Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Uśmiech

Nie wiem czy to depresja

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem jak to napisać. Nie wiem od czego zacząć. Płaczę. Płaczę jak tylko pomyślę o swojej pracy. Miałam teraz trochę wolnego, było ok. Jutro muszę wracać. Miałam już tak kilka miesięcy temu. Nie umiałam przestać myśleć o pracy i płakać. Biorę leki na nerwicę, więc na depresję też powinny działać. Nie wiem, czy mam depresję. Poza tym, że ciągle płaczę, nic mi się nie chce robić, wszystko przestało mnie interesować.

 

Chyba po prostu chciałabym z kimś pogadać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy w Twojej pracy dzieje się coś złego, czy poprostu na samą myśl o pracy chce Ci się płakać? 

Jeżeli czujesz się coraz gorzej najlepiej jak najszybciej skontaktuj się ze swoim psychiatrą. Może zaproponuje zmianę leczenia.

A czy chodzisz na psychoterapię?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zaczynam nową terapię. W sobotę mam trzecią konsultację, więc jeszcze nie do końca terapię. Wiele razy działo się coś złego. Był mobbing. Odkąd to zgłosiłam, jakby się uspokoiło, ale niechęć we mnie pozostała.

 

Boję się zmieniać leki. Przytyłam od nich 40 kg.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To zupełnie nie dziwię się, że na samą myśl o tej pracy płaczesz. A czy masz może możliwość zmianę pracy? Bo jeżeli cały czas będziesz się bała, że mobbing może wrócić to ciężko jest spokojnie pracować. 

A jak się czujesz po pierwszych dwóch konsultacjach? Czy czujesz, że ten terapeuta i rodzaj terapii będzie Ci odpowiadał?

Rozumiem, że jest Ci ciężko w związku z przytyciem po lekach. A jak na to reaguje Twój psychiatra? Bo naprawdę jest parę opcji jeżeli chodzi o leki, po których się nie tyje. Ja jak za dużo przytyłam po pobycie w szpitalu i po tych lekach, które tam dostawałam mój lekarz po paru próbach w końcu znalazł lek, po którym schudłam. Spróbuj zwrócić uwagę swojemu psychiatrze na ten problem, powiedz, że jest Ci najzwyczajniej trudno i to też nie pomaga w tym, żebyś się dobrze czuła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szukałam przez rok nowej pracy, ale nie znalazłam. Doszłam do wniosku, że jednak wolałabym jej nie zmieniać. Tutaj mam już umowę na czas nieokreślony.

Myślę, że zostanę u tej terapeutki na dłużej, chociaż trochę mi dziwnie u kobiety. Do tej pory chodziłam do mężczyzn, ale teraz jestem pewna, że chcę chodzić do kobiety. To jest terapia integracyjna, więc raczej będzie mi pasowało.

 

Biorę teraz leki po których podobno się nie tyje, ale nie umiem zrzucić tego, co przybyło po wcześniejszych lekach. Nie wiem co zrobić w tym temacie. Nie chcę brać kolejnych leków, a nie wiem czy te mogłabym odstawić w zamian za inne na depresję. Mam ataki rzekomopadaczkowe, tzn. miałam, odkąd biorę Wenlafaksynę i Aripiprazol ataki nie występują. Chodziłam do psychiatry prywatnie, trochę szkoda mi pieniędzy na kolejne wizyty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W temacie pracy Cię rozumiem. Taka umowa daje już jakieś poczucie stabilizacji. Skoro terapeutka też Ci odpowiada to jak zaczniesz terapię to w kwestii samopoczucia w pracy też powinna Ci pomóc.

A próbowałaś zacząć się chociaż trochę ruszać, zacząć chodzić na siłownię albo w domu coś poćwiczyć? Ja wstydzę się siebie, więc w moim przypadku siłownia odpadała. Zaczęłam ćwiczyć w domu i to się u mnie sprawdziło. Tylko niestety teraz znowu zaczęłam spadać w dół i niestety z ruszaniem się nawet w domu mam problem. Czuję jakbym miała mięśnie z kamienia. Nie wiem w jakim stanie Ty jesteś. Czy będziesz miała siłę się trochę poruszać?

Trzymam za Ciebie kciuki.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję. Mam siłę się ruszać, ale nie za bardzo mogę ćwiczyć. Mam też prawdziwą padaczkę i wysiłek fizyczny wywołuje u mnie ataki. Czasem trochę ćwiczę, ale mało. Dziękuję, że ze mną rozmawiasz 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skoro chorujesz jeszcze do tego na padaczkę to faktycznie musi Ci być ciężko. A czy próbowałaś jakichś diet, ale nie jakichś drakońskich tylko jakieś normalnej gdzie jest dużo warzyw itp. produktów?

Spoko, fajnie się z Tobą rozmawia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem wegetarianką, więc jem dużo warzyw. Raczej zdrowo się odżywiam. Rzadko jem słodycze. A Tobie udało się wrócić do dawnej wagi?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 minuty temu, Uśmiech napisał:

Jestem wegetarianką, więc jem dużo warzyw. Raczej zdrowo się odżywiam. Rzadko jem słodycze. A Tobie udało się wrócić do dawnej wagi?

Przy padaczce niby pomocna może być dieta ketogeniczna, ale to i tak trzeba skonsultować najpierw z neurologiem. A jak nie stricte keto (bo ona jest ciężka, zwłaszcza na początku) to z większą podażą tłuszczy względem węglowodanów. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
22 godziny temu, Uśmiech napisał:

Jestem wegetarianką, więc jem dużo warzyw. Raczej zdrowo się odżywiam. Rzadko jem słodycze. A Tobie udało się wrócić do dawnej wagi?

Tak, udało się. Tylko ja schudłam dzięki odpowiednim lekom, diecie i ruchowi. Jak byłam w dole to byle co jadłam i w ogóle się nie ruszałam, więc też przez to po wyjściu ze szpitala zamiast schudnąć jeszcze trochę przytyłam. A jak lek zaczął działać, czyli zaczęłam chudnąć to miałam większą motywację do ogarnięcia się.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×