Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Zaburzony93

Niby zwyczajny chłopak

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć

Troszkę o sobie. Mam 24 lata i każdy uważa, że jestem "normalny". Mam namyśli tu, że nic mi nie jest. W zasadzie sam do nie dawna tak myślałem, ale fakty są inne.

Do końca nie wiem co mi jest. Terapię niedawno zacząłem i przerwałem ze względu na wyjazd za granicę.

Tak w skrócie to jestem DDA. Mój ojciec pił odkąd pamiętam. Jego opieki, troski czy wspólnych zajęć praktycznie w ogóle nie doświadczyłem.

Nigdy nie miałem problemu w nauce, z pracą (powiedzmy, bo ostatnio sporo zaniedbywałem). Innymi słowy z zewnątrz uśmiechnięty, zdrowy, pracowity, normalny chłopak. Wewnątrz? Samotny, nikogo nie mam, nie mam znajomych, moje główne rozmowy, spotkania, to Internet. Uśmiechnięty? Zwykle to udawałem, Nikomu nie chciałem pokazać, że coś jest ze mną nie tak.

Najgorsze jest to, że ja nie potrafię zbudować żadnej trwałej relacji z nikim.

To tak mniej więcej w skrócie o mnie... długo by pisać. Jeśli ktoś chce poznać, chętnie porozmawiam z kimś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zaburzony93, myślę że terapia by Ci mogła pomóc i miałbyś w końcu z kim porozmawiać o problemach.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze ze chcesz to cos zmienic,

jedna z najwazniejszych decyzji juz podjales - przestales byc obojetny,

zalezy Ci, zeby walczyc o siebie.

 

Rowniez mysle, ze warto porozmawiac z psychologiem,

zeby moc skutecznie walczyc z choroba, trzeba wiedziec z czym ma sie doczynienia,

wszystko jedno czy to choroba pluc, zoladka, czy jaka kolwiek inna.

Mozna oczywiscie leczyc same objawy,

jednak nie spodziewaj sie wielkich efektow,

trzeba zaczac od przyczyny.

 

Nie raz jest tak, ze wydaje nam sie ze wiemy co nam jest

a okazuje sie ze to tylko kolejny objaw,

a przyczyna lezy gdzies duzo glebiej.

 

Na pewno warto porozmawiac z psychologiem,

co innego widzi, ten ktory stoi z boku,

patrzy racjonalnie, a nie pod wplywem emocji...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996

Cześć. Niestety często tak jest, że udajemy przy innych, iż nie ma żadnego smutku w nas, zakładamy maski z radością a prawda jest kompletnie inna i gorsza. Akurat dobrze trafiłeś, bo na tym forum jest trochę dda, więc na pewno z kimś znajdziesz wspólny język.

Tak czy siak jednak zgadzam się z innymi w sprawie terapii. Lepiej będzie jeśli wrócisz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chwilowy utrudniony dostęp do Internetu uniemożliwił mi przeglądanie forum.

Dzięki wszystkim za odzew. Owszem, na terapię zamierzam wrócić, jak zjadę do Polski. Jednak zmienię psychologa, ta raczej niezbyt sobie radziła.

Coraz więcej czytam, rozmawiam i jestem coraz bardziej świadomy tego co mi jest :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996
Chwilowy utrudniony dostęp do Internetu uniemożliwił mi przeglądanie forum.

Dzięki wszystkim za odzew. Owszem, na terapię zamierzam wrócić, jak zjadę do Polski. Jednak zmienię psychologa, ta raczej niezbyt sobie radziła.

Coraz więcej czytam, rozmawiam i jestem coraz bardziej świadomy tego co mi jest :)

Jeśli ta psycholog niezbyt sobie radziła to faktycznie poszukaj innego. Dobrze, że masz świadomość tego co Ci jest ponieważ to pomaga i jest ważne bardzo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ta psycholog niezbyt sobie radziła to faktycznie poszukaj innego. Dobrze, że masz świadomość tego co Ci jest ponieważ to pomaga i jest ważne bardzo.

 

To była moja pierwsza styczność z psychiatrą, psychologiem. Ciężko mi powiedzieć czy dobrze radziła czy nie, ale wydaje mi się, że warto próbować dalej, z innym. Zaszkodzić nie zaszkodzi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996

Jeśli ta psycholog niezbyt sobie radziła to faktycznie poszukaj innego. Dobrze, że masz świadomość tego co Ci jest ponieważ to pomaga i jest ważne bardzo.

 

To była moja pierwsza styczność z psychiatrą, psychologiem. Ciężko mi powiedzieć czy dobrze radziła czy nie, ale wydaje mi się, że warto próbować dalej, z innym. Zaszkodzić nie zaszkodzi.

Jasne, że warto bo jest tyle różnych psychologów, więc nie ma się co ograniczać do jednego. Powodzenia! :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli ta psycholog niezbyt sobie radziła to faktycznie poszukaj innego. Dobrze, że masz świadomość tego co Ci jest ponieważ to pomaga i jest ważne bardzo.

 

To była moja pierwsza styczność z psychiatrą, psychologiem. Ciężko mi powiedzieć czy dobrze radziła czy nie, ale wydaje mi się, że warto próbować dalej, z innym. Zaszkodzić nie zaszkodzi.

Jasne, że warto bo jest tyle różnych psychologów, więc nie ma się co ograniczać do jednego. Powodzenia! :)

 

Dokładnie! Psycholog psychologowi nie równy. Czasami po prostu może Ci wygląd psychologa nie przypasować. Serio. Ja np nie lubię chodzić do lasek. Tak po prostu. Czy jak wybierałam psychoterapeutę czy psychiatrę to szukałam faceta z TYM błyskiem w oku ;D Po prostu czuję, że więcej mogę powiedzieć i na więcej mogę pozwolić sobie przy mężczyznach. Także psycholog/psychoterapeuta musi być jak ubrania - dobrze dopasowany i nie może uwierać ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość Piotrek1996

Ciekawe, ciekawe przyznam. Nigdy w taki sposób o psychologach i psychiatrach nie myślałem, ale faktycznie z tym wyglądem to może być prawda, bo jednak trzeba się ubierać odpowiednio do takiej pracy, żeby na dzień dobry człowieka innego nie wystraszyć :D Poza tym... musi być też kultura, umiejętność słuchania i rozmawiania, ponieważ również się to liczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie no, Ona fajna była, młoda, mała zgrabna :D Ale jako psycholog to się nie nadawała ;x

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×