Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
the1one

Nerwica lękowa, a wyjazd najbliższych

Rekomendowane odpowiedzi

Już mnie spina. Kilka lat temu się nabawiłem nerwicy lękowej, odpuściła gdy sobie powiedziałem (i też tak czułem), że wolę umrzeć niż się z nią męczyć. Wróciła z rok później, może trochę dalej. Trzyma do dzisiaj, dzisiaj nie potrafię tego tak szczerze powiedzieć, bo na dzień dzisiejszy nie jestem pogodzony ze śmiercią, z faktem umierania. Byłem u różnych psychiatrów, jeden stwierdził nerwicę lekową, wywołaną wcześniejszymi objawami somatycznymi. Zaliczyłem też raz psychoterapię i też nie było pewności co do tego, co ją wywołało. W każdy razie, nikt z bliskich nie wiem, że podejmowałem kroki by się leczyć, że się z czymś takim zmagam. Wszyscy sukcesywnie wyjeżdżają z domu na długi weekend majowy, ja, że nie chciałem nigdzie jechać, to zostanę sam w domu, przynajmniej na najbliższe 4 dni. Cały dom na mojej głowie i w ogóle. Pracy brak na ten czas, kumple są - ale pewnie non stop będą załadowani, kumpele też mam i może wyskoczę do nich, ale w każdym razie, na samą myśl już mnie spina. Dzień przed ich wyjazdem, czyli dzisiaj - już mam chu**wy, takie rozbicie, też jakieś wkur**nie, że wszyscy jadą, ja zostanę z tym wszystkim sam. Do tego też te stany lękowe, czasami ataki paniki - że umrę, że zawał, że coś, że będzie miał kto pomóc. Chociaż głównie jestem sofokusowany na sercu - zawał, ale miałem badania robione i nie ma żadnych nieprawidłowości. Ale ciągle chodzą za mną takie myśli, że coś się wydarzy, że umrę, etc.

 

Powiedzcie mi, jak przetrwać te kilka najbliższych dni?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć! Sam miałem nerwice i też byłem w piekle ,także dokładnie wiem o czym mówisz. Rok temu udało mi się z tego wyleczyć i dopiero teraz mnie naszło żeby pomoć innym ludziom wyjść z tego. To co dajesz od siebie wraca podobno :)

Ale nie powiem Ci jak masz przetrwać najbliższe dni, powiem Ci jak się całkowicie wyleczyć.

 

Napisz do mnie na: jestemzdrowy@onet.pl (specjalnie założyłem maila :D)

 

Ktoś jeszcze chętny to zapraszam w wolnej postaram się odpowiadać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×