Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

9 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Tatuaże zawsze coś mówią o wytatuowanym. Te na szyi też. Więc moim zdaniem jeśli tatuaż jest zgodny z charakterem, jeśli ktoś ma taką potrzebę, to niech robi – oznaczy się w ten sposób i każdy będzie wiedział, z kim ma do czynienia. Osoby zgodne charakterem to przyciągnie i będzie dla nich fajne, osoby niezgodne będą wiedziały, żeby unikać, a przecież o to w życiu chodzi, żeby przyciągać osoby, które są z nami zgodne.

Właśnie tak

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, Catriona napisał(a):

Wiem, wiem ;) mnie bardziej zastanawia jak ja dojadę w poniedziałek do pracy skoro w dzień ma być -11, w nocy jeszcze zimniej, to stawiam że PKP rano uzna, że żodyn nie pojedzie😅 tym bardziej, że już w tym tygodniu nie dojechałam w jeden dzień do pracy. Niby mój pracodawca nie robi problemów, bo to nie moja wina i nawet mi takich dni nie odciąga z urlopu ani nic, ale no nie ma co przeginać.

Prawda, ale to nie twoja wina, ze jest taka pogoda. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dostałem od psychiatry na lekooporną depresję medikinet 20 i concertę 36. Obydwa leki po dwie tabletki. Mam diagnozę ADHD oczywiście, ale bałem się uzależnienia. Jako druga osoba w kraju dostałem refundowane spravato i nic. Miałem import docelowy z refundacją 10 róznych leków na co NFZ wydało ponad 5 milionów złotych i nic nie pomoglo. Mam szczęście, że jestem członkiem MENSY, nieźle psychomanipuluję i potrafię wysępić refundację. Żałuję, bo przez mój lęk przed metylofenidatem straciłem tyle lat. Po 5 dniach objawy depresyjne minęły. Dodatkowo biorę brintellix 20 mg i off label lekarz przepisał mi mała dawkę oksykodonu na lekooporną depresję. W ciągu tygodnia osiągnąłem remisję. Tyle dorbego, że mamy dziurawe prawo i lekarz pisze mi wszystkie leki na ryczałt, NFZ refunduje import docelowy (tu zasługa mojej elokwencji i lania wody o rzekomo złej sytuacji finansowej. Jestem bardzo zamożna osobą, ale czemu mam płacić duże peiniądze za leki, skoro refunduje się np. Ozempic?) Pierwszy tydzień, w którym chce mi się żyć odkąd pamiętam. Lekarz jest niesamowity, bo dobiera mi najnowsze, eksperymentalne leki z USA i przyjmuje na NFZ. Fakt, że to znajomy, więc nie muszę czekać na wizyty i mam darmowe teleporady, ale napawa mnie to optymizmem. NFZ jednak nie jest sknerą :D Pierwszy raz z przyjemnością zrobiłem sobie wycieczkę Maserati - oczywiście jechałem powoli ze względu na oksykodon. Ten lek jest ekperymentalnie stosowany w małych dawkach w depresji i kosztuje mnie tylko kilka złotych. :DDD Nie traćcie nadziei. Ja wysgrałem z lekooporną depresją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, kukuruzu napisał(a):

Dostałem od psychiatry na lekooporną depresję medikinet 20 i concertę 36. Obydwa leki po dwie tabletki. Mam diagnozę ADHD oczywiście, ale bałem się uzależnienia. Jako druga osoba w kraju dostałem refundowane spravato i nic. Miałem import docelowy z refundacją 10 róznych leków na co NFZ wydało ponad 5 milionów złotych i nic nie pomoglo. Mam szczęście, że jestem członkiem MENSY, nieźle psychomanipuluję i potrafię wysępić refundację. Żałuję, bo przez mój lęk przed metylofenidatem straciłem tyle lat. Po 5 dniach objawy depresyjne minęły. Dodatkowo biorę brintellix 20 mg i off label lekarz przepisał mi mała dawkę oksykodonu na lekooporną depresję. W ciągu tygodnia osiągnąłem remisję. Tyle dorbego, że mamy dziurawe prawo i lekarz pisze mi wszystkie leki na ryczałt, NFZ refunduje import docelowy (tu zasługa mojej elokwencji i lania wody o rzekomo złej sytuacji finansowej. Jestem bardzo zamożna osobą, ale czemu mam płacić duże peiniądze za leki, skoro refunduje się np. Ozempic?) Pierwszy tydzień, w którym chce mi się żyć odkąd pamiętam. Lekarz jest niesamowity, bo dobiera mi najnowsze, eksperymentalne leki z USA i przyjmuje na NFZ. Fakt, że to znajomy, więc nie muszę czekać na wizyty i mam darmowe teleporady, ale napawa mnie to optymizmem. NFZ jednak nie jest sknerą :D Pierwszy raz z przyjemnością zrobiłem sobie wycieczkę Maserati - oczywiście jechałem powoli ze względu na oksykodon. Ten lek jest ekperymentalnie stosowany w małych dawkach w depresji i kosztuje mnie tylko kilka złotych. :DDD Nie traćcie nadziei. Ja wysgrałem z lekooporną depresją.

kurde, super!!!

 

no i fajnego masz lekarza!!!

 

jeśli ktoś może sobie pozwolić na wydatki, to warto pewnie?

 

ja się zastanawiam nad nowym lekiem w USA cobenfy... może niedługo u nas będzie. Mieszkam w mieście 60tys. mieszkancow, nie chcę wydawać na to kasy, bo mam teraz wydatki.

 

No ale jak się pojawi, to pewnie wypróbuję. To nowoczesny lek, nie działa blokując dopaminę, tylko coś tam robi z receptorami muskarynowymi. więc szansa na brak deprechy w Chadzie jest możliwa. Zobaczymy.

 

na żadne elektrowstrząsy nie zamierzam iść

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy robiłaś sobie diagnozę ADHD? U dorosłych kobiet w tym ciemnogrodzie to dopiero temat tabu. Zamierzam być psychiatrą i leczyć tak jak w USA. Zrób sobie test DIVA na początku i możesz mi priv napisac skąd jesteś to mogę pomóc z lekarzem na NFZ, KTÓRY UZNAJE ADHD. Są grupy na fb w tym katolickim ciemnogrodzie, które zbierają lekarzy leczacych ADHD u dorosłych, bo większośc nie uznaje tego schorzenia (sic!). Kiedyś w ramach prowokacji chodziłem sobie z dyktafonem i mikrokamera po psychiatrach we Wrocławiu z papierami, że mam ADHD, żadając kontynuacji Medikinetu i Concerty. Na 10 tylko 2 przepisało mi leki, co było ich psim obowiązkiem. Oczywiście zrobiłem im nieprzyjemności w DIL i NFZ. Jedna katolicka psychiatra odmówiła, bo to grzech... No szok. Jak wierzysz w jakieś urojenia, to nie ryzykuj zdrowiem pacjentów i nie lecz!!! Brintellix to świetny lek w połączeniu z metylofenidatem na lekooporną depresję. Znam lekarzy, którzy zdecydują się na takie leczenie na NFZ nawet bez diagnozy ADHD. 

 

Co do Cobenfy. Mam skończony tylko pierwszy rok medycyny i wracam po długiej przerwie na studia we Wrocławiu, ale jako polimata mam ogromną wiedzę. Nie wolno mi leczyć, więc to informacja. Nie jest to jakiś przełomowy lek - można to samo uzyskać łącząc dwa leki za kilka złotych. Zrób sobie diagnozę ADHD i przy okazji podstawową diagnoże w kierunku wysokofunkcjonującego autyzmu - AuDHD jest mocno nieodszacowane u kobiet w ciemnogrodzie i mylone z borderline, schizofrenią prostą, CHAD. Moje dwie koleżanki leczone przez wiele lat neuroleptykami na CHAD i rzekomy borderline mają ADHD, a jedna dodatkowo autyzm. Poprawa po metylofenidacie i wortioksetynie nastąpiła w trzy tygodnie. ADHD u dorosłych kobiet daje mocno odbiegający od "stereotypowego" obraz kliniczny. Jak coś to pisz priv. Podeślę testy diagnostyczne, namiary itd. Jak poczytałem Twoje posty to skłaniam się ku hipotezie ADHD z depresją.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, kukuruzu napisał(a):

Czy robiłaś sobie diagnozę ADHD? U dorosłych kobiet w tym ciemnogrodzie to dopiero temat tabu. Zamierzam być psychiatrą i leczyć tak jak w USA. Zrób sobie test DIVA na początku i możesz mi priv napisac skąd jesteś to mogę pomóc z lekarzem na NFZ, KTÓRY UZNAJE ADHD. Są grupy na fb w tym katolickim ciemnogrodzie, które zbierają lekarzy leczacych ADHD u dorosłych, bo większośc nie uznaje tego schorzenia (sic!). Kiedyś w ramach prowokacji chodziłem sobie z dyktafonem i mikrokamera po psychiatrach we Wrocławiu z papierami, że mam ADHD, żadając kontynuacji Medikinetu i Concerty. Na 10 tylko 2 przepisało mi leki, co było ich psim obowiązkiem. Oczywiście zrobiłem im nieprzyjemności w DIL i NFZ. Jedna katolicka psychiatra odmówiła, bo to grzech... No szok. Jak wierzysz w jakieś urojenia, to nie ryzykuj zdrowiem pacjentów i nie lecz!!! Brintellix to świetny lek w połączeniu z metylofenidatem na lekooporną depresję. Znam lekarzy, którzy zdecydują się na takie leczenie na NFZ nawet bez diagnozy ADHD. 

 

Co do Cobenfy. Mam skończony tylko pierwszy rok medycyny i wracam po długiej przerwie na studia we Wrocławiu, ale jako polimata mam ogromną wiedzę. Nie wolno mi leczyć, więc to informacja. Nie jest to jakiś przełomowy lek - można to samo uzyskać łącząc dwa leki za kilka złotych. Zrób sobie diagnozę ADHD i przy okazji podstawową diagnoże w kierunku wysokofunkcjonującego autyzmu - AuDHD jest mocno nieodszacowane u kobiet w ciemnogrodzie i mylone z borderline, schizofrenią prostą, CHAD. Moje dwie koleżanki leczone przez wiele lat neuroleptykami na CHAD i rzekomy borderline mają ADHD, a jedna dodatkowo autyzm. Poprawa po metylofenidacie i wortioksetynie nastąpiła w trzy tygodnie. ADHD u dorosłych kobiet daje mocno odbiegający od "stereotypowego" obraz kliniczny. Jak coś to pisz priv. Podeślę testy diagnostyczne, namiary itd. Jak poczytałem Twoje posty to skłaniam się ku hipotezie ADHD z depresją.

 

 

Dzięki za informacje. Kiedyś miałam zdiagnzowane:

 

po kolei:

 

- depresja lękowa, chad

-borderline

-schizofrenia

-zaburzenie schizoafektywne

-obecnie ChAD

- pewna inna psychiatra zdiagnozowała inaczej, ale po pierwszej wizycie: - (dodatkowo) degradacja osobowości, autyzm, i coś tam jeszcze, muszę sprawdzić.

 

Także, okej. Zastanowię się nad tym, bo kilka osób mówiło o mnie, że mogę mieć ADHD, chad + borderline, a niektórzy mówili osobowość afektywna (na terapii), miałam też ocd, nerwice i chyba wszystko co się da...

 

z pewnością będę chciała zweryfikować co mi jest, ale jeszcze nie mam pomysłu

 

Z pewnością się do Ciebie za jakiś czas odezwę.

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×