Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Jak wybrać / dobrać terapeutę, nurt do swoich potrzeb zdrowotnych , możliwości psychicznych, emocjonalnych? Który terapeuta  właściwy - taki przy którym czuję się lajtowo, jestem... czy ten który wzbudza lęk na sam " widok"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@elizael witaj na FOrum. Tutaj jest trochę na ten temat: 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pytam bo wkopałam się w chory układ i teraz nie wiem co zrobić. Byłam w terapii psychodynamicznej 7 lat. Różnie było raaz na wozie raz pod wozem. Ostatnio był kryzys. Potem nastał Covid, terapeuta ze wzgl zdrowotnych nie mógł się ze mną spotykać w gabinecie i zaproponował spotkania na platformie zoom. Dla mnie bylo to nie do przejscia. Więc zostala perspektywa odroczonej terapii az to wszystko minie albo obie strony się zaszczepią przeciwko covid. Brak spotkan od roku. W lipcu ubieglego roku postanowilam sobie popracowac "jakby" w innym temacie i poszlam do seksuologa. Myślalam ze okreslę problem i pa..pa.. i weszlam w nowy kontrakt. Kobieta jest spoko interpretacje ma bardzo trafne ale ... nie mam z nią połączenia emocjonalnego.  Odbieram ją też jak "mumię" niedostępną.  "Tylko interpretacja"  Czy tak ma być? Z poprzednią terapeutką łaczyla mnie inna więź , ale okresowo była duża blokada, cisza na spotkaniach, wkurw... I teraz się bujam między "interpretacją" a "blokadą".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
54 minuty temu, elizael napisał:

Pytam bo wkopałam się w chory układ i teraz nie wiem co zrobić. Byłam w terapii psychodynamicznej 7 lat. Różnie było raaz na wozie raz pod wozem. Ostatnio był kryzys. Potem nastał Covid, terapeuta ze wzgl zdrowotnych nie mógł się ze mną spotykać w gabinecie i zaproponował spotkania na platformie zoom. Dla mnie bylo to nie do przejscia. Więc zostala perspektywa odroczonej terapii az to wszystko minie albo obie strony się zaszczepią przeciwko covid. 

Wrócisz do tej poprzedniej jak się wszystko skończy. Na razie korzystaj z tej obecnej, skoro coś dobrego Ci jednak  daje. Skakanie z kwiatka na kwiatek w terapii też nie jest dobre. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, elizael napisał:

Pytam bo wkopałam się w chory układ i teraz nie wiem co zrobić. Byłam w terapii psychodynamicznej 7 lat. 

Przez 7 lat to co miałaś przerobić raczej zostało już przerobione (przynajmniej z tą terapeutką) jeśli nadal potrzebujesz terapii to szukałabym kogoś nowego (to w jakim konkretnie nurcie to już zależy od Twoich zaburzeń). Co do obecnej terapeutki kwestia czy odpowiada Ci taki typ relacji, czy dasz radę się w nim otworzyć czy raczej Cię zablokuje...sama musisz ostatecznie wybrać 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Raczej nie do końca mam wszystko przerobione z pierwszą terapeutką , bo blokada jest z jakiegoś powodu. Przez 7 lat dostałam duzo trudnych bodżców jak na ten czs i róznie sobie z nimi poradziłam. Wgląd po częsci mam ale w tą be... stronę. Po 7 latach jestem w "czarnej dupie" nie mogę się pozbierać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
14 minut temu, elizael napisał:

Raczej nie do końca mam wszystko przerobione z pierwszą terapeutką , bo blokada jest z jakiegoś powodu. Przez 7 lat dostałam duzo trudnych bodżców jak na ten czs i róznie sobie z nimi poradziłam. Wgląd po częsci mam ale w tą be... stronę. Po 7 latach jestem w "czarnej dupie" nie mogę się pozbierać.

 

Nie wiem, dla mnie 7 lat to strasznie długi okres i jeśli po takim czasie nadal czujesz się  jak w czarnej d... to jednak coś musiało pójść nie tak. 

Oczywiście możesz chodzić do tej samej terapeutki kolejne 7, 10 czy 15 lat ale jednak zastanowiłabym się czy brnięcie w to nie jest po prostu w kwestii "leczenia" stratą czasu...tutaj musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy ważniejsze dla Ciebie jest podtrzymanie tej relacji (bo nie ma co ukrywać, że dużą rolę odgrywa tu na pewno przywiązanie) czy jednak chęć zmian...

 

Edytowane przez nieprzenikniona

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×