Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Monika8181

Znowu coś mnie dopadło

Rekomendowane odpowiedzi

Witam jestem tu nowa szukam porady wsparcia.Z dziesięć lat temu chorowałam na nerwice lękową spowodowane było to moim dziecinstwem (alkohol awantury itp.)nerwica dopadla mnie gdy życie mi sie poukladało mąż dzieci itp.Przez pół roku byłam w ciągłym napięciu serce mi wysiadało i cierpiałam na bezsenność,gdy noc się zbliżała przechodziłam katusze.Leczyłam się tylko u psychiatry brałam tabletki paromerc i po roku było odstawienie.Czasami w przeciagu tych 10 lat coś mnie tam brało ale zawsze tłumaczyłam sobie ze to tylko nerwica wypiłam meliske i dawałam radę starałam się być mocna.Przeżyłam rozwód troszkę nadużywałam alkoholu bawiłam się byłam wesoła itp .trzy lata temu zmarła moja mama przez alkohol do dzis mam przed oczami jak się meczyła,zaczełam się bać alkoholu po piwie nawet jednym zaczełam miec kołatanie serca i nocka z głowy. Przestałam pić ze strachu zresztą wszystkiego się boje łykania tabletek. Wysokości i wogole jak wariatka.Od jakiegos pól roku jestem do poludnia osłabiona byłam z tym u lekarza zalecił magnez bo wyniki dobre tylko jestem niskocisnieniowcem,jakoś dawałam rade ale teraz od kilku dni chodze jakas przygnebiona każdy problem w głowie narasta jestem płaczliwa w środku jakieś nerwy mnie rozpieraja wyżywam się na bliskich,nic mi się nie chce do pracy chodzę na siłę nic mnie nie cieszy,wczoraj pierwszy raz od tych lat mialam tak z nienacka atak takiej jak by paniki ze cos sie ze mna dzieje ze zwariuje i nocka była z głowy. Troszkę sie rozpisalam chciałam tak w skrucie. Poradzcie iść do internisty porobic badania pozniej do psychiatry bo sama juz niewiem co robić nie chce tak żyć w takim przygnebieniu pracuje wśród ludzi musze być usmiechnieta.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Słowa "muszę być uśmiechnięta" mnie samego przyprawiły o uśmiech. Jak byłem w najgorszym stadium nerwicy, to nie było takiej siły, żebym się uśmiechnął. Mało piszesz, żeby udzielić konkretnych rad, ale generalnie schemat jest taki: Idziesz do lekarza rodzinnego, mówisz mu o swoich objawach i powinnaś zrobić chociaż podstawowe badania. Jeśli okaże się, że jest w miarę okey, to udajesz się do psychiatry. Do lekarza psychiatry skierowanie nie jest potrzebne. Lekarz psychiatra może zdecydować, że potrzebna jest Ci pomoc psychologa i wtedy wypisze Ci stosowne skierowanie. Formy leczenia są różne.

 

Można jeszcze wspomóc się medycyną naturalną, uprawiać czynnie sport itp. Użytkownicy tego forum mają kilka sprawdzonych metod na poprawienie sytuacji. Rozejrzyj się po tym forum, może coś znajdziesz dla siebie. Dzisiaj niedziela a w weekend raczej niewiele osób tutaj pisze. W tygodniu więcej się dzieje. Kiedy zacząłem mieć problemy to forum i świadomość, że są ludzie z podobnymi problemami były bardzo pocieszające. Powodzenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za odpowiedz coś spróbuje ze sobą zrobić może zakup tak długo zwlekany orbiterka bedzie dobrym sposobem na jesień. Mam jeszcze pytanko czy szumy uszne mogą byc związane z nerwica?mam od kilku dni i to zawsze rano i wieczorem zwariować można

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Heheh, dobrze trafiłaś z szumami usznymi. Kiedyś z Teksasem wymienialiśmy się swoimi przygodami związanymi z szumami. No mnie męczą regularnie, szczególnie wieczorem, gdy robi się cicho. Zaczęły się jakoś w listopadzie 2016 roku i z przerwami trwają do dziś. Przypominają odgłos starego, kineskopowego telewizora, który podczas włączania wydawał taki charakterystyczny syk. Przywykłem już. U mnie na pisk w uchu składa się oczywiście nerwica, ale także zwyrodnienia i zesztywnienie w odcinku kręgosłupa szyjnego. Po kilku masażach o kręgarzach szumy potrafiły ustać.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie te szumy są od niedawna i czasami pobolewa mnie kark czuję że jestem strasznie napiętą po za tym czuję się bardzo osłabiona najgorzej mam do południa ciężko mi jest co kolwiek zrobić zmuszam się na siłę bo muszę do pracy chodzic,czuję się wtedy jak we mgle taka otumaniona jak by wszystko działo się obok ciężko to wytłumaczyć do tego dochodzą zawroty głowy myślałam że to niskie ciśnienie czy tp. Nawet wypijam rano kawę żeby jakos funcjonowac

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Szumy w uszach, zawroty głowy - klasyka nerwicy. Mimo wszystko proponuję jednak zrobienie badań, żeby wykluczyć inne przyczyny dolegliwości. Problemy nerwicowe bardzo często łączą się też z niedoborem magnezu w organizmie. Można sie suplementowac wtedy. Jednak nic na ślepo - najpierw badania. Tukaszwili, pozdro dla Ciebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×