Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
KOREK

[Trójmiasto] (Gdańsk, Sopot, Gdynia) + okolice

Rekomendowane odpowiedzi

Przedstawiać sie ludzie to może jakieś piwsko ? :> : P

 

A prefix gdzie? Zapraszam do przeczytania regulaminu zamieszczania postow na tym subforum. (dop. Lith)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc meszkam 100 kilosów od Gdanska, miedzy starogardem Gd. a Chojnicami!!pozdrawiam!!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć mieszkam sobie w gdansku na spokojnym zielonym osiedlu pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc korek może to i dobry pomysł

gdansk pozdrawia gdynie :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam!ja tez jestem z gdanska i chetnie kogos poznam kto ma nerwice lekowa!nie mam przyjaciół przez moja chorobe a w gdansku mieszkam od 2 lat dokładnie teraz mieszkam na stogach!!pozdrawiam! :oops::oops::oops:

2080503470_mojaniunia.jpg.888534782922b3730695efc359f67f83.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc jowita od kiedy chorujesz , jak sobie radzisz? pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc Runa!ja choruje od ponad 5 lat tak powarznie,dostałam ataku leku i poprostu przestałam wychodzic z domu:(tak zyłam 3 lata ale odkad jestem w gdansku(2lata)jest lepiej ale nie znaczy to ze nie mam leków,bardzo pomógł mi mój lekarz tu w przychodni na stogach,czuje sie bardzo samotna nie mam tu praktycznie zadnej rodziny bo pochodze z chrzanowa.pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

runa, jowita i inni,

ja tez mam nerwice lekową nie wiem od ilu lat bo kojarze ja od jakichs 7, ale powiem wam że wczoraj poijechałem do warszawy i Mińska maz, (jestem z Gdańska) - bardxzo się obawiałem tego wyjazdu - a tu nic - ani minuty objawów - ani pocenia, kołatania, duszności, "zawału" - nic!!! - ale to zasługa lekarza i leków - ale skutecznie - no i wpoiłem sobie że moc jest we mnie a mi nic nie jest

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
:( krzysiu ja wiem ze trzeba sie podbudowywac bo tez sobie muwie ze nic mi sie nie stanie,ja sama nie wychodziłam 3 lata!nigdzie nawet na smietnik :D a teraz wychodze ale mysle o tym ze mam wyjsc i zaczyna mi sie robic słabo,nie czuje gruntu pod nogami,nie potrafie tego opanowac,a wogóle zarzywam od jakiegos czasu seroxat iteraz niby jest lepiej ale znowu zrobiłam sie całkowicie leniwa nic mi sie niechce :( pozdrawiam :lol:

299916566_Obraz022.jpg.66d6f062548efa9707222744c38c9aec.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no cześć też jestem z gdańska

do centróm mam niespełna pół godziny drogi

tyle że niestety jak wychodze to tylko z moją kobietą bo sam nie rusze sie z domu

boje sie przestrzeni

ale jeśli by wam nie przeszkadzała to my na piwko zawsze chętnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kochani jak wy dajecie rade wypic piwko przy psychotropach?bo ja nie odwarzyłabym sie :cry: bałabym sie ze cos mi sie stanie i wogóle siedziec w barze wsród tylu ludzi w chałasie niewyobrazam sobie :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

wiesz ja bez mojej drógiej połówki też sobie nie wyobrrzam tego

ale z nią jakoś nie mam problemów typu wyjście z domu lub przebywanie w dużej grupie ludzi

pozatym lato sie zbliża

zawsze jest plener gdzie nie ma tylu ludzi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ratt ale nie boisz sie pic przy psychotropach?ja sie boje wypic na miescie piwo bo nie wiem jaka bedzie reakcja czy mi sie cos nie stanie :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie nie boje sie

nigdy sie niebałem tego że mi sie coś stanie

jedyne o co sie boje to to że zrobie coś innym

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

cześć ratt

po swoim osiedlu śmigam sama ale dalej tylko z mężem widze,ze mamy podobnie :)

od kiedy chorujesz ?? gdzie się leczysz ?? i czym ??

 

pozdrawiam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam. Ha, też tak mam jak wy i tez Gdańsk:-) Rany juz rok walczę, żeby chodzic normalnie i samodzielnie po dworze i wciąz unikam tego jak ognia. A jak mam iść to robi mi się słabo, zawroty głowy i różne jeszcze. I tak sobie czytam , że jest sporo ludzi, którzy tez tak mają, a jak rok temu zaczynały się u mnie takie historie i sama podejrzewałam, że to może być na tle nerwowym, żaden lekarz nie wierzył i wszyscy wmawiali, że raczej nie, mimo, że badania miałam wszystkie dobre! Szlak mnie teraz trafia, bo przez parę miesięcy żyłam w strachu co mi jest i jak w końcu stanęło na nerwicy czy depresji to już trudno mi sobie z tym poradzić. Przyzwycziłam się do tego stanu. A kiedyś jak miałam jakieś duszności itp. i mi stwierdzili, ze to tylko nerwy, szybko potrafiłam sie wyrwać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja generalnie z Sopot ale na wygnaniu bywa tak z 4 razy w roku jak cos dajcie znac...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witajcie również jestem z Gdańska :) ale jak widze nie dość że najdłużej chorująca to jeszcze najstarsza :) aż się wstydzę :oops: Pozdrawiam was cieplutko :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

a chcesz być odemnie starsza ? :) bo ja właściwie duchowo to czuję się nadal " młodo" tylko nie chce mi się wierzyć w dokumenty ;) że aż tyle wiosenek mam . Ok mam 42 lata :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie wszystkich tu obecvnych (i tych, co dołączą)!

Też jestem z Gdańska, właśnie zarejestrowałam się, także jestem "nowa". Mam 27 lat i nerwicę lękową z elementem depresji (ciężko nie dorobić się drugiego, jak się ma pierwsze;), którą dostałam jak oszukał mnie człowiek, którego uważałam za swojego najlepszego przyjaciela. Najpierw ataki panicznego lęku (że zemdleję na środku ulicy) zdarzały się rzadko, później coraz częściej i coraz silniejsze, aż po wizytach u różnych doktorków (np. kardiolog) trafiłam do psychiatry i rozpoczęło się dobieranie leków. Teraz nie mam już ataków paniki jak idę ulicą, za to mam skutki uboczne po lekach. Jestem już na psychoterapii i niedługo będę odstawiać leki, brrr, już się boję na samą myśl. Ludzie, napiszcie jak było u was! Najlepiej na maila albo na GG! Bardzo się cieszę, że jestem na tym forum bo zanim tu trafiłam, myślałam że żyję ze swoją nerwicą na bezludnej wyspie i nikt nie ma tego, co ja, itp, itd. Czułam się dziwnie, krótko mówiąc jak wariat. Jak czytam co piszecie, dowiaduję się, że każy ma te same objawy i jakoś lepiej :D Pozdrawiam i skrobnijcie coś do mnie!

 

[ Dodano: Wto Sie 15, 2006 10:34 pm ]

Witojcie!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×