Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
kasia2013

Wykańczam się

Rekomendowane odpowiedzi

Nie wiem gdzie o tym napisać ale pisanie mi pomaga chociaż na chwilę...

Nie wiem od czego powinnam zacząć ale muszę napisać bo nie jestem w stanie poradzić sobie sama z emocjami! Mam już dosyć ciągłego strachu bólu głowy,brzucha i płaczu nie przestaje

Mialam i mam raz na jakiś czas wybuchy agresji zdarzyło mi się zacisnąć pięści gdzieś na dyskotece i uderzyć kogoś tak poprostu 

Nie lubię siebie swojego wygladu za kilka dni tryskam energią nowymi pomysłami jestem pewna siebie i dumna po chwili w przypływie emocji znowu wybucham. Myślałam że to sporadyczne może hormony ale w końcu wydarzyło się coś więcej. W weekend miałam zorganizowaną imprezę wieczór panieński wyjechało na niego kilkanaście dziewczyn długo to planowały dużo czasu poswiecily i pieniędzy.. wszystko było wspaniałe i nagle kiedy rano założyły mi welon chociaż się cieszyłam i wzruszyłam przestałam czuć się komfortowo ale przeszło po sniadaniu w mieście podeszła do mnie "policja" aresztowali mnie ale w tym momencie wszystko poszło się... zaczeli od głupiego tekstu że muszę iść z nimi bo mój samochód uczestniczył w wypadku i potrącił dziecko chociaż byłam przekonana że to żart był tak głupi że wyprowadził mnie z kontroli. Nie odezwałam się do nich w samochodzie prawie nic,poza tak i nie.próbowali rozładować złą atmosferę ale ja nakrecałam się tylko negatywnie.

Dojechaliśmy do akracji którą był masaż itd nie weszłam skomentowałam głupio chyba mnie nie znacie,samo wyszło. Po 15 min zaczęło do mnie docierać że źle robię ale głos w głowie powtarzał nie odpuszczaj biłam się z myslami w koncu poszłam do hotelu później wcale nie było lepiej. Zamiast cieszyć się z całości co chwilę Kiedy mnie czymś zaskoczyly wybuchalam i odchodzilam wiedziałam że zle robie ale mie moglam wrócić do samego końca zrobiłam tylko więcej głupot poznałam kogoś i spędziłam 2 następne dni olewajac wszystkich..była też sytuacja w której zwyzywałam i podobno uderzyłam jedna z dziewczyn,nie pamiętam.. po powrocie kiedy w koncu wytrzeźwiałam wszystko do mnie dochodzi jak bardzo źle się zachowywałam. Mam takie pierdolniecia że naprawdę boję się o siebie i rodzinę mam głupie myśli trzymając nóż w rękach jadąc samochodem przez most.. po kilku dniach jest super a później wraca. Zauważyłam że kiedy jest duzo emocji przestaję nad sobą panować dużo piję potrafie tyle żeby nie być w stanie wstać nie zważając na to gdzie i z kim ,biegam poznaję ludzi nie mam z tym problemu. A normalnie jestem raczej zamkniętą w sobie i wstydliwa wstydzę się mojego zachowania bo nie kontroluje się nic.

Mam ciężkie przeżycia z domu rodzinnego rodzice są po rozwodzie i nie obeszło się od kłótni i bijatyk.w wieku 8 lat byłam przekonana że jestem adoptowana i szukałam dowodu.. Zamykalam się w łazience i płakałam przez lata zaczęłam pić kiedy miałam 12-13 w wieku 16 problemy z narkotykami i przypadkowy seks był normą..

Jestem po próbie samobójczej 12 lat temu,do tej pory nachodzą mnie myśli raz na jakiś czas ale mam syna jedynie on mnie trzyma..poza tym gdzieś tak w środku jest coś co nie pozwala coś pozytywnego ale sama to niszcze. Lubię też sama sobie ublizac brzydze się sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kasia znam korzeń twojego problemu, bo kiedyś miałem wiele podobnych postępowań, ale jest z tego wyjście - http://mieczducha888.blogspot.com/2018/01/jedyny-lek-na-depresje-leki.html

, jestem innym człowiekiem od ok 10 lat, 2 lata temu miałem wypadek komunikacyjny - mam amputowaną rękę, ale mam nadal pokój ducha, miłość do ludzi i źródło siły na każde okoliczności ... nigdy sam. Przeczytaj sobie ze dwa razy Księgę Psalmów ... "  Szukałem PANA, a on mnie wysłuchał i uwolnił od wszystkich mych trwóg. " - Psalm 34:4 , pozdrawiam 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Napisano (edytowane)

Polecam telefon zaufania dla osób w kryzysie, albo niebieską linię, sama tam dzwoniłam bynajmniej nie ze spektrum spraw jakimi się zajmują, a bardziej jako prowodyr przemocy. Pomogli mi przetrwać najgorsze momenty.

Jestem po 12 latach psychoterapii z jedną terapeutką i generalnie jestem nastawiona anty, ale bynajmniej nie do wszystkich. W tej sytuacji proponowałabym Ci jednak udać się choćby na kilka sesji psychoterapeutycznych. Nie wiem skąd jesteś.  Są dobrzy terapeuci np. polecam tego :

https://www.znanylekarz.pl/dominik-dragan/psycholog-terapeuta-diagnostyk/warszawa

Jest bardzo mądry, oczytany, od pierwszej sesji proponuje wdrażanie jakiś rozwiązań np. w radzeniu sobie z emocjami, ćwiczenia itp. Mam wrażenie, że gdybym chciała w ciągu kilku sesji zrobiłabym z nim dużo więcej niż z moją psychoterapeutką w ciągu 12 lat.

W niebieskiej linii powinni znać jakieś oddziały różnorakiej pomocy dla osób w kryzysie i problemami psychicznymi w kraju. Podali mi taki darmowy numer dla osób w kryzysie emocjonalnym działający non stop, którego nie zapisałam, aktórego nigdzie nie ma w internecie. Radzę do nich zadzwonić i przedstawić problem, na pewno nie odrzucą i coś doradzą.

Niebieska linia : 801-120-002 działa non stop i dlatego tam zadzwoniłam

Kryzysowy Telefon Zaufania 116 123

od poniedziałku do piątku w godzinach od 14.00 do 22.00

 

Można szukać pocieszenia w Bogu, ale zdecydowanie odradzam fanatyzm religijny, a szczególnie karmienie się wizją złowieszczego diabła od którego uciekamy do Boga.Może nas to wpędzić w gorsze problemy, wizje itp. Szukałabym raczej przyziemnych rozwiązań abstrahując od tego, że oczywiście można zwrócić się w stronę Boga i religii jeżeli tego potrzebujemy.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×