Skocz do zawartości
Nerwica.com

lubię pisać przeplywem emocji


Verinia

Rekomendowane odpowiedzi

Baśń

 

zakłada oczy baśniowe
czarując
strasząc
i zapamiętują

 

włożyła dziś czerwone usta
paznokcie w kolorze wiśni
zdobią papierosy
palone o 2 w nocy

 

sama w pokoju
kontempluje ciemność i ciszę

i znowu kłamie
siebie
was
ciebie

 

przenikliwość w twoich oczach
daje nadzieję, że prawdziwość istnieje
modliłam się o to długo
intensywnie czując bijące serca
w oddali

 

poczęstuję cię najlepszą kawą
nawet narysuje serce
które wciąż bije
i pragnie żyć w baśni

 

magia, nierealność

śnię codziennie na jawie
nie czując zbędnego hałasu

 

żyję jak Jim Morrison
intryguje mnie śmierć

szaleństwo na raty


zakładam maskę normalności
spod której wychodzi ekscentryczność

 

jedni kochają
drudzy gniewnie nienawidzą

 

nie dbam o publikę
choć czasem jej chcę

 

atencyjna mitomanka

 

zatrzymaj się, nie będę ci tłumaczyć prawdy
masz swoją
obłudę

w niej się rozgość i obczajaj moje show

 

umierał kilka razy
to jego ostatnie życie
to najtrudniejsze

dryfując po śmierci
znów się spotkamy

 

zapamiętany

podziękowany czas, różowe niebo i The End w tle

 

oceniona po pierwszej stronie książki
nie zachęcam do czytania

żyjcie w bańce pierwszego wrażenia
nie poznacie mnie

nigdy nie dowiecie się co w środku kryje się

 

leśna wróżka
a może szeptucha

 

zalewam rumianek z czterech torebek
rozluźniam mięśnie
medytuję w kosmosie
rozległym nieskończenie

 

a ty nadal myślisz tylko o sobie

 

samotny człowiek o niebieskim sercu
jeździ drogimi samochodami
chcąc wyjechać od siebie

 

nie umiem zmienić jego pogody
żyje dla miłości
żyje dla prochów

 

nie potrafię przedostać się do jego świata

gdy nie może spać 
dzwoni do mnie
nie do ciebie

 

nienaprawialny
chwyta lodowatą dłonią
czesze moje włosy
ze łzami oczach dopija whiskey
równie zimne jak on

 

stań się dziwakiem jak ja
puść kontrolę
poznaj niewidzialność


razem przejdziemy na drugą stronę

zatańczmy przy kominku
nalewasz ciemne piwo
przełykam, kontemplując jego smak

gdy chwytasz mnie w talii
tańcząc w rytm Bowiego


czuję dzikość twego wnętrza
próbuje się wydostać z ciemnej krwi

 

jesteśmy

kochani
znienawidzeni
szaleni
i wolni

 

 

_ - 2026-01-25T113730.538.jpeg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×