Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kristo1

Nadwrażliwość na pole elektromagnetyczne

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. Jestem tutaj zupełnie nowy. Nigdy też nie pisałem na tego typu forach więc z góry przepraszam za jakieś błędy. Nie mam już pomysłów na swoje problemy więc postanowiłem poszukać pomocy na forum. Moja historia wygląda następująco. Kiedy miałem ok 15 lat zaczęły się u mnie problemy z nerwami, teraz mam 34. Lekarz rodzinny skierował mnie do psychiatry, ten wiadomo stwierdził że nerwica i przepisał cudowne psychotropy. Przez ok 8 lat brałem to z jakimiś tam przerwami, potem wszystko się jakoś nasiliło i przez następne lata łykałem już proszki dzień w dzień. Chodziłem w tym czasie po różnych psychiatrach, próbowałem kilka razy to odstawić ale nie dałem rady. Po żadnych proszkach nigdy nie było dobrze, pozwalały mi one tylko jako tako funkcjonować. Półtora roku temu przeszedłem na zioła i tez nie pomogło. W styczniu tego roku zacząłem robić sobie oczyszczanie organizmu a także zacząłem się uważnie sobie przyglądać na każdym kroku. Po ok 3 miesiącach udało mi się odstawić z dnia na dzień wszystkie zioła i proszki jakie brałem na nerwicę. Zrobiłem dosłownie tylko 3 rzeczy : przestawiłem łóżko w inne miejsce (spałem głową przy kontakcie a dodatkowo jeszcze przy kaloryferze), wyniosłem z pokoju komputer stacjonarny i przestałem w pracy nosić telefon ( przez ostatnie 6 lat nosiłem go przy klatce piersiowej). Od odstawienia wszystkich proszków minęło już dobre pół roku.  Doszedłem do wniosku że jestem bardzo wrażliwy na pole elektromagnetyczne jakie wytwarza się ze wszystkich urządzeń elektrycznych i przez to mocno choruję. Jestem aż tak bardzo na to wrażliwy że mój organizm odczuwa grający głośnik w samochodzie. Dodam jeszcze że mam przez to duże problemy z pamięcią, koncentracją, niepewność siebie, różnego rodzaju bóle. Czy ktoś z Was miał kiedyś podobne problemy lub może wie jak z tym walczyć? Jeśli tak to będę bardzo wdzięczny za wszelką pomoc, gdyż to strasznie utrudnia mi życie. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie ma czegoś takiego jak nadwrażliwość na pole magnetyczne, jest to część jakiegoś spektrum zaburzeń psychicznych na jakie cierpisz, bardzo pilnym krokiem skierował bym się w stronę psychiatry

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak się okaże, że to początki schizofrenii to mu potrzebna terapia jak świni siodło 

To powinien ocenić psychiatra 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

@Kristo1, niektórzy ludzie są nadwrażliwi na pole elektromagnetyczne. Aby się przed nim chronić powinieneś osłaniać się srebrem/alumnimum, poczytaj o tym. Dobrym rozwiązaniem będzie wszycie tego od wewnętrznej strony ubrań.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
9 minut temu, wkuuporr napisał:

@Kristo1, niektórzy ludzie są nadwrażliwi na pole elektromagnetyczne. Aby się przed nim chronić powinieneś osłaniać się srebrem/alumnimum, poczytaj o tym. Dobrym rozwiązaniem będzie wszycie tego od wewnętrznej strony ubrań.

Tak, w drodze do szpitala. Co dalej, stopzet? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oglądam teraz taki serial " Better Call Saul". Brat głównego bohatera cierpi na tą "przypadłość". Właśnie kończę oglądać trzeci sezon. W przedostatnim odcinku tego sezonu następuje u niego ogromna poprawa. Jednak potem lęk i napięcie staje się nie do opanowania i doprowadza go do tragedii.

W domu ma wszystkie urządzenia elektryczne wyłączone, prawie nie wychodzi z domu, używa folii aluminiowej do okrycia się. Każdy kto wchodzi do niego do domu ma obowiązek zostawienia telefonu w skrytce przed domem oraz dotknięcia kabla uziemiającego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do DeathOfTheMotorneuron

Jeśli uważasz że nie ma czegoś takiego to wyjaśnij mi dlaczego wszyscy ortopedzi u których byłem rozkładali ręce na moje bolące kolana, nawet mi proszki nie pomagały, a kiedy pozbyłem się komputera stacjonarnego problem znikł sam. A druga sprawa to wyjaśnij mi skąd u mnie były przez te wszystkie lata skurcze w okolicach serca, budziłem się przez to w nocy i nie mogłem w miejscu spokojnie wyleżeć a kiedy przestawiłem łóżko i nie śpię już głową przy kontakcie problem znikł sam - CUD??? EKG serca robiłem kilkanaście razy w życiu i nigdy nic nie wychodziło.

 

9 godzin temu, wkuuporr napisał:

@Kristo1, niektórzy ludzie są nadwrażliwi na pole elektromagnetyczne. Aby się przed nim chronić powinieneś osłaniać się srebrem/alumnimum, poczytaj o tym. Dobrym rozwiązaniem będzie wszycie tego od wewnętrznej strony ubrań.

Folia aluminiowa jest dobrym izolatorem sprawdzałem to już jakiś czas temu, np po owinięciu telefonu folią aluminiową telefon nie odbiera żadnych sygnałów, tylko ciężko coś takiego wdrożyć w życie. Najlepszym rozwiązaniem były by jakieś suplementy diety tylko nie wiem czy takowe w ogóle istnieją. Pozdrawiam.

 

9 godzin temu, giroditalia napisał:

Przez te wszystkie lata nie próbowałeś terapii?

Żadna terapia typu psycholog czy jakiś psychoterapeuta nie pomoże w takim przypadku. Ja po prostu mam te wszystkie objawy od prądu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
5 godzin temu, pacjent13 napisał:

Oglądam teraz taki serial " Better Call Saul". Brat głównego bohatera cierpi na tą "przypadłość". Właśnie kończę oglądać trzeci sezon. W przedostatnim odcinku tego sezonu następuje u niego ogromna poprawa. Jednak potem lęk i napięcie staje się nie do opanowania i doprowadza go do tragedii.

W domu ma wszystkie urządzenia elektryczne wyłączone, prawie nie wychodzi z domu, używa folii aluminiowej do okrycia się. Każdy kto wchodzi do niego do domu ma obowiązek zostawienia telefonu w skrytce przed domem oraz dotknięcia kabla uziemiającego.

Nie będę spoilerowal, ale dość interesująco kończy się wyjaśnienie tej przypadłości. Tak samo było by z opem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, Kristo1 napisał:

Jeśli uważasz że nie ma czegoś takiego to wyjaśnij mi dlaczego wszyscy ortopedzi u których byłem rozkładali ręce na moje bolące kolana, nawet mi proszki nie pomagały, a kiedy pozbyłem się komputera stacjonarnego problem znikł sam. A druga sprawa to wyjaśnij mi skąd u mnie były przez te wszystkie lata skurcze w okolicach serca, budziłem się przez to w nocy i nie mogłem w miejscu spokojnie wyleżeć a kiedy przestawiłem łóżko i nie śpię już głową przy kontakcie problem znikł sam - CUD??? EKG serca robiłem kilkanaście razy w życiu i nigdy nic nie wychodziło.

Oby ze zwykłej nerwicy, a nie schizofrenii

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×