wina

Pewnie za 2 3 pokolenia ludzie będą żyli w mieszkaniach bunkrach jak po katastrofie jądrowej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

40 minut temu, Krejzi1 napisał(a):

a 95 to nie zetki już?

Ostatni millenialsi aka zillenialsi jakby 92-97 takie roczniki przejściowe. Nigdy nie ma twardej granicy. A ja jestem wczesny millenial a mentalnie jak późna zetka/wczesna alfa.

2 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

Oba znaczy wszystkie fajne :3

A może teraz Ty wrzuć?

Edytowane przez Chongyun

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×