Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalone precle z pieprzem i ziemniakami


Krejzi1

Rekomendowane odpowiedzi

Z nogą już coraz lepiej, dzisiaj pieczenie, a nie kłucie, no ale w sobotę wziąłem ślub z Zosią. :D 

 

Jeśli mam się spotkać z Dalila, to muszę najpierw poinformować swoją żonę, czy mogę pojechać, bo jak to tak. :P Do naszego domku mi Zosia kazała nie przyprowadzać żadnych dziewczyn i nie robić bałaganu. :D 

 

Jestem żonaty i piszę to na serio. Mogę odejść już z internetów. :P 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepraszam Dalila, ale ostatnio dostałem urazu i jestem trochę nie w sosie. 

 

Nigdzie nie wychodzę w ogóle na razie. Dzisiaj już dałem radę laczka założyć, więc jakoś leci. Także no uciekam sobie. Może wyleczę nogę, pójdę sobie na wycieczkę i będzie OK :P 

 

Zosia mi napisała, że będzie dobrze. :D 

 

Pozdro

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, KochamElcie napisał(a):

Jaki tam kosz, myślę, że to Dalila za fajna i za mądra dla mnie na spotkanie i się rozmyśliła i nie chce jechać już nad jeziorko.

 :D

 

Moja noga mi ostatnio dała mocno popalić, tak mnie kuło, że masakra. Do tego mam lekki kociołek w głowie. Wczoraj sobie wymoczyłem nogę w ciepłej wodzie z sodą oczyszczoną i dzisiaj ból już dużo mniejszy, bo miałem jechać na SOR dzisiaj. 

 

Dzisiaj rano i wieczorem jeszcze sobie w wodzie z sodą wymoczę, i zobaczymy jutro jak będzie. 4 dni chodzić nie mogę, skaczę na lewej nodze wszędzie hahah :D . Po schodach jak wchodzę albo schodzę, to też skaczę. 

 

Ale dzisiaj jak się opieram na pięcie to już mnie tak potwornie nie kuje, więc chyba jest lepiej. Może jakieś bakterie się dostały do środka, a soda oczyszczona mi robi dezynfekcję, i dlatego dzisiaj mniejszy ból.

 

Może sobie odpocznę na razie, jak noga mi wróci do sprawności i będe mógł chodzić, to wrócę.  Dwa małe palce miałem spuchnięte i nie mogłem nimi ruszać, a dzisiaj już nimi ruszam i tak nie boli.

 

To miłego i proszę się mną nie przejmować, hahah :D

Ja miałem spięcia mięśni które wychwyciło EEG, swego czasu czułem dziwne spięcia w lewym udzie, od miesiąca jeszcze mam nadęty brzuch. Co do spotkania to wiadomka, z ludźmi z internetu ciężko się spotkać bo każdy spodziewa się każdego, ale ja już z dwoma osobami się spotkałem (jedna osoba z wykopu, jedna z discorda) i jeszcze nie wróciłem z podbitym okiem na chatę ;) A nawet było spoko.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedyni ludzie z internetu, z jakimi się spotykałem, to jak pisałem w internecie ogłoszenie w UK, że jestem bebniarzem i szukam zespołu, to potem się spotykałem z gitarzystami anglikami i graliśmy muzę hahah. Nawet koncerty za hajs grałem :D 

 

Raz do mnie typek podszedł z publiki i żebym solo zagrał na bębnach, bo fajnie gram. :D 

W jazz klubie też grałem kilka razy solówki, to była zajeebioza :D gram sobie z kapelą na żywo, lokal wypchany ludźmi, że ciężko przejść gdziekolwiek i gramy a za chwile inni zwalniają, a ja zaczynam solówkę napieerdalać. :D 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, KochamElcie napisał(a):

Jedyni ludzie z internetu, z jakimi się spotykałem, to jak pisałem w internecie ogłoszenie w UK, że jestem bebniarzem i szukam zespołu, to potem się spotykałem z gitarzystami anglikami i graliśmy muzę hahah. Nawet koncerty za hajs grałem :D 

 

Raz do mnie typek podszedł z publiki i żebym solo zagrał na bębnach, bo fajnie gram. :D 

W jazz klubie też grałem kilka razy solówki, to była zajeebioza :D gram sobie z kapelą na żywo, lokal wypchany ludźmi, że ciężko przejść gdziekolwiek i gramy a za chwile inni zwalniają, a ja zaczynam solówkę napieerdalać. :D 

 

 

A no to zapomniałbym, pierwszą i jedyną pracę dostałem przez OLX'a 8 lat temu w której siedzę do dziś. Jak mnie strzeli to będę wypowiedzenie w tym miesiącu składał. O tym miejscu pracy można napisać wiele, ale ja już nie chcę tutaj siedzieć, nikogo nie będę do PIP'u składał, niech se siedzą i robią co chcą. Praktycznie w takim stanie zdrowia jak byłem tylko tam się nadawałem, ale teraz to mogę se nawet na magazyn iść lub frytasy smażyć, a kasa w IT w Olsztynie to praktycznie 4-5k brutto i niektórych jeszcze na JDG wrzucają. Niesamowite jak ludzie mają nasrane w bani że dają sobie to robić.

Listening to: "Keane - Somewhere Only We Know"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz nie warto rzucać roboty o ile nie ma się nagranego czegoś nowego

Godzinę temu, Tibijczyk napisał(a):

A no to zapomniałbym, pierwszą i jedyną pracę dostałem przez OLX'a 8 lat temu w której siedzę do dziś. Jak mnie strzeli to będę wypowiedzenie w tym miesiącu składał. O tym miejscu pracy można napisać wiele, ale ja już nie chcę tutaj siedzieć, nikogo nie będę do PIP'u składał, niech se siedzą i robią co chcą. Praktycznie w takim stanie zdrowia jak byłem tylko tam się nadawałem, ale teraz to mogę se nawet na magazyn iść lub frytasy smażyć, a kasa w IT w Olsztynie to praktycznie 4-5k brutto i niektórych jeszcze na JDG wrzucają. Niesamowite jak ludzie mają nasrane w bani że dają sobie to robić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to jestem porypany i głupi, to nie ma szans na pracę. Totalnie nieporadny życiowo człowiek ze mnie :D Współczuję moim krewnym i ludziom co mają ze mną doczynienia.

 

Ja to się tylko dobrze czuję, gdy słucham sobie muzyki. Tak już mam. Jak mi muzyka nie gra, to mam dość. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to parę tygodni temu sobie ogarnąłem z neta album 'Steven Wilson - Hand Cannot Erase (Deluxe Edition 2CD)'

 

I sobie spaceruję z miesiąc temu, piękna pogoda, słoneczko, a ja opalony już pod wieczór po 5 piwkach idę za miasto jeszcze pomoczyć się w strumyku, i właśnie sobie na swoich słuchawkach to pierwszy raz słuchałem tego albumu, i mi się bardzo spodobało. Najbardziej chyba druga płyta mi weszła.

 

We łbie mi cały czas gra '3 years older' demo główny motyw, co w tle gra gitara akustyczna, rytmik na bębnach, basik i solo na gitarze takie przyjemne i melodyjne leci. :D Zajeebista płytka.

 

A potem sobie leżałem w wodzie i na mnie siadały ważki, jedna mi zielona siedziała na ramieniu i ręce, a ja sobie z bliska ją oglądałem. Obok niebieskie siedziały na jakichś wielkich wodnych liściach i latały. Totalna harmonia.

 

Żadnych samochodów, ludzi i telewizorów tylko ćwierkanie ptaszków i ważki dookoła, słoneczko, zieleń w wodzie, małe rybki pływały, a ja jeszcze porobiony po 5 piwkach, to sobie tak siedziałem w tej wodzie i było mi dobrze.

 

A album inspirowany jakąś kobitką hinduską, co w Londynie zmarła w mieszkaniu i przez 2 lata leżała w łóżku i nikt nie miał pojęcia, że nie żyje. Podobno w jej mieszkaniu cały czas grał telewizor... ;x 

W ogóle mi się podoba bardzo ten album, jestem fanem. Niezłe motywy są.

 

A dzisiaj z mojego odtwarzacza i starych głośników do komputera Logitech sobie słuchałem 'Ibiza Euphoria' z 99 roku kilka piosenek tylko i też odleciałem. Jutro słucham wszystkich 8 płyt i będzie czad.:DAlbo 'Bjork  - Hyperballad' sobie odpaliłem, a pod koniec mrowienie w całym ciele.

 

Ten odtwarzacz co sobie kupiłem, to ja leżę w bezruchu i normalnie paraliż, tak dźwięki wszystko słychać, że szok. Wszystko oddzielnie odseparowane od siebie i każdy instrument efekty i w ogóle super wyraźne, jak z wieży Technics kiedyś słuchałem sporo na słuchawkach. Coś pięknego.

 

Jutro chyba sobie biorę książkę do siebie i odtwarzacz podpinam do głośników, i sobie będę czytał i słuchał albumów, a mam jedną książkę do przeczytania o himalaistach, jak jednemu gościowi brat zamarznął w górach i wyruszyli go szukać. 

 

Odtwarzacz odtwarza muzykę totalny odlot, ja nigdy wcześniej się z takim brzmieniem nie spotkałem. Jak sobie słuchawki wpinam i odpalam też jakieś elektro to się przenoszę do innego świata. Kozackie. Metal brzmi kozacko, bas i gitary i wszystko rozpierdziela. Elektro też a jak wokalistek słucham, np. dzisiaj 'Bjork - Joga' to też się czułem jakby przede mną była i mi śpiewała pięknie.

 

Cieszę się, że słucham sobie tak muzyki, a nie smartfon z androidem i youtube albo spotify, o Boże... Tu nawet nie da się stwierdzić, że słychać różnicę... To jest kompletnie inna bajka.Teraz rozumiem, co to znaczy, że kupiłem sobie odtwarzacz muzyki cyfrowej dla audiofilów. Totalny kosmos. 

 

Może ktoś to przeczyta. Ja sobie uciekam słuchać muzyczki, bo wtedy mi dobrze. Hejka xD

 

A w ogóle to na słuchawkach mi też nieźle weszło  'The Chemical Brothers - Hold tight London', tyle się tam dzieje ciągle, a babka też ma super wokal, też się przenoszę do innego świata, gdy tego słucham. Fajnie jak na albumie 3 piosenka się kończy i nagle wbija ten wolny bicik i wchodzi właśnie Hold Tight London zajeebiste przejście to jest, o kurde :D 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×